Tanie ściganie

Tanie ściganie_Szayo Cup

Marzy Wam się wyścigowa kariera lub po prostu chcecie zaznać sportowej adrenaliny latając bokami po torze, ale: po pierwsze – nie macie kasy na sprzęt, po drugie – nie macie kasy na jego serwis, po trzecie – nie macie kasy na zawody. Jest na to prosty sposób – buggy.

 

Jeśli ktoś woli można jeszcze po polsku – szayowóz. Są tacy, którzy określają go jako ruraka, pojawiało się nawet określenie szayobóz. Nie ma jednak co się rozwodzić nad nazwą tego niewielkiego pojazdu, to na czym najbardziej nam zależy to koszty, a szayowóz to w Polsce obecnie najtańsza opcja do ścigania.
Nie ma co snuć planów, że jak pęknie w szwach moja skarbonka to rozgromię wszystkich swoim EVO IX na SuperOES-ie, bo albo przyzwyczaicie się do myśli o wiecznym czekaniu i tego nigdy nie zrobicie, albo  kupicie wreszcie WRX STI i będziecie rządzić, tyle że na miachu przy każdym starcie na światłach.

Moja propozycja: niech skarbonka się napełnia (zapewne nieco wolniej), a Wy wsiadajcie w buggy i wio po profesjonalną szkołę sportowej jazdy.

pastrana podczas wyścigu mistrzów 2011

Pastrana podczas Wyścigu Mistrzów 2011

Ten niewielki pojazd potocznie nazywany rurakiem stanął w szranki z popularnymi modelami sportowych aut podczas Wyścigu Mistrzów 2011. Za kierownicą RX 150 rywalizowali najlepsi zawodnicy Formuły 1, rajdowi oraz wyścigowi. Wśród nich znaleźli się Sebastian Vettel, Michael Schumacher, Jenson Button, David Coulthard, Sebastien Ogier, Juho Hanninen, Andy Priaulx, czy Travis Pastrana. Swą spektakularna jazdą wywołał zarówno wśród kierowców, jak i kibiców większe emocje niż pozostałe samochody, w których walczyli mistrzowie. Z 0.95 litrowym silnikiem i mocą 150 KM przegrało między innymi Audi R8 LMS, Skoda Fabia S2000 oraz VW Scirocco.

Wysocy kierowcy, jak ja wpasowują się w buggy, jak Donkey Kong w gokarta Mario Brosa… Jedno okrążenie treningowe w każdym z samochodów musi nam wystarczyć na znalezienie odpowiedniego balansu. Dwoma najlepszymi autami były tu Audi R8 i oczywiście buggy. – powiedział po zakończonej imprezie Pastrana, który w swojej sportowej karierze spróbował już chyba każdej dyscypliny sportu motorowego.

A nasze rodzime buggy? Szayowozy to pojazdy wykonane na  podzespołach Fiata 126p. I ten kto właśnie się roześmiał, że taką „zabawką” to on nie będzie się ścigał, niech czyta dalej. Silnik wózka to moc około 40 KM, prędkość maksymalna 140 km/h, setkę osiąga w około 9 sekund. To wszystko macie w lekkim, bo 400 – 420 kilogramowym buggy. Pamiętajmy jeszcze o napędzie na tylną oś, który dostarcza kwintesencji z jazdy: poślizgi.

Szayowóz był moim pierwszym spełnionym marzeniem. To świetny sposób na zapoznanie się z rywalizacją, której nie brakuje w zawodach o takiej samej formie jak zawody rallycrossowe. Osobiście nadal przygotowuję auto mojego brata do startów w Pucharze Polski Junior Buggy i wielką frajdę przynosi mi ciągła modyfikacja auta w celu znalezienia jeszcze paru dziesiętnych sekund i walki o wygraną. Tak więc myślę, że jest to idealny sposób, by wpaść w wyścigowe uzależnienie. – przyznaje z uśmiechem Krzysztof Skorupski, Wicemistrz Europy Rallycross 2012 w klasie Super1600.

Puchar Polski Junior Buggy

Jak zacząć, gdzie i za ile?

Zbudowanie szayowozu od podstaw to koszt około 4 000 zł, zakup od 2 000 zł.

Wpisowe w Pucharze Polski Junior Buggy (Tor Słomczyn) – 150 zł runda

Wpisowe w SzayoCUP (MotoPark Toruń) – 150 zł runda

Jedynym minusem na chwilę obecną jest konieczność posiadania licencji wyścigowej. Organizatorzy SzayoCUP planują jednak wprowadzić w sezonie 2015 klasę dla zawodników bez licencji, co zmniejszy koszty o około 1 300 zł.

Chcecie sprawdzić jak wygląda rywalizacja szayowozów?

Zapraszam do Torunia na najbliższe rundy, które rozegrane zostaną: 21 września i 26 października
oraz do Słomczyna:  31 sierpnia i 14 września.

Leave a reply