Toyota Hybrid – luksusowy samochód dla wymagających

toyota sportowa

Auta hybrydowe, które jeszcze kilka lat temu były na rynku swoistym novum, dziś stanowią już właściwie codzienny widok na drogach w całej Europie. Chyba nic w tym dziwnego, bo takiemu autu nie tylko niestraszna jest Warszawa ze swoimi korkami, ale i w trasie całkiem nieźle sobie poradzi. Palmę pierwszeństwa w segmencie aut z napędem alternatywnym od lat dzierżą modele z dumnym napisem Toyota Hybrid. Cóż – to przecież właśnie Japończycy są prekursorami tej technologii!

Jakie auta sprzedają się w Afryce?

Co prawda Afryka to ogromny kontynent, na którym mieszka ponad miliard ludzi – ale wystarczy już wyjechać na jej północ, by poczuć się troszkę w innym świecie, niż w Europie. Ciekawostka: jakie auta „schodzą” tam najlepiej?

Pick up to ten rodzaj auta, który najczęściej interesuje klientów w różnych krajach Afryki. Źródło: Pixabay.com.

Pick up to ten rodzaj auta, który najczęściej interesuje klientów w różnych krajach Afryki. Źródło: Pixabay.com.

Ostatnio plany powalczenia o rynek w Tunezji i Maroku ogłosił Opel, licząc na to, iż odpowiednia liczba klientów ceni sobie niemiecką renomę. Jak na razie, w byłych koloniach francuskich górą jest na rynku rodzima produkcja, i tak Citroen oraz Renault to jedne z najczęstszych marek. W Tunezji ostatnio na topie jest Renault Clio, a w Algierii – Symbol. Ale liderem w wielu krajach jest firma, której w Polsce można nawet nie znać.

W krajach będących do niedawna częścią Francji, nadal "fory" mają marki znad Loary. Źródło: Pixabay.com.

W krajach będących do niedawna częścią Francji, nadal „fory” mają marki znad Loary. Źródło: Pixabay.com.

Isuzu – japoński producent działający od 1937 – jest w Afryce i Azji często na szczycie list sprzedaży. To specjaliści od pikapów, które przy mniej przyjaznych drogach są preferowane przez wielu klientów. Klasyczny model to Isuzu KB, a także inne pikapy jak Ford Ranger, Toyota Hilux, Mitsubishi L200 itd.

"Polówka" to popularny wybór w wielu krajach. Źródło: Pixabay.com.

„Polówka” to popularny wybór w wielu krajach. Źródło: Pixabay.com.

Największy rynek aut w Afryce posiada RPA, gdzie liderem sprzedaży jest ostatnio Volkswagen Polo Vivo. To lokalna nazwa produkowanego i sprzedawanego niegdyś w Europie modelu Polo Mk4. Jak niemal wszędzie, dobrze sprzedają się Toyoty.

Coraz więcej krajów określa datę porzucenia silników spalinowych

W dzisiejszych czasach o „elektryfikacji” miast i wsi mówi się już w innym znaczeniu, niż w poprzednim wieku. Coraz więcej krajów ma bardzo konkretne plany co do powiększania odsetka pojazdów elektrycznych na drogach. W niektórych przypadkach stawia się na hybrydy jako etap przejściowy.

Kiedy tak zacznie wyglądać każdy parking? Wygląda na to, że za 20-30 lat. Źródło: Pixabay.com.

Kiedy tak zacznie wyglądać każdy parking? Wygląda na to, że za 20-30 lat. Źródło: Pixabay.com.

Jakie oświetlenie auta jest nielegalne?

Wystarczy chwilę pojeździć po polskich drogach, by zobaczyć, że nie wszystkich kierowców zastanawia prawna odpowiedź na to pytanie. A jednak przepisy zalecają nawet zabrać dowód rejestracyjny kierowcy, który nie posiada właściwych, bezpiecznych świateł. Co jest więc dopuszczalne, a co nie?

Mniej tradycyjne żarówki nie zawsze są zgodne z przepisami. Źródło: Pixabay.com.

Mniej tradycyjne żarówki nie zawsze są zgodne z przepisami. Źródło: Pixabay.com.

Nowy Lexus niczym samurajski miecz

Nie każdego stać na nowego Lexusa, ale gdy takowy jest prezentowany, zazwyczaj mamy na co popatrzeć. Zaprezentowany na targach w Detroit koncept nowego LF-1 ma być inspirowany „stopioną kataną”.

Taki oto miecz miał zainspirować nowego Lexusa. Źródło: Pixabay.com.

Taki oto miecz miał zainspirować nowego Lexusa. Źródło: Pixabay.com.

Czy Toyota Camry powróci do Europy?

Spośród wielu paradoksów globalnego rynku samochodów na pewno do tych zwracających uwagę należał fakt, iż popularny w USA samochód może być w ogóle niesprzedawany w Europie. Niby różnice w stylu życia w różnych krajach nie wydają się aż tak duże, ale czasami możemy zobaczyć takie rozbieżności, których świetnym przykładem jest Toyota Camry. Po zachodniej stronie Atlantyku liderami sprzedaży są oczywiście wielkie ciężarówki i pick-upy (o których w innej notce), ale wśród typowych „osobówek” od kilkunastu lat liderem jest ta właśnie Toyota segmentu D – produkowana od 1988 roku w fabryce japońskiej firmy w Georgetown w stanie Kentucky. Marka na pewno nie wydaje się zwalniać, jako że w tym roku zarówno nowe Camry, jak i SUV o nazwie RAV4 tylko podbiły wyniki sprzedaży. Japończycy są uznawani za symbol niezawodności, a tego typu modele potrafią dostarczyć typowo „amerykańskich” wrażeń i stylu, podbijając serca klientów za oceanem. Co jednak z tego wszystkiego możemy odczuć w Europie? Niewiele. Istnienie Camry często mogą pamiętać tylko starsi kierowcy, bo na ulicach od dawna auto nie jest częstym gościem. Adekwatna wersja tego modelu sprzedawana jest nadal w Europie Wschodniej, czyli choćby na Ukrainie, ale w Unii już nie. Wiele wypowiedzi z firmy mętnie wskazuje jednak na to, że sytuacja ta nie potrwa długo i amerykański lider dostanie kolejną szansę w Europie, zapewne wchodząc do salonów latem lub jesienią 2018. Eksperci spodziewają się, że zgodnie z modą na większe auta, Camry może w ogóle zastąpić w ofercie Avensisa i być jego bardziej efektownym odpowiednikiem na rynku. Czego można się obecnie spodziewać po japońskiej „Koronie”?

Toyoty "schodzą" nieźle w Europie, ale to nic przy popularności niektórych modeli w USA. Źródła: Pixabay.com.

Toyoty „schodzą” nieźle w Europie, ale to nic przy popularności niektórych modeli w USA. Źródła: Pixabay.com.

Które marki aut są najbardziej bezawaryjne?

Niektórzy posiadacze samochodów odwiedzają mechanika regularnie i są już przyzwyczajeni, że planując domowy budżet muszą każdego roku zarezerwować przynajmniej kilka tysięcy złotych na naprawy. Inni „jakimś cudem” jednak ograniczają te wydatki znacznie bardziej i przekonani są, że ich samochód to dobry model, od sprawdzonej firmy, którą z tego powodu szanują. Czy chcąc uniknąć problemów z awariami trzeba kierować się marką, reputacją danego modelu i rocznika, a może samymi rozwiązania zastosowanymi w samochodzie? Różnorodne badania jakości wskazują, że spośród ogromu zmiennych faktycznie każda z wymienionych jest powiązana z jakością, przynajmniej w rozumieniu jak największej bezawaryjności.

Niektóre samochody znacznie rzadziej odmawiają posłuszeństwa, choć konsensusu co do jakości konkretnych modeli nie ma. Źródło: Pixabay.com.

Niektóre samochody znacznie rzadziej odmawiają posłuszeństwa, choć konsensusu co do jakości konkretnych modeli nie ma. Źródło: Pixabay.com.

Sprzedaż SUV-ów nieustannie rośnie

Pod koniec 2017 roku chyba nie ma wątpliwości, że możemy mówić o nadejściu epoki aut SUV i crossover, zwłaszcza w Polsce. Ktokolwiek śledzi premiery nowych aut, zauważył na pewno taki trend wśród producentów – czasami można wręcz pomyśleć, że premiera sedana stała się w ostatnich paru latach rzadkością. Z kolei dane sprzedaży sugerują zdecydowanie, że klienci wchodzą w ten biznes. Crossovery to rosnący w siłę osobny segment rynku już od około 10 lat, a Polacy coraz częściej mają ochotę właśnie na takie auto, a pionierzy rynku – u nas np. Dacia, której Duster był wyjątkowo przystępnie wycenionym SUV-em – zyskali sporo oferując innowacyjne rynkowo modele. Informacje o tym, że rokrocznie sprzedaż SUV-ów wzrosła w Polsce albo całej Europie o liczbę rzędu 20-30% nie są już wielkimi „newsami”. Przykładowo, w listopadzie mówiło się o wzroście 27%. Od dwóch lat SUV-y to najpopularniejszy w Europie typ samochodu, składający się na już niemal 25% całej produkcji. Niektórych to cieszy, inni uważają to za kolejny objaw upadku podstawowych dla cywilizacji wartości i bezmyślnie naśladowaną modę typu: kupię SUV, bo jest teraz trendy. Jakie są najczęściej podawane powody, dla których nawet „mieszczuchy” najczęściej chcą kupować właśnie takie auto?

Wielki SUV na ulicach miast to coraz częstszy widok. Źródło: Pixabay.com.

Wielki SUV na ulicach miast to coraz częstszy widok. Źródło: Pixabay.com.

Auta w filmach – które rozreklamowały się najlepiej?

Od czasu, gdy w programach telewizyjnych wprowadzono obowiązkowy komunikat o „lokowaniu produktu”, chyba nie da się już żyć złudzeniem, iż marki oglądane na naszych ekranach pojawiają się tam przypadkowo. Reklama będąca integralną częścią atrakcyjnego przekazu, jak serial czy ekscytujący film kinowy – to reklama znacznie skuteczniejsza, niż taka wydzielona w osobnym specjalnym bloku, o czym marketingowcy wiedzą doskonale. Niemniej, wyzwaniem jest często umieszczenie tam reklamy w taki sposób, by faktycznie wydawała się integralną częścią akcji – a nieudane próby na zawsze już wyśmiewane są jako rażące. Nie inaczej jest w przypadku marek samochodów. Niektóre przykłady do dziś wspominane są jako „złote strzały” na poziomie promocji okularów Ray-Ban, ale inne budzą w widzach głównie zażenowanie. Oto kilka przykładów.

 

Niektóre auta lepiej niż inne pasują do wielkich scen pościgów. Źródło: Pixabay.com.

Niektóre auta lepiej niż inne pasują do wielkich scen pościgów. Źródło: Pixabay.com.

Lamborghini prezentuje nowego SUV-a

Jakby w ramach komentarza do tekstu o coraz większej dominacji SUV-ów wśród nowo prezentowanych – i sprzedawanych – aut, swój model zaprezentowało nawet Lamborghini. Producent z Włoch oczywiście niegdyś już próbował swoich sił w tej dziedzinie – i powstał produkowany do 1993 roku wielki, „kanciasty” LM002 – ale rzut oka na nowy model nie zostawia wątpliwości, że tym razem chodzi o zdobycie zupełnie innego klienta i wejście na nowy segment rynku. Jest to rynek znacząco odmienny, niż 25 lat temu, a SUV, jak już zapewne wszyscy wiedzą, stał się „mainstreamem”. Dlatego też Lamborghini Urus wygląda dużo bardziej „wyjściowo” i „miejsko”, niż to miało miejsce w przypadku LM002, gdy słowo „SUV” nadal oznaczało jednak w dużej mierze terenówkę. Firma należąca do Volkswagena ma zamiar podwoić swoją sprzedaż już do 2019 roku, a to wszystko poprzez produkcję równej liczby SUV-ów, co aut sportowych. Oczywiście, w przypadku tej luksusowej marki „podwojenie sprzedaży” nadal oznacza, że każdą edycję Urusa będą mogły zakupić zapewne… setki osób (roczny limit wszystkich samochodów ma wynieść 7 tysięcy sztuk). Ale, jak zawsze z Lamborghini, popatrzyć można. Co okazało się podczas prezentacji zapowiadanego od 2012 roku auta?

Pora przyzwyczaić się, że Lamborghini będzie mieć też mniej "opływowe" kształty, niż obecnie. Źródło: Pixabay.com.

Pora przyzwyczaić się, że Lamborghini będzie mieć też mniej „opływowe” kształty, niż obecnie. Źródło: Pixabay.com.