Ubezpieczamy zwierzęta

ubezpieczenie zwierząt

Źródło: Pinterest

Polisa ubezpieczeniowa dla ukochanego zwierzęcia domowego wciąż wielu z nas wydaje się fanaberią i niepotrzebnym wydatkiem. Zmieniamy zdanie dopiero wówczas, gdy pies lub kot zachorują tak poważnie, że leczenie przerasta możliwości domowego budżetu, a my patrzyć nie możemy na cierpienia czworonoga, któremu nie możemy zafundować lepszej terapii i diagnostyki.

W Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii możemy ubezpieczyć niemal każde zwierzę domowe: psy, koty, konie, ptaki, gryzonie gady czy płazy. Polska praktyka ubezpieczania zwierząt dotyczy jedynie psów, kotów i koni i opiewa na dwa rodzaje ubezpieczeń. Pierwszy, to ubezpieczenie kosztów leczenia czworonoga; drugi – OC od szkód wyrządzonych przez nasze zwierzę.

OC, o którym mowa, może obowiązywać jedynie na określonym terenie, dlatego zawsze, kiedy udajemy się w podróż należy sprawdzić warunki naszej polisy. Może się bowiem okazać, że asekurujemy się wyłącznie na wypadek, gdyby nasz pies czy kot wyrządził komuś krzywdę w mieście zamieszkania, a nad morzem, nad które się wybieramy, nie jesteśmy już pod skrzydłami ubezpieczenia.

Z kolei ubezpieczenie kosztów leczenia obejmuje: niezbędne zabiegi medyczne, leki, pobyt w klinice (hospitalizację), pochówek a także pokrycie strat spowodowanych padnięciem zwierzęcia, lub jego uśpieniem z konieczności – to szczególnie ważne np. dla właścicieli hodowli, którzy utrzymują się z tego rodzaju działalności.

O co może zapytać ubezpieczyciel, kiedy zadeklarujemy chęć ubezpieczenia zwierzęcia? O jego wiek, stan zdrowia i rasę. Np. PZU na pewno podniesie stawkę polisy, kiedy dowie się, że nasz pies reprezentuje jedną z tych ras: bull terrier, wilczarz, basset, setter angielski, bokser, wyżeł, bernardyn, dog, nowofundland, airdale terrier, pudel, jamnik. Z kolei jeśli czworonóg nie mieści się w przedziale wiekowym od 6 miesięcy do 10 lat, ubezpieczyciel może odmówić objęcia go ochroną.

Leave a reply