Samochód na miarę XXI wieku – nowy Ford Mustang

Pierwszy kwartał 2015 roku już za nami, pozostaje więc jeszcze trochę uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na chwilę, w której zapowiadane przez wielu producentów nowe samochody osobowe trafią do salonów. Bez wątpienia jedną z najbardziej oczekiwanych przez wielu entuzjastów premier tego roku jest Ford Mustang szóstej już generacji, który od pozostałych premier motoryzacyjnych przewidzianych na ten rok różni się tym, że po raz pierwszy w historii trafi normalnie do sieci dealerskiej w Europie. Oznacza to, że nowy Mustang będzie też dostępny dla klientów Forda w Polsce.

samochody osobowe Ford

Tak prezentuje się nowy Ford Mustang z profilu (źródło grafiki: ford.com)

To jednak nie jedyna „pierwsza w historii” właściwość najnowszego Mustanga – otóż projektanci i inżynierowie zajmujący się tym modelem postanowili dla tej odsłony popularnego modelu nie wykorzystywać żadnych części ani rozwiązań stosowanych już w innych modelach Forda. Krótko mówiąc nowy Mustang był projektowany całkowicie od zera. Efekty tego podejścia są generalnie rzecz ujmując niewiarygodne, choć dosyć oczywistą konsekwencją jest pewien wzrost ceny. W tym jednak przypadku można śmiało stwierdzić, że auto jest warte nie tylko swojej ceny, ale każdej ceny.

Zasadniczym powodem jest rewelacyjny design połączony z bardzo interesującymi opcjami jeśli chodzi o jednostkę napędową. Do dyspozycji będziemy mieć bowiem bazowo trzy silniki: czterocylindrową jednostkę o pojemności 2,3 litra EcoBoost (ten silnik opracowano specjalnie na potrzeby rynku europejskiego) z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem, generującą moc 309 KM, jednostkę 3,7 litra w układzie V6 i deklarowanej mocy ponad 304 KM oraz prawdziwe monstrum (przynajmniej według standardów europejskich), czyli silnik o pojemności 5 litrów, w układzie V8 o mocy ponad 425 KM. I choć producent nadal nie ujawnił nawet przybliżonych osiągów poszczególnych jednostek, należy się spodziewać, że będą one co najmniej przyzwoite w obrębie tej klasy auta. A wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będą po prostu porażające.

Spece z Forda nie byliby jednak sobą, gdyby nie zamontowali w swoim najnowszym cudeńku kilku ekstrawaganckich systemów, z których na pierwsze miejsce moim zdaniem zasługuje coś, co nazywa się niegroźnie „Line-Lock”, a jest ni mniej, ni więcej, tylko systemem ułatwiającym kierowcy nowego Mustanga… palenie gum! Tak, dobrze widzicie – wystarczy przełączyć auto w odpowiedni tryb, w którym samochód sam zablokuje przednie koła, a uwolni tylne, potem tylko wcisnąć gaz do dechy i po chwili za naszym Mustangiem zaczną się unosić kłęby dymu z opon. Później pozostaje tylko odblokować przednie hamulce i wystrzelić jak z procy. No i, rzecz jasna, zastanowić się nad sensem używania systemu, który z amerykańską skutecznością będzie nam niszczył nieszczególnie przecież tanie ogumienie. Ale czegóż się nie robi dla tych kilku chwil uwielbienia przez tłum gapiów…

Więcej o ofercie Forda na samochody osobowe znajdziesz pod tym adresem: http://www.ford.pl/Samochody_osobowe

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.