Ubezpieczenie pożyczki – czy to potrzebne?

Praktycznie za każdym razem, gdy udajemy się do banku (bądź innej instytucji finansowej) w celu zaciągnięcia zobowiązania finansowego, słyszymy propozycję ubezpieczenia pożyczki lub kredytu. Mało tego: czasem od tego, czy kredyt ubezpieczymy, czy też nie, zależy na przykład wysokość narzuconej marży lub oprocentowania, co przy długoterminowych kredytach przekłada się na bardzo konkretne kwoty. Czy jednak warto ubezpieczać każde zobowiązanie?

zwitek banknotów euro

Ubezpieczenie pożyczki to nie zawsze tylko dodatkowe i niepotrzebne koszty (źródło grafiki: Pinterest)

Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać, choć generalnie należy przyjąć, że ubezpieczenie długoterminowego kredytu na okoliczność utraty pracy, trwałego kalectwa, czasowej lub całkowitej niezdolności do pracy w wyniku nieszczęśliwego wypadku albo śmierci kredytobiorcy to dobry pomysł z uwagi na fakt, że nasi najbliżsi w takiej sytuacji nie będą musieli spłacać takiego kredytu. Warto jednak zawsze zapoznać się z dokładnymi warunkami ubezpieczenia, ponieważ rozmaici ubezpieczyciele różnie definiują pojęcia, a ponadto nie każde ubezpieczenie ma ten sam zakres – w jednym towarzystwie ubezpieczeniowym udar mózgu będzie ciężką chorobą, w innym nie.

Z reguły też ubezpieczenie pożyczki czy kredytu zwiększa naszą wiarygodność wobec banku czy instytucji finansowej, co może mieć znaczenie zwłaszcza w przypadku pożyczek udzielanych w trybie przyspieszonym – wtedy ubezpieczenie działa jako swoista rękojmia, więc nasz wniosek ma zdecydowanie większe szanse na akceptację.

Pamiętać trzeba jednak i o tym, że zwykle koszty ubezpieczenia są wliczane w kredyt, co oznacza, że całkowita wysokość odsetek także wzrośnie, ponieważ będą one obliczane od całości kwoty zadłużenia (kwota kredytu plus kwota ubezpieczenia). I choć wprawdzie nigdy nie możemy ze spokojem serca powiedzieć, że nasza płynność finansowa jest niczym nie zagrożona, to w sytuacji, gdy pożyczamy relatywnie niewielkie kwoty (np. około 10 000 złotych) na względnie krótki czas i mamy pewność, że będziemy w stanie taką pożyczkę spłacić w terminie, poważnie zastanówmy się nad ubezpieczaniem takiego kredytu, bo może się okazać, że wydamy środki całkowicie niepotrzebnie.

W kontekście powyższych rozważań odpowiedź na postawione w tytule pytanie brzmi: tak, ubezpieczenie pożyczek czy kredytów jest opcją bardzo przydatną, jednak nie w każdej sytuacji i nie dla każdego klienta. Zawsze należy rozważyć, czy koszty ubezpieczenia przynajmniej równoważą potencjalne zyski (w postaci obniżonego oprocentowania, marży czy prowizji), trzeba też brać pod uwagę, że w dłuższej perspektywie (np. kredyt hipoteczny) ubezpieczenie takie jest rozwiązaniem korzystnym zarówno dla banku, jak i dla klienta.

Jeśli chodzi o pożyczki na małe kwoty (do 3500 zł) coraz bardziej popularne są tzw. chwilówki. I choć ze względu na małą kwotę, nie warto zawracać sobie głowy ubezpieczeniami, to warto zachować zdrowy rozsądek  i ostrożność już na etapie wyboru pożyczkodawcy. Vivus, jeden z czołowych pożyczkodawców na polskim rynku, oferuje pożyczki przez Internet. Pożyczkobiorca otrzymuje gotówkę w 15 min, a formalności są ograniczone do minimum. To, co jednak cenię w Vivus to przejrzystość. Nie ma ukrytych kosztów, wszystkie informacje (włącznie z umową pożyczki) są dostępne na stronie. Dla mnie oznacza to, że pożyczkodawca chce być uczciwy w stosunku do konsumentów i robi wszystko, aby świadomie podejmowali decyzję o wzięciu pożyczki.

Leave a reply