Articles

Napęd na cztery koła czy na wszystkie koła?

To nie tylko pewna ciekawostka, która osobom poruszającym się tylko po zadbanym mieście i jeżdżącymi adekwatnym do tego autem może się wydawać wręcz niezrozumiała. Samochód ma bez wątpienia cztery koła, czy więc napęd na wszystkie (AWD – All-Wheel Drive) może być czymś innym, niż 4WD? A jednak są różnice, które warto brać pod uwagę. Chociaż w prywatnych rozmowach ludzie często mieszają takie wyrażenia i w ten sposób można pogubić się w tym, który samochód z jakiego rozwiązania korzysta, ba, sami producenci często wcale się nie przejmują rozróżnieniem tych pojęć, to jednak w oficjalnym żargonie skróty te odnoszą się do różnorodnych podejść technologicznych do kwestii napędu na cztery koła. Ta „ciekawostka” może mieć znaczenie nie tylko dla fanów jazdy po wertepach, dzikich polnych drogach i innych odległych od cywilizacji miejscach, które zwyczajowo nam się kojarzą z 4×4. Napęd na cztery koła ma też znaczenie dla wielu „mieszczuchów” w Polsce, którzy lubią cieszyć się większym komfortem jazdy na śliskiej powierzchni – w przypadku deszczu czy śniegu. 4WD jest rozwiązaniem obecnie bardziej znanym, z kolei AWD zobaczymy częściej w nowych autach, jako że technologia ta ma być odpowiedzią na pewne problemy czy ograniczenia związane z typowym 4×4. Nie jest jednak nowe, jako że każdemu znane jest już Quattro z lat 80. Systemy te nie są lepsze czy gorsze same w sobie, ale po prostu inne. Czym się różnią?

Porządne 4x4  s-max

Porządne 4×4 może czasami być wymagane, ale AWD może oznaczać lepszą drogę np. po krętej, ośnieżonej szosie. Źródło: Pixabay.com.

Fiat Panda Cross: niewielkie auto terenowe

Na jesień 2014 Fiat zapowiedział wypuszczenie specjalnej wersji jednego z najbardziej rozpoznawalnych modeli w historii marki, czyli Fiata Pandy. Panda Cross różnić się będzie od swego miejskiego odpowiednika nie tylko napędem na cztery koła, ale równie wysokością zawieszenia, mocą i wyglądem.

Panda Cross już zyskała przydomek

Panda Cross już zyskała przydomek „terenowego malucha” (źródło grafiki: Fiat)

Silników będzie niewiele, bo zaledwie dwa: pierwszy to jednostka Multijet o pojemności 1,3 litra i mocy 80 KM, drugi to niewielka jednostka mająca zaledwie 0,9 litra pojemności, ale produkująca aż 90 KM. W obu przypadkach kierowca będzie miał sześciobiegową skrzynię manualną, a samo auto ma mieć w standardzie elektroniczną blokadę dyferencjału.

Póki co nie wiadomo, jak Panda Cross wyglądać będzie wewnątrz, natomiast zewnętrznie prezentuje się naprawdę dobrze dzięki specjalnemu pakietowi stylistycznemu i prześwitowi rzędu 15-16 cm (w zależności od zastosowanego silnika). Jeśli Fiatowi uda się utrzymać ekonomię jazdy na akceptowalnym poziomie (a tego należy się spodziewać), to Panda Cross może się naprawdę dobrze sprzedawać – wprawdzie wygląd to nie wszystko, ale w tym przypadku stanowi przynajmniej połowę sukcesu. Pozostaje więc cierpliwie czekać na dalsze doniesienia oraz (miejmy nadzieję) zdjęcia wnętrza modelu.