Tourneo, czyli najmłodsze dziecko Forda w Genewie

Tegoroczne (2013) Targi Motoryzacyjne w Genewie obfitowały w niespodzianki i choć jak zawsze najwięcej można było ich ujrzeć pośród prototypów, to i w dziale samochodów produkowanych seryjnie nie obyło się bez ciekawostki – otóż Ford zaprezentował trzy wersje modelu Tourneo, czyli odpowiednio Courier, Connect i Custom. I nie byłoby w tym może nic szczególnie zaskakującego gdyby nie fakt, że Tourneo Connect to osobowa wersja starego, dobrego Transita Connect, którą dostosowano do wymagań współczesnego rynku.

Ford Tourneo Courier 2013 (źródło: Pinterest)

Ford Tourneo Courier 2013 (źródło: Pinterest)

Z reguły tego typu samochodowa nekromancja kończy się niezbyt dobrze dla „nowego” modelu, bowiem kierowcy mają już ugruntowane poglądy na poszczególne auta, w tym jednak wypadku trzeba przyznać, że spece z Forda zrobili kawał dobrej roboty: wprawdzie Tourneo już „od pierwszego wejrzenia” kojarzy się z Transitem, ale jednak z zewnątrz prezentuje się przyjemnie i całkiem nowocześnie. „Rodzeństwo”, czyli modele Courier i Custom, wypada tu zdecydowanie pozytywnie i wizualnie nie ma się do czego przyczepić.

Wnętrze jest dość zwyczajne, funkcjonalne i brak tu „fajerwerków”, ale to akurat trudno uznać za wadę. Na korzyść Tourneo przemawia na pewno niewiarygodna ilość schowków, schoweczków i innych zakamarków rozmieszczonych w całym samochodzie – nawet w suficie!

Wnętrze Forda Tourneo Courier 2013 (źródło: Pinterest)

Wnętrze Forda Tourneo Courier 2013 (źródło: Pinterest)

Jeśli chodzi o to, co dla kierowcy najważniejsze, czyli relację pomiędzy wygodą, ekonomią i ceną, to także tragedii nie ma, choć trzeba się liczyć z tym, że na przykład najtańsza wersja Tourneo Custom kosztuje prawie 144 000 złotych. Mniejsze modele są tańsze. Wróćmy jednak do ekonomii jazdy: średnie zużycie paliwa na każde 100 przejechanych kilometrów wynosi około 6 litrów, co plasuje Tourneo może nie w ścisłej czołówce, ale całkiem wysoko w rankingu aut dużych i mało spalających. Jest to zasługa niedużego, litrowego silnika EcoBoost, który inżynierowie zmusili do wytwarzania 100KM mocy wyjściowej (jest też opcja silnika o mocy 150KM – tylko bez funkcji Auto-Start-Stop). Oznacza to, że mocy nam raczej podczas jazdy Tourneo nie zabraknie, a to już bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo.

Pod tym względem zresztą wszystkie Tourneo wypadają całkiem dobrze, bo nie dość, że możemy mieć nawet 10 poduszek powietrznych (w tym kolanowe), to jeszcze Ford zaprojektował swój autorski system Ford SYNC. Jest on zasadniczo przeznaczony do głosowego sterowania odtwarzaczem audio za pośrednictwem smartfona, ale posiada również opcję „wzywania pomocy” uruchamiającą się w razie wypadku i automatycznie kontaktującą się z odpowiednimi służbami oraz podającą dokładną lokalizację pojazdu w oparciu o dane GPS. Ogólnie rzecz biorąc Tourneo jest ciekawą propozycją w segmencie vanów i jeśli ktoś poszukuje większego niż zwykłe kombi auta dla swojej rodziny, to warto się nad Tourneo poważnie zastanowić.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.