Samochody dostawcze w wersji Forda

Zazwyczaj kiedy mówimy o samochodach dostawczych, mamy na myśli auta o gabarytach przynajmniej vana i nie dzieje się tak bez powodu – przez wiele lat właśnie tak to wyglądało. Bez małej ciężarówki nie dało się prowadzić biznesu i dostarczać towaru, nawet jeśli wiązało się to czasem z generowaniem zbędnych kosztów. Nie zawsze przecież „pakę” ładuje się do pełna, a typowe dostawczaki mają przeważnie raczej wysokie spalanie.

Ford udowadnia jednak, że przyzwyczajenia warto co jakiś czas zmieniać, a do definicji nie ma się co przywiązywać – wszystko można bowiem zdefiniować na nowo. Doskonałym dowodem jest bieżąca oferta firmy, która proponuje jako samochody dostawcze takie modele, jak np. Ford Fiesta Van czy Ford Transit Courier (sprawdź). Z jednej strony bardzo odważnie, a z drugiej całkowicie logicznie i zgodnie z bieżącymi trendami.

srebrny ford fiesta van zaparkowany w mieście przed sklepem

Ford Fiesta Van jako samochód dostawczy – trzeba przyznać, że wygląda dość zjawiskowo… (źródło obrazka: ford.pl)

Prawda jest bowiem taka, że nie każdy współczesny biznes wymaga posiadania wielkiego auta, do którego załadujemy 10 metrów sześciennych towaru. Dla potrzeb niewielkich sklepów czy nawet kafejek albo małych restauracji najlepiej sprawdzą się właśnie samochody dostawcze o rozmiarze pozwalającym zaparkować je gdziekolwiek, a przy tym niegenerujące dużych kosztów. I te dwa założenia oba wspomniane modele (nie tylko zresztą one z oferty Forda, ale to już inna historia) wypełniają znakomicie.

Fiesta Van ma ładowność maksymalną wynoszącą 1 metr sześcienny, co jak na tak nieduże auto jest wynikiem naprawdę imponującym. Do tego spalanie rzędu 3,2 litra na 100 kilometrów w cyklu mieszanym (dla silnika TDCi ECOnetic o pojemności 1,5 litra) i aż 12 lat gwarancji na korozję perforacyjną nadwozia to naprawdę dobre argumenty za tym, żeby się poważnie nad zakupem tej wersji Fiesty zastanowić.

Transit Courier jest nieco większy, siłą rzeczy ma więc większą ładowność, wynoszącą 2,3 metra sześciennego. Cała przestrzeń ładunkowa została zresztą pomyślana tak, żeby bez problemu zmieściła się tam europaleta o standardowych rozmiarach. Jeśli złoży się przegrodę i siedzenie pasażera, co jest możliwe po dokupieniu takiej opcji, można swobodnie wozić przedmioty o długości do 2,59 metra (standardowo do 1,62 metra). Poza tym oczywiście do wyboru jest kilka oszczędnych jednostek napędowych, z których najniższe spalanie posiada silnik Duratorq – 3,7 litra/100 km.

Krótko mówiąc nowe, niewielkie samochody dostawcze Forda to ciekawy pomysł na to, by poszukać oszczędności tam, gdzie jeszcze do niedawna było to trudne lub niemożliwe. Jak dla mnie rozwiązanie rewelacyjne.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.