Wybieramy ubezpieczenie dla ucznia

Udostępnione przez Państwową Inspekcję Pracy statystyki dotyczące wypadków w polskich szkołach nie są może szczególnie zatrważające, niemniej jednak wynika z nich jasno, że przeciętnie w ciągu roku dochodzi w ponadprzeszkolnych placówkach oświatowych do ponad 70 tysięcy wypadków, w których biorą udział uczniowie. W ubiegłym roku około 300 z tych wypadków miało ciężki charakter, co oznacza, że uszczerbek na zdrowiu poszkodowanych był poważny lub nawet zagrażający życiu. Niestety, wciąż znakomita większość wspomnianych incydentów przytrafia się uczestnikom lekcji wychowania fizycznego – warto więc wziąć pod uwagę fakt, że są to zajęcia obowiązkowe i odpowiednio ubezpieczyć nasze pociechy zanim przydarzy się jakiś nieszczęśliwy wypadek.

Zadbajmy o nasze pociechy odpowiednio dobierając ubezpieczenie NNW (źródło grafiki: Pinterest)

Zadbajmy o nasze pociechy odpowiednio dobierając ubezpieczenie NNW (źródło grafiki: Pinterest)

Rzecz jasna można skorzystać z oferty ubezpieczeniowej proponowanej przez szkołę, jednak w takim przypadku zawsze powinniśmy się dokładnie zapoznać nie tylko z ogólnymi warunkami tej umowy, ale przede wszystkim z jej zakresem, z listą wyłączeń i wykluczeń (dla przykładu: częstym wykluczeniem są wypadki mające miejsce podczas uprawiania sportów), a także z kwotą, na jaką nominalnie opiewa ubezpieczenie.

Ta ostatnia sprawa jest o tyle ważna, że jeśli kwota maksymalna jest niska (rzędu 10 000 złotych), to i w przypadku nawet kilkuprocentowego (załóżmy 4%) uszczerbku na zdrowiu (np. złamaniu nogi) wypłacone odszkodowanie będzie bardzo niskie: zaledwie 400 złotych. Dla porównania w sytuacji, gdy maksymalna kwota ubezpieczenia wynosi 50 000 złotych, wypłacone środki będą pięciokrotnie wyższe i wyniosą 2000 złotych – a sama składka w skali roku nie będzie szczególnie wyższa.

Ponadto zawsze należy zwrócić uwagę, czy ubezpieczenie obejmuje tylko wypadki zaistniałe na terenie szkoły, czy również poza nią – ma to ogromne znaczenie w przypadku dzieci często wyjeżdżających na rozmaite wycieczki szkolne lub obozy oraz korzystające z popularnych ostatnimi czasy „Orlików” czy zielonych sal gimnastycznych.

Pamiętajmy również, że nie mamy absolutnie żadnego obowiązku wykupienia polisy oferowanej przez szkołę i jeśli tylko jakiekolwiek zapisy w umowie budzą nasze wątpliwości albo uważamy, że zakres usług jest zbyt wąski, nie wahajmy się poszukać dobrego ubezpieczenia dla naszego dziecka na własną rękę – bardzo często oferty znalezione w taki sposób są nieporównywalnie lepsze od tego, co ubezpieczyciele oferują placówkom oświatowym.

Leave a reply