Czy Kia Stinger będzie nowym początkiem dla marki?

Niewiele aut pokazanych światu w styczniu wywołało tyle zainteresowania, co nowa Kia, która ma w założeniu być jednym z najistotniejszych modeli w historii koreańskiej marki. Marki znanej, co samo w sobie jest osiągnięciem dla firmy, która 20 lat temu ogłosiła bankructwo, a w Europie intensywnie działa dopiero od lat około dziesięciu, głównie traktując europejski model Cee, apostrof, d jako swoje wejście smoka (czy też azjatyckiego tygrysa) w tym nowym regionie. O ile jednak marka faktycznie zyskała rozpoznawalność, to identyfikacja Kia wśród klientów na naszym kontynencie raczej wiąże się z autkiem niedrogim i przyzwoitym, a nie z emocjami, które ma osiągnąć Stinger. Zaprezentowany na North American International Auto Show w pierwszej połowie stycznia, a potem w kolejnych miejscach model ma postawić na moc, a także przyjemność jazdy – jak głoszą hasła reklamowe, w tym aucie ma nie chodzić nawet o to, jak szybko da się dojechać w dane miejsce, ale by jeździć chciało się jak najdłużej z racji jakości samego doznania. Skrótowo mówiąc – Koreańczycy chcą rzucić wyzwanie sportowym sedanom GT, z którymi kojarzymy raczej europejskie marki. Nic dziwnego, jeśli projekt samochodu powstawał pod rękami doborowej ekipy we Frankfurcie, z testami między innymi na słynnym torze Nurburgring, pod dowództwem Petera Schreyera, chyba najbardziej znanej „twarzy” Kia – projektanta często wymienianego jako najlepszy wśród obecnie aktywnych, a nawet jako najlepszego w niemieckiej motoryzacji. Czy Schreyer będzie mógł zaliczyć Stingera do swoich największych osiągnięć, obok takich klasyków jak Audi TT czy Volkswagen Golf?

Nowa Kia pójdzie w ślady Gran Turismo. Źródło: Pixabay.com.

Nowa Kia pójdzie w ślady Gran Turismo. Źródło: Pixabay.com.