Ubezpieczenia rolników – teraz z większym dofinansowaniem

Z roku na rok, i z wieku na wiek, rolnictwo nieubłaganie staje się coraz mniej istotną częścią działalności państwa – a jednak nadal pozostaje fragmentem istotnym, ponieważ nie ma wątpliwości, że konsekwencje ewentualnych braków lokalnej żywności będą odczuwane przez sporą część społeczeństwa. Rolnictwo ma też to do siebie, że jest nieco bardziej narażone na nieszczęśliwe okoliczności losowe, niż większość aspektów życia – o ile każdy z nas może martwić się o to, czy choroba albo wydarzenia na rynku nie odbiorą mu możliwości zarobku, to rolnicy skazani są często na fikuśną pogodę, klimat i czasem np. faunę, które potrafią nawet udaremnić całe zbiory w danym roku. Bardzo często jest to susza albo gradobicie. Z tego wszystkiego wynika istotność ubezpieczeń w tej branży. Na poziomie powszechnych ubezpieczeń rolnicy wyróżnieni są poprzez wyjątkowy, kontrowersyjny w skali kraju KRUS, ale państwo sięga też po specjalne regulacje w przypadku ubezpieczeń prywatnych na własność i działalność rolników. Spośród tych ubezpieczeń część jest obowiązkowa. Właśnie przegłosowano w Sejmie nowelizację ustawy o ubezpieczeniach rolnych, a za nią – dodatkowe, większe niż wcześniej dotacje na te potrzeby, w wysokości aż 900 mln zł. Będą mogły one wynosić nawet 65% wartości całego ubezpieczenia.

Uprawy rolne są wrażliwe na wiele ryzyk - warto je ubezpieczyć. Źródło: Pixabay.com.

Uprawy rolne są wrażliwe na wiele ryzyk – warto je ubezpieczyć. Źródło: Pixabay.com.

Na taką wielką pulę dotacji zanosiło się już od kilku miesięcy, więc branża zaczęła reagować. Prawdopodobnie oferta stanie się znacznie szersza i bardziej dostępna. Dotychczas bardzo niewiele firm ubezpieczeniowych zajmowało się uprawami rolnymi – teraz może to być znacząca część ze wszystkich. Jak mówi samo ministerstwo, priorytetem są zwłaszcza kompletne pakiety ubezpieczeń, od wszystkich ryzyk. Jednakże nie ma takiego obowiązku i z dotacji skorzystać można również ubezpieczając się od jednego albo kilku ryzyk. Tak jak ostatnio, dotacje będą obejmować ubezpieczenia w określonej kwocie – ma to być teraz od 9% do 15%, zależnie od klasy gleby. Może to w praktyce oznaczać, że w niektórych sytuacjach będzie trudno je zdobyć – to zależeć będzie od konkretnych przypadków, warto jednak mieć to na uwadze. Potencjalnych ryzyk jest zawsze bardzo wiele, by wymienić ognie, powodzie i podtopienia, grad i inne opady, pioruny, zapadanie się ziemi, wiatr i nie tylko. Dlatego też kompletne ubezpieczenia mogą dawać wyjątkowy spokój ducha, jeśli faktycznie takie są.

Leave a reply