Prowizje brokerów wzrosły w 2016 roku

W świetle nowych przepisów mających za niedługo potencjalnie zmienić rynek pośrednictwa ubezpieczeniowego, można na różne sposoby odbierać wnioski z raportu Komisji Nadzoru Finansowego dotyczącego rynku brokerskiego w roku 2016. Został on opublikowany w listopadzie, niemniej rekompensatą za oczekiwanie jest jedno z bardziej wiarygodnych i oficjalnych opracowań dotyczących całokształtu polskiego rynku pośrednictwa. Za najważniejszą można uznać informację o rosnących wpływach z prowizji – innymi słowy, rynek się zwyczajnie powiększa. Ponadto rośnie sama liczba instytucji zajmujących się pośrednictwem, choć w nieco wolniejszym tempie, niż w poprzednich latach. W roku 2016 wydano 86 zezwoleń w zakresie ubezpieczeń oraz 6 na assistance. Z kolei z rejestru wykreślono 40 brokerów. Ogółem więc, na koniec roku brokerów było oficjalnie w Polsce 1365. Co może najważniejsze, łączna kwota prowizji przez nich zebranych znowu wzrosła w porównaniu z zeszłym rokiem, wynosząc tym razem niecałe 1,14 miliarda złotych. Przychody w tym względzie wzrosły więcej o niemal 9%, przy wzroście liczby brokerów o mniej niż 4% – branża opłacała się w 2016 roku nieco bardziej, niż w roku poprzednim. Jakie jeszcze wnioski przeglądowe na temat rynku wynikają z nowo opublikowanego raportu?

Brokerzy "przytulili" w tym roku więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek wcześniej. Źródło: Pixabay.com.

Brokerzy „przytulili” w tym roku więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek wcześniej. Źródło: Pixabay.com.

Być może nie będzie zaskoczeniem, że, jak to bywa w życiu, najwięksi zgarniają największą część tortu. Widać tego oznakę w przychodach z prowizji osób prawnych i fizycznych. Chociaż osoby fizyczne to ponad 62% brokerów w rejestrze, to ich łączne przychody wyniosły niewiele ponad 11% całej sumy. Dynamika wzrostu wśród osób prawnych jest też zdecydowanie wyższa. Jeśli chodzi o lokalizację, brokerzy zdecydowanie wybierają Warszawę. W stolicy jest ich zarejestrowanych 247, a więc znacznie więcej, niż w dowolnym całym województwie innym niż mazowieckie (w śląskim jest 140 brokerów). Największe za Warszawą rynki to Wrocław i Poznań, a różnice między regionami są bardzo duże – gdy w dużych miastach i okolicach działa po kilkudziesięciu brokerów, w całym województwie świętokrzyskim jest ich jedynie 17, a nawet po zsumowaniu ich liczby z ośmiu „najmniejszych” pod tym względem województw nie otrzymamy wyniku na poziomie jednej Warszawy. Sumy prowizji nie powinny więc zaskakiwać – przy rynku, który, przypomnijmy, zamknął się w kwocie ok. 1,14 mld zł, niemal równo 500 mln przyjęli brokerzy z województwa mazowieckiego. Zaskoczeniem za to może być fakt, iż ponad 260 mln zł prowizji wpłynęło do brokerów z kujawsko-pomorskiego, co oznacza prawie dwukrotnie wyższy stosunek prowizji do liczby brokerów, niż w będących dalej na podium w tym względzie województwach dolnośląskim i mazowieckim.

 

Leave a reply