System start-stop: dlaczego jest tak popularny?

Spośród wszystkich nowoczesnych wynalazków montowanych standardowo w coraz większej liczbie modeli różnych producentów system start-stop wzbudził chyba najwięcej mieszanych uczuć wśród kierowców, choć moim zdaniem pojawienie się tego systemu jest naturalnym następstwem obostrzania norm emisji spalin zarówno w Unii Europejskiej, jak i na świecie. Co najciekawsze przeciwnicy start-stopu jako jeden z głównych zarzutów podają negatywny wpływ na silnik (w sensie szybszego zużycia), ale ten właśnie argument jest ich przysłowiowym ostatnim gwoździem do trumny, bo pokazuje, że nawet nie zapoznali się z zasadą działania systemu, którego są wrogami. Gdyby to bowiem zrobili, wiedzieliby, że system nie zadziała, jeśli istnieje ryzyko dla silnika. Jak zatem działa system start-stop w praktyce?

korek uliczny w dużym mieście

System start-stop doskonale zdaje egzamin w korkach – znacznie redukuje zużycie paliwa i emisję dwutlenku węgla do atmosfery (źródło obrazka: Pixabay)

Idea jest bardzo prosta: system ma wyłączać silnik wtedy, gdy jego praca jest zbędna – czyli głównie podczas stania w korkach i na skrzyżowaniach. Samochód się zatrzymuje, a system wyłącza silnik. Proste. Tyle tylko, że przeciętne auto ma jeszcze różne systemy, które potrzebują zasilania, a przy wyłączonym silniku nie działa alternator, więc zasilanie pobierane byłoby z akumulatora, co mogłoby bardzo szybko doprowadzić do jego rozładowania. Projektanci przewidzieli jednak ten kłopot: pracą systemu start-stop steruje komputer, który nie wyłączy silnika, jeśli ma on za niską albo zbyt wysoką temperaturę, podobnie zachowa się także i wtedy, gdy działają różne systemy zasilane alternatorem, a akumulator nie byłby w stanie wygenerować odpowiedniego napięcia. Same akumulatory zresztą są pojemniejsze i wytrzymalsze, a turbosprężarka (jeśli jest, a przeważnie w nowych autach już są w standardzie) ma wsparcie w postaci oddzielnej, zasilanej wyłącznie elektrycznie pompy wymuszającej obieg cieczy nawet przy zatrzymanym silniku.

Plusy? Przede wszystkim mniejsze zużycie paliwa (w mieście nawet do kilkunastu procent, rzecz jasna w zależności od stylu jazdy i wielkości korków) i co za tym idzie, niższa emisja dwutlenku węgla do atmosfery. W dłuższej perspektywie zatem dodatkowym zyskiem jest mniej destrukcyjny wpływ na warunki życia na naszej planecie, a to przecież rzecz zupełnie bezcenna.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.