Wypadki polskich kierowców – szkody także zagranicą

Frapujące informacje powiązane z branżą ubezpieczeń prezentuje „Rzeczpospolita”, wskazując na wzrost o aż 20% wypadków spowodowanych rocznie przez polskich kierowców w innych krajach Unii Europejskiej. Jest to największy taki wzrost rokroczny od czasu, gdy Polska wstąpiła do Unii, choć ogólny trend wzrostowy utrzymuje się od dawna. Statystyki takie są dla odpowiednich podmiotów stosunkowo łatwe do zebrania, a wskazują one, że rok 2016 był ze strony Polaków jeżdżących zagranicą najbardziej niebezpiecznym. Ogólna liczba wypadków spowodowana przez polskich kierowców wyniosła ponad 62 tysiące – podczas gdy w roku 2015 było to „jedynie” niecałe 52 tysiące. Patrząc na te dane łatwo przypomnieć sobie, że kolizja samochodowa to nadal dla zdrowej osoby najczęstszy sposób, by zrobić sobie krzywdę, w dowolnym kraju. Mówimy tu w końcu tylko o wypadkach spowodowanych przez polskich kierowców, aczkolwiek oczywiście większość z nich nie ma bardzo poważnych skutków. W całej Unii liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych spadła poniżej 30 tysięcy osób rocznie. W Polsce w roku 2016 policja odnotowała nieco ponad 33 tysiące wypadków, w których zginęły prawie 3 tysiące osób. Tak więc nasz kraj, którego ludność stanowi ok. 7,5% populacji UE, można określić jako ponadprzeciętnie niebezpieczny dla osób podróżujących drogami.

Więcej Polaków na drogach Europy - to też 10 tysięcy więcej wypadków. Źródło: Pixabay.com.

Więcej Polaków na drogach Europy – to też 10 tysięcy więcej wypadków. Źródło: Pixabay.com.

Jak wybrać dobre ubezpieczenie turystyczne?

W lecie temat sezonowy związany z ubezpieczeniami turystycznymi powraca na różne sposoby. Bezpieczne podróże to nie tylko odpowiednia polisa, do którego to tematu na pewno wrócimy, niemniej na pewno w niektórych sprawach nic nie zastąpi ubezpieczenia. W końcu to duży rynek – co roku miliony Polaków wyjeżdżają zagranicę na wakacje, a lokalnie podróżuje dalszych kilkanaście milionów. I jak to bywa z ubezpieczeniami – „jakieś” nie jest drogie. Dziś niemal każdy może nam zapewnić przy okazji do wycieczki dodatkowe ubezpieczenie. Ale takie, które obejmie odpowiedni wachlarz ewentualności i zapewni godziwą wypłatę, rekompensującą wydatek i ryzyko potencjalnych szkód – to już trochę trudniejsze do odnalezienia. Nie warto na pewno rezygnować z kontroli, bo to może być marnowanie pieniędzy. Wybierając się na jakiś czas zagranicę czy w miejsce, gdzie może nam się coś przydarzyć – warto wiedzieć, jakie są przepisy odnośnie na przykład służby zdrowia. Nawet gdy posiadamy Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, nie musi wcale to oznaczać, że leczenie jest darmowe – bo nie w każdym kraju publiczna służba zdrowia oznacza niepłatność wszystkich usług. Często tak jest, i wtedy oczywiście nie warto ubezpieczać się od kosztów leczenia, których i tak nie poniesiemy. Podstawowe przewidywanie, co może się nam ewentualnie stać w danym miejscu i jakie będą skutki – to dobry krok, by nie przepłacając dostać ubezpieczenie, które będzie nam naprawdę przydatne.

Zagubiony bagaż to jedna z możliwych szkód odniesionych w podróży. Źródło: Pixabay.com.

Zagubiony bagaż to jedna z możliwych szkód odniesionych w podróży. Źródło: Pixabay.com.

Które kraje są najbardziej niebezpieczne dla turystów?

Z kilku powodów, bezpieczeństwo w podróży jest dziś popularniejszym tematem, niż było od dawna, a związek ma to chociażby z wszechobecnymi w mediami konfliktami zbrojnymi dokoła Europy i ich różnorakimi skutkami, zarówno realnymi, jak i przynajmniej oczekiwanymi przez wiele osób. Wojna i konflikty prowadzone przez bojowników na pewno są oczywistym sygnałem, że podróż do danego kraju nie jest bezpieczna – co na swojej skórze odkrył chociażby Egipt, państwo opierające swoją gospodarkę w niemałej mierze na sektorze turystycznym. Jeszcze 10 lat temu obroty z turystyki odpowiadały niemalże 20% PKB kraju, co jak na tak duże państwo było wynikiem wysokim. Obecnie jest to jedynie niewiele ponad 7%, co jest wynikiem niskim – nie kwalifikuje Egiptu nawet to pierwszej setki państw na świecie pod tym względem. Przyczyną jest oczywiście duża ilość brutalnych incydentów, które mają związek z licznymi konfliktami, które rozwinęły się w ostatnich latach. O ile człowiekowi w dalekiej podróży może się stać wiele rzeczy, np. poważna choroba, to ryzyko śmierci z rąk innej osoby jest na pewno najbardziej odstraszające. A w każdym razie, na pewno zachęca ono do zakupu ubezpieczeń, będąc bardzo jasnym ryzykiem. Dlatego też znaczenie ubezpieczeń turystycznych rośnie – są powody, by częściej i w większym zakresie po nie sięgać, jeśli już turysta wybiera się w odległe miejsce.

Wojna i działania paramilitarne zawsze oznaczają największe ryzyko dla osób wybierających się na teren danego państwa. Źródło: Pixabay.com.

Wojna i działania paramilitarne zawsze oznaczają największe ryzyko dla osób wybierających się na teren danego państwa. Źródło: Pixabay.com.

Do czego przydatne jest ubezpieczenie w podróży?

Może co prawda niektóre statystyki wykażą nam, że większość nieszczęśliwych wypadków ma miejsce czy to w domu, czy w drodze do pracy lub sklepu samochodem, ale nie zmieni to pewnie faktu, że podróże dla wielu osób będą zawsze wiązać się z pewnym niepokojem, wynikającym chociażby z faktu udania się w nieznane. Często nie najbardziej drastyczne zdarzenia dokuczają nam w podróży, ale pozornie „zwykłe” wyzwania, które są trudniejsze z racji na koszta, nieznajomość języka czy brak pewnych przywilejów związanych z obywatelstwem danego kraju. Gdy mamy problem „u siebie”, zazwyczaj wiemy dokładnie, dokąd i do kogo się udać, gdzie zadzwonić, i tak dalej. Poza domem – czy to daleko w Polsce, czy za granicą – może wcale tak nie być. Obawiamy się, czy nie zachorujemy na coś w związku z innym klimatem, czy nie będzie problemów z lotem, albo czy wśród mieszkańców nieznanej nam okolicy nie znajdzie się złodziej. Czasami te lęki mogą dotyczyć zdarzeń mniej prawdopodobnych, ale stres też ma swoją cenę – dlatego nawet w takich przypadkach ubezpieczenie w podróży (sprawdź) może okazać się wartościową inwestycją we własne samopoczucie i komfort. A to zwłaszcza ma znaczenie, gdy wyjeżdżamy na letni urlop i chcemy odpocząć. Co powinniśmy brać pod uwagę wybierając skład ubezpieczenia w podróży?

Ubezpieczenie w podróży. Źródło: Pixabay.com.

Ubezpieczenie w podróży. Źródło: Pixabay.com.

Dlaczego najtańsze polisy się nie opłacają?

W kontekście nieszczególnie śnieżnej zimy w Polsce mogłoby się wydawać, że mówienie o ubezpieczeniach przeznaczonych dla osób uprawiających turystykę górską nieco mija się z celem. Coraz częściej jednak wyjeżdżamy na narty za granicę, urządzamy także piesze wycieczki po masywach górskich nie znajdujących się w granicach naszego kraju – choćby dlatego warto wiedzieć, czym grozi podpisanie najtańszej możliwej umowy ubezpieczeniowej.

Wbrew pozorom do powyższego zdania nie wkradł się żaden błąd. Przywykliśmy przez lata, że w Polsce poszkodowany turysta, do którego trzeba wezwać na przykład helikopter, nie ponosi kosztów takiej interwencji. W znakomitej większości krajów europejskich i pozaeuropejskich sprawa wygląda jednak zgoła inaczej – kosztami ratownictwa górskiego jest obciążany poszkodowany. Warto w tym miejscu dodać, że nie są to małe kwoty: jedna godzina pracy śmigłowca z ekipą ratowników to w Polsce koszt rzędu 3 tysięcy euro, a poza granicami Polski jest przeważnie drożej.

Grupa narciarzy przygotowuje się do zjazdu w górach

Sporty zimowe (zwłaszcza te uprawiane w górach) niosą ze sobą spore ryzyko dla uprawiających je osób (źródło obrazka: pixabay.com)

Tu również dochodzimy do zasygnalizowanej wcześniej kwestii, czyli zakresu poszczególnych ubezpieczeń. Jeśli wybieramy się w góry (nie ma większego znaczenia czy w kraju, czy poza nim, ale oczywiście turyści wyjeżdżający za granicę powinni szczególnie wziąć to pod uwagę), koniecznie należy wykupić ubezpieczenie obejmujące nie tylko koszty ewentualnego leczenia i pobytu w szpitalu, ale również koszty przeprowadzenia potencjalnej akcji ratunkowej. Ta z pozoru błaha rzecz może nas kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, co stanowi potężny wyłom w oszczędnościach przeciętnego turysty.

Polisy takie wcale nie należą do szczególnie drogich, choć wciąż nie cieszą się odpowiednim zainteresowaniem nawet ze strony wielu osób uprawiających sporty zimowe wyczynowo. To sytuacja dość specyficzna, bowiem z jednej strony dokładamy wszelkich starań, by zakupiony przez nas sprzęt służący do uprawiania sportów zimowych, był jak najwyższej klasy (a więc i maksymalnie bezpieczny), z drugiej jednak nie chcemy inwestować zbyt wielu pieniędzy w ubezpieczenie, z którego „przecież i tak nie skorzystamy”. Trzeba jednak mieć świadomość, że zaoszczędzenie w ten sposób nawet kilkuset złotych na niewiele nam się przyda w wymiarze finansowym, gdy przyjdzie zapłacić za ratownictwo górskie na przykład w Austrii…

Kiedy wykupić polisę turystyczną?

Wprawdzie sezon wakacyjno-urlopowy teoretycznie dobiega pomału końca, ale to właśnie teraz (i przez najbliższe dwa lub trzy miesiące) coraz większą popularnością wśród Polaków zaczynają cieszyć się regiony, które normalnie w sezonie dosłownie pękają w szwach od nadmiaru turystów z całego świata. Zresztą nie od dziś wiadomo, że wakacje poza sezonem są tańsze, a pogoda zwykle bywa bardziej humanitarna, co też jest dobrym powodem do tego, by z wyjazdem na wymarzone wakacje zaczekać do przysłowiowej ostatniej chwili.

domek na drzewie w egzotycznym kraju

Im bardziej egzotyczne miejsce, do którego jedziemy, tym ważniejsze jest posiadanie polisy turystycznej

Z wykupieniem ubezpieczenia na taki wyjazd czekać nie powinniśmy, ale w przypadku rozmaitych ofert typu „last minute” zwykle bardzo trudno przewidzieć, którą konkretną wybierzemy, a przecież nie ma też większego sensu wykupowanie polisy turystycznej „na zapas”. Na całe szczęście ubezpieczenie tego rodzaju w wielu towarzystwach możemy wykupić za pośrednictwem Internetu, a co za tym idzie wcale nie musimy fizycznie być w Polsce w chwili dokonywania zakupu, aby zaczęło ono działać.

Nie znaczy to jednak, że nie ma tu pewnego niebezpieczeństwa, nie wynika ono jednak z tego, że zakresy polis wykupionych w kraju różnią się czymkolwiek od polis kupionych przez Internet (bo są identyczne pod każdym względem). Pewnego rodzaju trudnością może być fakt, że zazwyczaj tego rodzaju transakcje wymagają określonej ilości czasu (czyli okresu karencji), by polisa mogła zostać uruchomiona. W zdecydowanej większości przypadków karencja ta wynosi od trzech do pięciu dni roboczych, ale można również trafić na oferty z karencją zaledwie jednodniową. Trudno tu jednoznacznie wyrokować, czy taka polisa będzie lepsza czy gorsza, bo to akurat zależy wyłącznie od szczegółowych warunków zawartych w umowie, nie ulega natomiast najmniejszej wątpliwości, że z zapewnianej przez nią ochrony będziemy mogli cieszyć się szybciej.

W niektórych przypadkach czas ma kluczowe znaczenie i wtedy warto zastanowić się nad polisami z karencją jednodniową, ale w normalnych warunkach można spokojnie zaczekać kilka dni na uruchomienie się polisy – zawsze bowiem jest lepiej mieć jakieś ubezpieczenie turystyczne (nawet jeśli jego warunki nie są według nas tak atrakcyjne, jak oferta możliwa do wykupienia przed wyjazdem) niż liczyć na to, że nic złego się nam podczas wakacji nie przytrafi…

Zawsze niedoubezpieczony, czyli wakacje po polsku

Sezon wakacyjny trwa w najlepsze i już niedługo osiągnie apogeum, co oznacza, że nawet około 40% Polaków wyjedzie poza granice ojczyzny, aby wypocząć. Niestety, bardzo często wybierając się w zagraniczną podróż zapominamy o jednej z najbardziej podstawowych rzeczy, czyli o odpowiednim zakresie ubezpieczenia.

Z reguły wykupienie wycieczki w biurze podróży likwiduje problem ubezpieczenia turystycznego, ale pamiętajmy, że jedynie w podstawowym zakresie. To oznacza, że ubezpieczenie zapewniane przez biuro jest ograniczone do absolutnego minimum, więc w razie większości nietypowych zdarzeń losowych czy wypadków koszty ewentualnej hospitalizacji, operacji, zabiegów, transportu medycznego, itd. będziemy musieli ponieść sami. Nierzadko kwoty faktur wystawianych przez zagraniczne szpitale sięgają dziesiątek tysięcy złotych i jedynym sposobem na to, by nie ponosić tych kosztów w razie nieszczęśliwej sytuacji losowej, jest się ubezpieczyć.

machu picchu w peru

Im bardziej egzotyczny cel naszej wakacyjnej podróży, tym bardziej powinniśmy zadbać o właściwy pakiet ubezpieczeniowy (źródło grafiki: Pinterest)

Najważniejsze jest zorientowanie się w kosztach leczenia w kraju, do którego się wybieramy – tu dużą pomocą mogą być rozmaite portale informacyjne, a także agenci ubezpieczeniowi zajmujący się ubezpieczeniami dla turystów. Generalnie można przyjąć zasadę, że im dalej się wybieramy, tym wyższe koszty najprawdopodobniej poniesiemy w razie hospitalizacji (dotyczy to także transportu medycznego z powrotem do Polski).

Jeśli cierpimy na jakiekolwiek przewlekłe choroby, warto wykupić pakiet gwarantujący nam zabezpieczenie finansowe w razie nasilenia objawów tych chorób. Osoby planujące uprawianie podczas zagranicznego urlopu jakichś sportów (zwłaszcza tych ekstremalnych) powinny się również zaopatrzyć we właściwy pakiet ubezpieczeniowy, który dobrze jest poszerzyć o ubezpieczenie OC w życiu prywatnym. Pomijając fakt, że OC jest wymagane w wielu krajach (szczególnie w Europie), zapewnia nam ono także bezpieczeństwo finansowe w sytuacji, gdy uszkodzimy należący do kogoś przedmiot albo wyrządzimy niechcący krzywdę jakiejś innej osobie.

Na koniec zaś rada, do której należy stosować się przy podpisywaniu każdej umowy, nie tylko ubezpieczeniowej – zawsze dokładnie i na spokojnie zapoznawajmy się z podpisywanymi dokumentami, bo pozwoli to uniknąć wielu nieprzyjemnych rozczarowań.

Ubezpiecz się na ferie zimowe!

Polacy coraz częściej decydują się na spędzenie ferii zimowych poza krajem, czemu trudno się dziwić, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w tym roku Polsce amatorzy sportów zimowych nie mieli absolutnie żadnych warunków, by uprawiać swoje hobby. Jednakże mało kto wyjeżdżając na tego rodzaju aktywny wypoczynek bierze pod uwagę potencjalne ryzyko, czego konsekwencjami mogą być astronomiczne wręcz kwoty kosztów hospitalizacji czy rekonwalescencji za granicą.

mężczyzna na snowboardzie

Uprawianie sportów zimowych za granicą jest doskonałym powodem, by wykupić odpowiedni pakiet ubezpieczenia turystycznego (źródło grafiki: Pinterest)

Na szczęście coraz większa jest świadomość korzyści, jakie niesie ze sobą wyrobienie najbardziej podstawowego dokumentu, w jaki powinien być zaopatrzony turysta podróżujący za granicę w obrębie Unii Europejskiej, czyli Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że nie jest ona równoznaczna z wykupieniem polisy ubezpieczeniowej i umożliwia jedynie skorzystanie z państwowej opieki zdrowotnej w krajach członkowskich EU. Należy więc traktować ją bardziej jako ostatnią deskę ratunku.

Z tego względu właśnie najlepszym wyjściem jest ubezpieczenie podróżne (czasami spotykane także pod nazwą „ubezpieczenie turystyczne”), na którym naprawdę nie warto oszczędzać, bo potencjalne koszty akcji ratowniczej, transportu do szpitala i specjalistycznego leczenia (szczególnie w niepaństwowych ośrodkach) mogą być liczone nawet w dziesiątkach tysięcy euro! Ubezpieczenie podróżne natomiast to koszt rzędu najwyżej kilkuset złotych na osobę, a przeważnie kwoty oscylują raczej wokół 150-300 złotych.

Dodatkową korzyścią wykupienia takiego indywidualnego ubezpieczenia podróżnego jest również fakt, że bardzo często polisa taka umożliwia pokrycie kosztów związanych z odpowiedzialnością cywilną – zwyczajowo bowiem towarzystwa ubezpieczeniowe wyłączają spowodowanie wypadku na stoku z zakresu swej odpowiedzialności. Istnieją jednak pakiety niestandardowe, które zapewniają ochronę ubezpieczonego właśnie w tego rodzaju sytuacjach. Ma to znaczenie o tyle, że nie zapłacimy wtedy za leczenie osoby poszkodowanej z własnej kieszeni. Niektóre towarzystwa oferują też możliwość dokupienia ubezpieczenia bagażu i sprzętu na wypadek kradzieży czy zagubienia przez przewoźnika podczas podróży. Przeważnie opcji dopasowania ubezpieczenia podróżnego do potrzeb konkretnej osoby jest na tyle dużo, że da się stworzyć spersonalizowany pakiet na dany wyjazd – i warto z tej opcji korzystać każdorazowo, gdy zamierzamy wybrać się poza granice kraju.

Co należy wiedzieć o ubezpieczeniu na wypadek rezygnacji z wyjazdu?

Znakomita większość osób planuje sobie wakacje w danym roku ze sporym wyprzedzeniem i nic w tym dziwnego – w końcu przysługuje nam jedynie określona liczba dni urlopowych i chcemy je wykorzystać możliwie najefektywniej. Czasem jednak zdarzyć się może, że jakaś niezaplanowana, niespodziewana okoliczność w rodzaju choroby lub złamania nogi sprawi, że będziemy musieli zrezygnować z wyjazdu na wakacje. Pół biedy, jeśli wszystko planowaliśmy samodzielnie (co zdarza się bardzo rzadko), ale w przypadku wykupionej w biurze podróży wycieczki czy opłaconego z góry turnusu sprawa wygląda zgoła inaczej. Na szczęście istnieje sposób, by się zabezpieczyć na taką ewentualność – rozwiązaniem jest ubezpieczenie na wypadek rezygnacji z wyjazdu.

Warto skorzystać z ubezpieczenia na wypadek rezygnacji z wyjazdu, aby zaoszczędzić wydane pieniądze 9źródło grafiki: Pinterest)

Warto skorzystać z ubezpieczenia na wypadek rezygnacji z wyjazdu, aby zaoszczędzić wydane pieniądze 9źródło grafiki: Pinterest)

Zasadniczo w ubezpieczeniu tego rodzaju chodzi o to, by nie stracić pieniędzy zapłaconych za wakacyjny wyjazd – zwłaszcza, że praktycznie każde biuro podróży wymaga uiszczenia całości opłaty przed terminem wycieczki. Jeśli natomiast chodzi o zwrot środków, bez wspomnianego ubezpieczenia jest bardzo nikła szansa na to, że uda się odzyskać choćby część zainwestowanej kwoty.

Obecnie już kilku ubezpieczycieli oferuje tego rodzaju świadczenia i warto dokładnie zapoznać się z dostępną ofertą, by wybrać tę, która nam najbardziej odpowiada. Niezależnie jednak od wyboru firmy wypłata ubezpieczenia na wypadek rezygnacji z wyjazdu powinna nastąpić w przypadku nieszczęśliwego wypadku, którego skutkiem jest niemożność odbycia podróży (musi być poświadczony przez lekarza), zgonu bliskiej osoby, gdy zostaniemy okradnięci lub napadnięci i będziemy musieli zostać w kraju ze względu na postępowanie w tej sprawie oraz gdy na skutek kradzieży utracimy dokumenty niezbędne do wyjazdu.

Można znaleźć także oferty towarzystw ubezpieczeniowych, które biorą pod uwagę jeszcze inne sytuacje losowe, jak na przykład choroba dziecka, komplikacje w przebiegu ciąży czy utrata pracy na skutek wypowiedzenia przez pracodawcę. Podpisywana umowa zawiera również pewne restrykcje – jednym z ważniejszych warunków jest bycie trzeźwym w chwili wypadku, a kolejnym zakupienie polisy na wypadek rezygnacji odpowiednio wcześnie (zwykle w terminie kilku dni od zakupu wycieczki).

O czym pamiętać ubezpieczając się przed wyjazdem na wakacje?

Zazwyczaj przed każdym dłuższym wyjazdem staramy się zabezpieczyć nasze domy i mieszkania – zakręcamy zawory wody i gazu, zasuwamy rolety antywłamaniowe (jeśli je posiadamy), uruchamiamy alarm, i tak dalej. Rzeczywistość pokazuje jednak, że nie wszystko da się przewidzieć i nie przed każdą ewentualnością będziemy w stanie naszą nieruchomość ochronić: niezależnie bowiem od zakręconych zaworów może nam pęknąć rura w ścianie lub nasze mieszkanie może zostać zalane przez sąsiada, o sprytnych włamywaczach (dla których sforsowanie rolet czy alarmów antywłamaniowych nie stanowi większego problemu) nawet nie wspominając. Czy istnieje więc jakiś sposób, aby maksymalnie zminimalizować potencjalne koszty i niedogodności?

Mając dobre ubezpieczenie turystyczne nie musimy się martwić o nasze mieszkanie podczas wakacji za granicą (źródło grafiki: Pinterest)

Mając dobre ubezpieczenie turystyczne nie musimy się martwić o nasze mieszkanie podczas wakacji za granicą (źródło grafiki: Pinterest)

Odpowiedź brzmi: tak, istnieje – trzeba się zaopatrzyć w dobre ubezpieczenie turystyczne, szczególnie jeśli wyjeżdżamy za granicę. Tego rodzaju ubezpieczenie powinno przede wszystkim zapewniać całkowite (lub chociaż częściowe) pokrycie kosztów wcześniejszego powrotu z wakacji zarówno bezpośrednio dla osoby ubezpieczonej, jak i najbliższych. Warunkiem koniecznym, aby takie ubezpieczenie zadziałało, jest wymóg dokonania przez osobę ubezpieczoną określonych czynności administracyjnych lub prawnych w miejscu jej zamieszkania – czynności te, jak łatwo się domyślić, są następstwem wystąpienia zdarzenia losowego, którego efektem jest szkoda na mieniu ubezpieczonego.

Bardzo interesującą i opłacalną z punktu widzenia właściciela nieruchomości opcją ubezpieczeniową jest pakiet assistance, który sprawi, że w przypadku pomniejszych szkód czy problemów nie będziemy musieli przerywać wakacyjnego wyjazdu, a rozwiązaniem problemów i naprawami zajmą się zapewnieni przez ubezpieczyciela fachowcy (dotyczy to między innymi zalania, wybicia szyby, awarii zamka czy alarmu i wielu innych podobnych usterek). Tu jednakże mamy do spełnienia aż dwa istotne warunki: po pierwsze musimy wskazać osobę, która dysponuje kluczami do naszego mieszkania (w mieście, które zamieszkujemy), a po drugie osoba ta musi posiadać wystawione przez nas pisemne pełnomocnictwo upoważniające ją do podejmowania decyzji pod naszą nieobecność i w naszym imieniu. Takie pełnomocnictwo musi zawierać dane osobowe nasze i osoby upoważnionej, ale należy je także uzupełnić o numer polisy i konkretny zakres spraw, w których decyzję podejmie właśnie osoba upoważniona.

Zabezpieczeni w taki sposób będziemy mogli spokojnie spędzać wakacje nawet w najdalszych zakątkach świata nie martwiąc się o to, że pod naszą nieobecność nieruchomość jest pozostawiona samej sobie.