Szkody śniegowe – jedna z propozycji do ubezpieczenia rolniczego

Temat ubezpieczeń od klęsk żywiołowych cieszy się dużą popularnością zawsze zwłaszcza wtedy, gdy się one faktycznie przydarzają, z czym mamy obecnie do czynienia w postaci na przykład skutków nawałnic. O ile w dużych miastach zazwyczaj wszystko jest zabezpieczone na tyle, że istotne straty dla właścicieli rzadko kiedy są duże, to dla rolników natura nadal potrafi być współpracownikiem łaskawym, ale i katem. Jeśli chodzi o dyskusje dotyczące standardów i prawodawstwa, zwrócić można uwagę na zjawisko tzw. szkód śniegowych, którego istnienie w ubezpieczeniach omawiane było ostatnio przez zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych i prezentowane w ramach propozycji i rekomendacji dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podstawą są tutaj wnioski wyciągnięte jeszcze w kwietniu. Trwa już wtedy okres wegetacji wielu roślin, jednakże spadł śnieg, czasem nawet na poziomie 50 cm opadów. Rośliny wtedy zostają zniszczone, nie urosną już, co często dla rolnika oznacza ogromne straty, których właściwie nie miał jak uniknąć. Rada chce, by z tego powodu jako swoista, można by rzec, klęska żywiołowa późne opady śniegu były wpisane do ustawy przez państwo.

Śnieg na wiosnę może oznaczać duże straty dla niektórych rolników. Źródło: Pixabay.com.

Śnieg na wiosnę może oznaczać duże straty dla niektórych rolników. Źródło: Pixabay.com.

Ogółem rolnicy mogą ubezpieczyć się prywatnie oczywiście od wszystkiego, co tylko wpiszą do umowy i na co zgodzi się zarówno klient, jak i ubezpieczyciel. Tym, co jest tutaj omawiane, są jednak możliwe dotacje, które pojawiają się w ustawie o ubezpieczeniach rolnych i zwierząt gospodarskich, konkretnie opisane jako: „dopłaty do składek z tytułu zawarcia umów ubezpieczenia od ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych w rolnictwie”. Katalog takich potencjalnych ryzyk jest określony, a zdaniem Rady, powinien zostać rozszerzony właśnie o opady śniegu na wiosnę – nieprzewidywalny i destrukcyjny akt natury, który w losowy sposób „karze” określonych rolników, odbierając im możliwości rywalizacji na rynku z tymi, którzy mieli więcej szczęścia. Obecnie na liście znajdują się między innymi huragany, powodzie, deszcz, grad, susza czy też osunięcie się ziemi. Według ustawy, rolnicy mogą liczyć na dopłaty od państwa w wysokości nawet 65% składki, w zależności od tego, od jak wielu ryzyk się ubezpieczają (im więcej, tym większa możliwa dopłata). Jednakże zagwarantowana jest jedynie określona kwota na dopłaty, co może oznaczać, że nie każdy „załapie” się na tę możliwość w danym roku.

Leave a reply