Scyzoryki za kierownicą

Jak jeżdzą Kielczanie

 

Czy Kielczanie jeżdżą ostro?

Zryw Scyzoryków na światłach po pojawieniu się zielonego z pewnością kilkukrotnie przewyższa Krakusów. Bez urazy, doceniam wysoką kulturę małopolskich kierowców, zamieszkują w końcu kolebkę polskiej kultury. Sporo racji jest również w ich bezstresowym podejściu, są jednak miejsca, gdzie nadmiar wyluzowania szkodzi. I tak, by być uczynnym w stosunku do kierowców stojących za nami na światłach ruszajmy tak, by i oni zdążyli.

Wracając do Scyzoryków, coraz częściej zasiadają za kierownicą luksusowych samochodów. Jadąc po kieleckich ulicach mijał Was lub był przez Was mijany jeden z 97 Lexusów, 62 Jaguarów lub 56 Porsche? Ja należę do tych ludzi. Nie zaliczę ich w każdym razie do szczęśliwców. Pewnie nikt nie ma wątpliwości, że miło jest popatrzeć na Aston Martina. Serce się jednak kraje, gdy auto jest wyhamowywane przed wjazdem na puste rondo i ginie w tyle po drugim 130-stopniowym łuku. Mistrzom prostych mówimy kategoryczne: NIE.

Żeby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, przyjemność przejażdżki w duecie z luksusowymi autami Kielczan miałam kilka razy, więc pozostaje mi wiara w to, że pozostali kupili swoje cacka świadomi swoich umiejętności, a nie tylko tego, co potrafią ich cztery kółka. Jak mawiał Sobiesław Zasada: „Dobry kierowca to taki, który nie przeszkadza samochodowi jechać.” W Kielcach takowych nie brakuje. Wspomniane wcześniej ruszanie wraz z zapaleniem zielonego światła, sprawna zmiana pasa ruchu, nie obtrąbianie za głupie i niegroźne przewinienia sprawia, że jazda po Kielcach odbywa się sprawnie. Żeby kierowcom nie było zbyt łatwo, władze wymyśliły rozwiązanie usprawniające ruch nazywane skrzyżowaniem z ruchem okrężnym. Owe łamigłówki bez sygnalizacji świetlnej występują w Kielcach w liczbie trzech. I tak będąc na rondzie nie wiesz nigdy czego się spodziewać po jadącym obok Ciebie kierowcy. Podobnie, jak prowadzący samochód w wielu innych miastach, Kielczanie zdają się nie lubić prostych instrukcji. W prawo z prawego pasa, w lewo z lewego, na wprost zależnie od ilości pasów i sytuacji na drodze (osobiście preferuję również lewy pas). Jednak Kochani nigdy w lewo z prawego pasa, na miłość, nie chcę wzywać w tak przyziemnej kwestii imienia Boga, zatem na miłość Waszych ojców i matek, których kiedyś będziecie chcieli szybko i bez stłuczek dowieść na przedstawienie wnuków lub do przychodni. Ta prosta zasada znacznie usprawnia ruch i ułatwia jazdę nie tylko tym , którzy się jej trzymają, ale i straszkom. Przełamcie się, a zobaczycie, że Wasza szyja nie będzie musiała się tak nerwowo skręcać.

Kiedyś znajomi z innych miast śmiali się, że na kieleckim dworcu wieje i strach wysiąść z pociągu przez łobuzów czyhających na łup. Jeśli im wierzyć, to role się odwróciły. Kielczanie czują bowiem powiew zgrozy za każdym razem, kiedy w pobliżu znajdzie się kawałek blachy z widniejącymi literami „TLW”. Niebezpieczeństwo gromadzi się głównie przy galeriach handlowy, a że tych w ostatnich latach w Kielcach przybyło, zagrożenie czai się wszędzie. Wy też spotkaliście zagubionych Włoszczowian na drodze? Zakamuflowani pod blachami TLW kierowcy, szybko zaprzepaścili daną im przez pomyłkę urzędnika szansę. Nie ma różnicy – Włoszczowa czy Tel Awiw – jazda zdradzi każdego. Wszyscy wiemy, że są ważni, w końcu w tym 10,5 tysięcznym miasteczku zatrzymuje się Inter City. Czy to jednak upoważnia ich do zajmowania 1,5 miejsca parkingowego,  blokowania całego pasa, który musi czekać aż odwiedzający stolicę województwa świętokrzyskiego raczy zmienić pas? W takich chwilach w kieszeni otwiera się…  Scyzoryk – jeden z 36 członków grupy rajdowo-wyścigowej ScyZZor. Scyzoryków ścinających zakręty wchodząc w nie od zewnętrznej jest w Kielcach więcej. Byliście i nie widzieliście? Bardzo dobrze, bo ulice to nie tor wyścigowy. Dobrego kierowcę można poznać również po zwykłej jeździe miejskiej. Płynność i zdecydowanie w wykonywaniu manewrów, postawa za kierownicą to trzy kluczowe elementy świadczące o tym, jak pewnie się czujemy. Na co stać Kielczan, jak na dłoni pokazuje serce świętokrzyskiego sportu samochodowego – Tor Kielce w Miedzianej Górze. Dla sporej części z Was podróżujących drogą krajową 74 na odcinku Piotrków Trybunalski – Kielce miejsce to nie jest obce. Z pewnością nie jeden raz wychylaliście się zza kierownicy, by podejrzeć, jak na usytuowanym nieco niżej od drogi torze kierowcy zawodowi oraz amatorzy upalają sprzęt.

Znaczny rozwój kieleckiej infrastruktury sprawia, że miasto można szybko ominąć. Jeśli jednak nie będziecie jechać na spotkanie w ostatniej chwili, zapraszamy do wstąpienia i przekonania się na własnej skórze, czy rzeczywiście tak wygląda obraz kieleckiego kierowcy.

 

Obecnie najszybsi Kielczanie:  Michał Sołowow 34. miejsce w Światowym Rankingu Kierowców (prowadzony przez International Rally Drivers Association); Filip Tokar – 2. miejsce w klasyfikacji Wyścigowego Pucharu Polski Kia Picanto. fot. Michał Sołowow i Maciek Baran w tegorocznym Rajdzie Szwecji, z: cersanitrally.pl

Obecnie najszybsi Kielczanie:
Michał Sołowow 34. miejsce w Światowym Rankingu Kierowców (prowadzony przez International Rally Drivers Association); Filip Tokar – 2. miejsce w klasyfikacji Wyścigowego Pucharu Polski Kia Picanto.
fot. Michał Sołowow i Maciek Baran w tegorocznym Rajdzie Szwecji, z: cersanitrally.pl

Trochę historii wyjaśniającej, dlaczego na mieszkańców Kielc mówi się scyzoryki. Kielczanie nazywani są scyzorykami od 1911 roku. Nie jest to zatem, jak większości osób się wydaje, zasługa Liroya. Nazwa ta została nadana prawdopodobnie przez mieszkańców sąsiednich regionów, którzy dla własnego dowartościowania negatywnie określali Kielczan.

Trochę historii wyjaśniającej, dlaczego na mieszkańców Kielc mówi się scyzoryki. Kielczanie nazywani są scyzorykami od 1911 roku. Nie jest to zatem, jak większości osób się wydaje, zasługa Liroya. Nazwa ta została nadana prawdopodobnie przez mieszkańców sąsiednich regionów, którzy dla własnego dowartościowania negatywnie określali Kielczan.
fot. Hala Legionów, z: um.kielce.pl

Leave a reply