Articles

Ubezpieczenie auta w towarzystwie ubezpieczeniowym czy u dealera?

Każdy kierowca w Polsce musi mieć wykupione obowiązkowe ubezpieczenie OC – bez tego w razie ewentualnego wypadku czy drobniejszego zdarzenia drogowego koszty poniesie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który jednak w praktycznie każdym przypadku będzie próbował odzyskać poniesione wydatki od sprawcy wypadku. W wielu przypadkach może to oznaczać zobowiązanie finansowe nawet do końca życia i choć w wielu przypadkach nie wygląda to aż tak drastycznie, to jednak kwoty zawsze są niebagatelne i sięgają wielu tysięcy złotych.

Najczęściej polscy kierowcy ubezpieczenie samochodu wykupują w towarzystwach ubezpieczeniowych, które od lat konkurują ze sobą, oferując rozmaite zniżki i rabaty za bezszkodową jazdę. Od pewnego czasu jednak na rynku pojawiają się kierowane przede wszystkim do nabywców nowych samochodów oferty ubezpieczeń opracowywane przez producentów aut w kooperacji z instytucjami ubezpieczeniowymi. Coraz częściej zdarza się również, że te właśnie oferty są znacznie atrakcyjniejsze niż to, co proponują zewnętrzne firmy ubezpieczeniowe.

Dla przykładu ubezpieczenie samochodu w Skoda Finance (http://www.skoda-auto.pl/finansowanie/ubezpieczenia) nie tylko pozwala za zachowanie najwyższych dotychczasowych zniżek z poprzedniego towarzystwa ubezpieczeniowego, ale również gwarantuje w przypadku bezszkodowej jazdy preferencyjne stawki ubezpieczeniowe zarówno w pierwszym roku użytkowania samochodu, jak i w latach następnych.

Do oczywistych należy fakt, że żadne stosowane obecnie systemy bezpieczeństwa nie są w stanie w pełni uchronić naszego auta przed kradzieżą czy szkodą całkowitą. Specjaliści ze Skoda Finance zdają sobie z tego sprawę w nie mniejszym stopniu niż kierowcy, dlatego ich oferta zapewnia także zwrot pełnej wartości pojazdu z dnia zawarcia umowy ubezpieczeniowej (a nie z dnia wystąpienia szkody czy kradzieży, jak wielu innych ubezpieczycieli) w przypadku kradzieży albo szkody całkowitej do trzeciego roku eksploatacji pojazdu. Na koniec zaś dodajmy, że dla posiadaczy bezpiecznych samochodów (czyli takich, które są wyposażone w systemy bezpiecznej jazdy) przewidziane są zniżki przy zawieraniu umowy na kolejny rok. Naprawdę niewielu ubezpieczycieli może próbować przebić tę ofertę, a warto wspomnieć, że wymienione powyżej korzyści to jedynie ułamek tego, co proponuje Skoda Finance.

Co warto wiedzieć o bezpośredniej likwidacji szkód?

Jeszcze do niedawna bezpośrednia likwidacja szkód była w naszym kraju nie do końca osiągalnym rarytasem ubezpieczeniowym, ponieważ na chwilę obecną tego rodzaju rozwiązanie oferują zaledwie dwa towarzystwa ubezpieczeniowe, przy czym warto zaznaczyć, że w jednym z nich ten typ polisy jest dostępny dla klientów zaledwie od połowy ubiegłego roku. Trudno w tym kontekście mówić o bezproblemowej możliwości skorzystania z tego bardzo wygodnego produktu.

kolizja samochodowa

W takiej sytuacji bezpośrednia likwidacja szkód będzie bardzo przydatnym narzędziem (źródło grafiki: Pinterest)

Ta sytuacja jednak już niedługo ma ulec radykalnej zmianie, ponieważ już na drugi kwartał bieżącego roku zdecydowana większość podmiotów ubezpieczeniowych (zwłaszcza większych) planuje uruchomienie oferty przewidującej bezpośrednią likwidację szkód dla swych klientów. Cóż jest takiego szczególnego w takiej polisie?

Przede wszystkim jest to najlepszy dla ubezpieczonego sposób na skrócenie do absolutnego minimum ilości formalności wymaganych przy likwidacji szkody komunikacyjnej. Jest to możliwe dzięki temu, że szkodę zgłaszamy bezpośrednio do swego własnego ubezpieczyciela, a nie (jak to jest teraz) do podmiotu ubezpieczającego sprawcę wypadku. A ponieważ czas to pieniądz, nasz ubezpieczyciel będzie dokładać wszelkich starań, aby taką szkodę zlikwidować jak najszybciej, bo to mu się opłaca.

Według informacji podawanych przez ubezpieczycieli aż 90% klientów korzystających z polisy przewidującej bezpośrednią likwidację szkód jest zadowolonych. Mało tego: spora część z nich deklaruje, że jest gotowa za taką ofertę zapłacić nawet o 10% więcej niż kosztuje standardowe ubezpieczenie, co jest dość szczególne w kontekście faktu, że Polacy znani są jako osoby raczej oszczędnie wydające pieniądze na różnego rodzaju ubezpieczenia (w tym te najistotniejsze, czyli polisy na życie oraz komunikacyjne).

Pozostaje więc zaczekać na rzeczywiste wprowadzenie obietnic w życie – dla klientów sytuacja, w której bezpośrednia likwidacja szkód będzie dostępna u większości ubezpieczycieli to możliwość wybrania oferty najbardziej dopasowanej do potrzeb. A dla ubezpieczycieli kolejny obszar, w którym mogą zawalczyć o zdobycie nowych klientów dzięki zaproponowaniu ciekawie pomyślanych pakietów ubezpieczeniowych…

Ubezpieczenie kredytu na mieszkanie – co warto wiedzieć kupując mieszkanie w Warszawie?

Nie jest żadną tajemnicą, że pomimo rozmaitych zawirowań rynek mieszkaniowy w stolicy ma się całkiem dobrze – wciąż powstają nowe inwestycje, w budowie jest całe mnóstwo bloków, a w ofertach deweloperów można wręcz przebierać. Mało tego: ceny nawet w bardzo dobrych lokalizacjach są na tyle atrakcyjne, że wręcz trudno się powstrzymać przed zakupem wymarzonego nowego mieszkania w Warszawie.

Rzecz jasna znakomita większość nabywców nie posiada oszczędności w kwocie wystarczającej na sfinansowanie takiego zakupu, korzystamy więc z ofert kredytowych w bankach. I tu właśnie tkwi pewne niebezpieczeństwo, z którego niestety niewielu Polaków zdaje sobie sprawę. Wiemy oczywiście o obowiązku ubezpieczenia kredytowanej nieruchomości, jednak w znakomitej większości przypadków decydujemy się na wykupienie ubezpieczenia w banku, choć pod względem opłacalności takiego rozwiązania jest to wybór absolutnie najgorszy.

człowiek za stertą dokumentów

Wbrew obiegowej opinii zawarcie umowy ubezpieczeniowej bezpośrednio z towarzystwem ubezpieczeniowym jest proste (źródło grafiki: Pinterest)

Dlaczego? Otóż banki jako instytucje nastawione na zarabianie pieniędzy wykorzystują nasze lenistwo oraz bezpośrednio związaną z kredytem hipotecznym niechęć do załatwiania kolejnych formalności poza placówką banku. Ponadto wiele osób wierzy (błędnie!), że jeśli wykupi ubezpieczenie za pośrednictwem banku, to oferta kredytu hipotecznego będzie bardziej atrakcyjna, co jest nieprawdą.

Różnica w cenie polisy kupowanej w banku w porównaniu do ubezpieczenia o tym samym zakresie wykupionego bezpośrednio od towarzystwa ubezpieczeniowego może wynosić nawet kilkaset złotych, co w połączeniu z koniecznością opłacania takiej polisy co roku sprawia, że zupełnie niepotrzebnie wydamy mnóstwo pieniędzy. Jeśli więc bank, z którym zawieramy umowę o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania, nie wymaga w umowie kredytowej, by ubezpieczenie było kupione za pośrednictwem banku, wykupmy je w ubezpieczyciela – będzie o wiele taniej (przy średniej różnicy 200 zł na ubezpieczeniu i średnim okresie spłaty kredytu wynoszącym obecnie około 15-17 lat zaoszczędzimy kilka tysięcy złotych), a pod względem formalności jest to kwestia krótkiej wizyty u agenta ubezpieczeniowego. W Warszawie często istnieje opcja, aby taki agent przyjechał do nas, co tylko ułatwia załatwienie sprawy w dogodnym dla nas terminie – a praktyka pokazuje, że naprawdę warto.

Jak ubezpieczyć luksusowy samochód?

Z wykupieniem ubezpieczenia dla standardowego samochodu przeważnie nie ma najmniejszych problemów – wystarczy udać się do dowolnego ubezpieczyciela, wypełnić odpowiednie papiery, opłacić składkę i sprawa załatwiona, jednak w przypadku samochodów luksusowych lub rzadkich sprawa wygląda nieco inaczej, bo w grę wchodzą nierzadko ogromne kwoty. Jeśli więc posiadamy drogi, luksusowy samochód, warto pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

Podstawową sprawą jest fakt, że składka będzie diametralnie odbiegać od tego, co płacą właściciele typowych, masowo produkowanych aut: jednym z powodów jest to, że na przykład w przypadku szkody całkowitej (czyli zniszczenia pojazdu) suma odszkodowania wypłacanego przez ubezpieczyciela będzie ogromna, siłą rzeczy więc i składka musi być do niej adekwatna. Często zdarza się także, że nawet jeśli ubezpieczyciel przyjmie nasze luksusowe auto do ubezpieczenia, to umowa wyraźnie precyzuje, że drobne szkody estetyczne naprawia właściciel na własną rękę i na swój koszt, co również jest zrozumiałe w kontekście całkowitej wartości wozu.

Ford Mustang Fastback, rocznik 1967

Ten Ford Mustang Fastback z 1967 roku zdecydowanie kwalifikuje się do ubezpieczenia jako auto o dużej wartości (źródło grafiki: Pinterest)

Najbardziej realnym zagrożeniem dla aut luksusowych jest mimo wszystko kradzież, wciąż bowiem istnieją rynki zbytu, na których istnieje możliwość „zniknięcia” nawet najbardziej unikatowego modelu samochodu – wielu kolekcjonerów (zwłaszcza z krajów, z którymi Polska nie ma możliwości współpracy w zakresie ścigania przestępców) wciąż „zamawia” nowe okazy do kolekcji właśnie w Europie Środkowej i Wschodniej.

Dodatkowo powstaje także kwestia ewentualnych napraw szkód częściowych – nawet w przypadku typowych samochodów luksusowych (nawet w rodzaju Lexusa, o autach bardziej egzotycznych i rzadkich nie wspominając) koszty napraw są zdecydowanie wyższe niż samochodów klas niższych, co również bezpośrednio przekłada się na wysokość składki. Te właśnie względy sprawiają, że dla właścicieli samochodów wysokiej klasy albo unikatowych ubezpieczyciele nie mają z góry przygotowanych pakietów i ofert: każda tego rodzaju umowa jest negocjowana indywidualnie, a jej zakres dopasowywany jest do potrzeb i wymagań danej osoby w taki sposób, aby usatysfakcjonować obie strony. Jednego możemy być jednak zawsze pewni, kiedy ubezpieczamy taki samochód: nasza składka będzie zdecydowanie wyższa od składek przeciętnych kierowców.

Nie opłaca się oszczędzać na ubezpieczeniu mieszkania

Według najnowszych badań statystycznych mniej więcej dwie trzecie nieruchomości mieszkaniowych w naszym kraju jest ubezpieczona – oznacza to, że co trzeci właściciel takiej nieruchomości nie jest w żaden sposób chroniony przed następstwami rozmaitych nieprzewidzianych sytuacji losowych. Bardzo często głównym powodem nieubezpieczenia mieszkania podawanym przez Polaków są względy finansowe, czyli po prostu chęć zaoszczędzenia na rocznej składce.

Najlepiej ubezpieczać nasze mieszkania i domy kompleksowo i zawczasu (źródło grafiki: Pinterest)

Najlepiej ubezpieczać nasze mieszkania i domy kompleksowo i zawczasu (źródło grafiki: Pinterest)

W rzeczywistości jednak tego rodzaju podejście do sprawy jest zwyczajnie niepoważne: bądź co bądź mieszkanie wraz z jego zawartością (w postaci nagromadzonych w nim ruchomości) jest naszym dorobkiem życia, który można bardzo łatwo i bezpowrotnie stracić. Osoby, które ubezpieczyły swe nieruchomości, mogą w takiej sytuacji liczyć przynajmniej na rekompensatę w postaci odszkodowania, „oszczędnisie” takiego luksusu już nie mają.

Warto przy tym pamiętać, że ubezpieczeniem mogą być objęte nie tylko mieszkania czy domy, ale także pomieszczenia gospodarcze, garaże, a nawet miejsca postojowe. Ponadto w praktycznie każdym towarzystwie możemy ubezpieczyć wartościowe ruchomości znajdujące się w mieszkaniu – ma to o tyle istotne znaczenie, że nierzadko posiadamy drogie i ekskluzywne sprzęty RTV lub na przykład dzieła sztuki, których kradzież lub zniszczenie to niepowetowana strata.

Trzeba również mieć na uwadze, że podstawowy pakiet ubezpieczeniowy zwykle obejmuje następstwa wydarzeń losowych (pożar, uderzenie pioruna, grad, uderzenie statku powietrznego, zalanie, zapadanie i osuwanie się ziemi, huragan oraz deszcz nawalny to standardowy zakres u większości ubezpieczycieli), tak więc od kradzieży, kradzieży z włamaniem czy na przykład dewastacji lub rabunku trzeba posiadaną nieruchomość ubezpieczyć dodatkowo. Doświadczenie pokazuje, że o zabezpieczeniu mieszkania od wyżej wymienionych zagrożeń myślimy przeważnie dopiero po pierwszym tego typu zdarzeniu, czyli zdecydowanie za późno. Dlatego właśnie warto ubezpieczyć nasze „cztery kąty” kompleksowo zanim się taka sytuacja nam przytrafi – tylko wtedy będziemy się czuć we własnym domu naprawdę bezpiecznie.