Prawie 5 metrów długości, czyli konsekwencja według Volvo

Dokładnie pół dekady trzeba było czekać na premierę kolejnego kombi marki Volvo, a jeśli wziąć pod uwagę fakt, że nowo zapowiedziane kombi należy do klasy wyższej, to do podanej liczby można doliczyć kolejne trzy lata, ponieważ aż osiem lat temu debiutowało Volvo V70, które ma zastąpić nowa konstrukcja. Czy nowa platforma będzie godnym następcą trzeciej generacji popularnych „siedemdziesiątek”? Z ujawnionych do tej pory informacji wynika, że najprawdopodobniej tak, choć oczywiście jest spora liczba sceptyków uważających, że najnowsze Volvo to już nie będzie prawdziwe Volvo.

Jeśli chodzi o samą definicję, to nowe Volvo V90 bez szczególnego wysiłku (choć ledwie o przysłowiowy włos) mieści się w definicji auta spod znaku szwedzkiego giganta. Czemu? Bo jednym z bazowych założeń Volvo jest deklaracja, że żadne produkowane przez tę firmę auto nie będzie mieć więcej niż 5 metrów długości. V90 ma powstać na platformie mierzącej 495 milimetrów i mającej rozstaw osi wynoszący 289 milimetrów, czyli zmieści się w wyznaczonym lata temu limicie, przy okazji będąc największym kombi wyprodukowanym przez Szwedów.

żółte Volvo V90

Tak będzie prezentować się Volvo V90

Z tego, co się nieoficjalnie mówi, V90 będzie najprawdopodobniej mieć bagażnik o maksymalnej pojemności około 1850 litrów, czyli naprawdę niemało, choć do rekordu Volvo ustanowionego przez model 245, w którym było aż 2150 litrów przestrzeni bagażowej, nadal jeszcze bardzo daleko. Jeśli chodzi o ewentualne silniki, to wiadomo tylko tyle, że żaden z nich nie będzie mieć więcej niż cztery cylindry, natomiast pod względem mocy najpotężniejsza dostępna jednostka ma generować 400 koni mechanicznych – ta wersja będzie najprawdopodobniej hybrydą. Również i pod tym względem V90 będzie rekordzistą, bo póki co żadne Volvo nie miało aż takiego zapasu mocy pod maską.

Co ciekawe wszystkie te nowinki techniczne oraz sam rozmiar samochodu nie wpłyną negatywnie na masę całego pojazdu, bo V90 ma ostatecznie ważyć o około 100 kilogramów mniej niż V70 – samo w sobie jest to niemałe osiągnięcie, ale na szacunek zasługuje fakt, że specjaliści Volvo osiągnęli ten cel bez przesadnego korzystania z materiałów superlekkich. Około 40% masy samochodu będzie stanowić najwyższej jakości stal, belka wzmacniająca ma być natomiast aluminiowa. Powstaje więc naprawdę solidna, bezpieczna rama – to duży plus.

Wiadomo także, że w droższych wersjach wyposażeniowych Volvo V90 będzie mieć aktywne pneumatyczne zawieszenie o kilku predefiniowanych profilach (między innymi ekologicznym i dynamicznym), ale będzie również możliwość zdefiniowania konkretnych ustawień i zapisania ich przez kierowcę.

Wszystko wskazuje na to, że w świecie Volvo szykuje się całkiem spora rewolucja – zmianie ulegnie nie tylko logo marki (nowe V90 będzie mieć już nowe), ale też w ciągu kilku lat od premiery mają ulec wymianie na nowe wszystkie stosowane obecnie platformy podwoziowe dla aut szwedzkiego producenta. Jak się to sprawdzi w praktyce? Postaram się informować na bieżąco…

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.