Samochód służbowy dla mamy

młoda mama zapina niemowlę w nosidełku w samochodzie

Powroty do pracy po urlopie macierzyńskim bywają ciężkie, i to nie tylko dla mam i ich dzieci, lecz również dla pracodawców. Bo jak ta mama ma wytrwać w tej ciszy lub harmidrze, który nie jest wynikiem  gaworzenia? A jak pracodawca ma jej powiedzieć, że teraz w ciągu dnia będzie dziesiątki, a czasem nawet setki kilometrów od domu…  Choć pracownik będzie zgrywał twardego drwala, to i tak błysku w oku na oświadczenie o samochodzie służbowym nie ukryje. Tym bardziej, że w tej kwestii można zadowolić obie strony i wybrać taki model, który sprawdzi się wyśmienicie w obu rolach – pojemnego przewoźnika dla handlowca, jak i praktycznego mamowozu. Jaki model wybrałam dla naszej świeżo upieczonej mamy?

Wiadomo, że najistotniejszą kwestią dla pracodawcy będzie ekonomia – musi zatem mieć stosunkowo niskie spalanie oraz tanie części zamienne. Zagadnienie, które na pierwszym planie wymieni kobieta będzie istotne dla obu stron: funkcjonalna przestrzeń.
Nie ma się co oszukiwać, samochód służbowy, pracuje dla swojego użytkownika również po godzinach. Nie ma co się łudzić, że po powrocie od klienta nasz pracownik przerzuci swoje rzeczy, pobiegnie do domu po malucha, wsadzi go do fotelika w swoim prywatnym samochodzie i dopiero wtedy pojedzie na szczepienie. Kasia, Basia, Natalia i większość mam na ostatnią chwilę wróci do domu, gdzie w oknie będzie wyczekiwać na nią teściowa z już przygotowanym do wyjścia szkrabem. Takie mamy czasy… wszystko na ostatnią chwilę.
Jeżeli mama jest rzetelną i naprawdę zaangażowaną w swoją pracę osobą, dlaczego nie wyjść naprzeciw jej potrzebom i nie pomóc jej skoro mamy taką możliwość.

dodatkowa podpięta siatka w bagażniku zastępuje półkę na której leża dwa kaski - czerwony i niebiesli

źródło fot.: citroen.pl

Zacznę od początku, a tam padło spalanie – 3,8 l/100 km – brzmi bardzo dobrze. Oczywistym jest zatem, że nasz samochód napędzał będzie diesel. Wynik ten jest rzecz jasna katalogowy, jednak nawet jeśli rzeczywiste spalanie wyniesie o pół litra więcej, to i tak nie znajdziemy konkurenta, który przebije tą wartość.

Punkt numer dwa – przestrzeń załadunkowa. 537-litrowy bagażnik, a do kompletu funkcjonalne schowki w drzwiach oraz akcesoria ułatwiające zagospodarowanie przestrzeni. W samochodzie firmowym wszelkiego rodzaju przegrody, siatki, czy kratki są istotne. O ile są przedstawiciele, którzy wożą jedynie katalogi, o tyle nasza mama będzie do kompletu jeździła z ekspozytorami płytek ceramicznych oraz szklanych dekoracji, a te nie lubią wyboistych dróg i wstrząsów.
Ostatnim przystankiem jest komfort. Proste rzeczy, które znacząco ułatwiają życie w trasie – dobrze przemyślane oraz solidnie wykonane uchwyty na telefon, czy kubek z kawą. Brzmi banalnie, jednakże ci z Was, którym choć raz w miesiącu zdarza się spędzić pół dnia w samochodzie wiedzą jak istotne.
A po godzinach – na przykład, łatwe montowanie lodówki turystycznej. Bo kto odwiedzając firmę klienta na Mazurach w piątek nie pokusi się, by zabrać ze sobą rodzinkę i zostać tam na weekend 😉

Drogie Mamy oraz Pracodawcy owych mam, samochód który proponuję Wam do „przejrzenia” w pierwszej kolejności to Citroen C4 Picasso. Francuskie silniki i tak jeżdżą już pod niemalże każdą maską, a pod względem wyglądu będzie oryginalnie, portfela – ekonomicznie, mamy – praktycznie 🙂

Leave a reply