Volvo S90 – nowa platforma, nowe rozwiązania

Nie da się ukryć, że dla marki Volvo ten rok zaczął się bardzo udanie – wypuszczony oficjalnie na rynek właśnie w styczniu 2016 roku model V90 odniósł ogromny sukces i z miejsca stał się jedną z najbardziej pożądanych limuzyn klasy premium. Zapewne dla wielu potencjalnych kupców dość sporym szokiem okazała się naprawdę niska cena (najuboższa wersja wyposażeniowa została wyceniona na niewiele ponad 170 tysięcy złotych, co w tym segmencie jest ceną bardzo konkurencyjną), ale wcale nie oznacza to, że Szwedzi oszczędzali na swoim nowym flagowcu – wręcz przeciwnie.

wnętrze nowego volvo s90

Wnętrze nowego Volvo S90 jest minimalistycznie eleganckie (źródło grafiki: volvocars.com)

Volvo S90 jest drugim (po bardzo udanym XC90) samochodem zbudowanym na opracowanej od podstaw platformie SPA i jak na rasową limuzynę przystało wóz jest ogromny: niemal 5 metrów długości, ponad 2 metry szerokości i niska sylwetka (dokładne wymiary to 4960 mm długości, 2020 mm szerokości, 1440 mm wysokości) składają się na auto o dynamicznej i nowoczesnej, a jednocześnie stonowanej i eleganckiej linii. Bez dwóch zdań ekipa projektantów zasłużyła na wyróżnienie za ten samochód.

Oczywiście nie mogło się obejść bez dopasowanych do klasy tego wozu silników – nowe Volvo S90 (kliknij) jest sprzedawane w polskich salonach z czterema jednostkami napędowymi (2 benzynowe i 2 wysokoprężne), przy czym najsłabsza z nich generuje „jedynie” 190 KM mocy, a najmocniejsza aż 320 KM. Warto dodać, że pod koniec bieżącego roku, mniej więcej w połowie listopada, dojdą do oferty jeszcze 2 kolejne silniki, co w praktyce oznacza, że każdy znajdzie coś dla siebie. Do kompletu przewidziano też silnik hybrydowy o mocy sumarycznej 407 KM, który będzie rozpędzał Volvo S90 od 0 do 100 km/h w 5,2 sekundy, a na samym silniku elektrycznym będzie mógł przejechać około 40 kilometrów.

Jeśli chodzi o wnętrze Volvo S90, to chyba nikogo nie zaskoczy fakt, że zostało ono zaprojektowane w myśl zasady „żadnych zbędnych elementów”, dzięki czemu jest eleganckie i ergonomiczne, a lista wyposażenia standardowego jest już tradycyjnie imponująca i zbyt długa, by ją tutaj choćby pokrótce streścić – najlepiej odwiedzić stronę producenta i tam zapoznać się ze szczegółami.

Gdybym miał jakoś krótko podsumować nowe Volvo S90, powiedziałbym po prostu, że to samochód dla tych, którzy szukają udanego, bezpiecznego, niedrogiego i przykuwającego uwagę auta w klasie premium. Zastanawiam się nawet, jaki będzie następny flagowiec Volvo…

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.