Pierwszy na świecie podwodny samochód

W najśmielszych nawet marzeniach nie przypuszczałem, że uda mi się dożyć czasów, kiedy tym samym pojazdem będzie można normalnie poruszać się po drogach oraz po wodzie, a nawet pod jej powierzchnią. Tymczasem Frank Rinderknecht, szef szwajcarskiego studia designerskiego Rinspeed, udowodnił, że coś, co wcześniej oglądaliśmy jedynie w filmach, można urzeczywistnić. Sam Rinderknecht przyznał zresztą wprost, że główną inspiracją do stworzenia samochodu sQuba był… James Bond i jego auto z filmu „Szpieg, który mnie kochał” z 1977 roku.

O ile jednak sekwencja podwodnych zdjęć z Bondem była tylko sprytnym fotomontażem, o tyle sQuba naprawdę potrafi się poruszać pod wodą. Dodajmy, że nie po dnie – samochód Rinderknechta „unosi się” w wodzie na głębokości maksymalnie 10 metrów. Napęd jest zapewniany przez trzy silniki elektryczne, z których jeden pracuje wyłącznie podczas jazdy po drodze na lądzie (maksymalna prędkość wynosi 120 km/h, a przyspieszenie od 0-100 km/h zajmuje 7,1 sekundy), a dwa pozostałe odpowiadają za pracę silników strumieniowych w zanurzeniu. Na powierzchni wody maksymalna prędkość wynosi 6 km/h, natomiast pod wodą 3 km/h.

samochód squba na powierchni wody i w zanurzeniu

sQuba czuje się w wodzie jak ryba, doskonale sprawdza się także na lądzie (źródło grafiki: Pinterest)

sQuba jest celowo zaprojektowany na bazie sportowego Lotusa Elise w wersji cabrio, dzięki czemu konstruktor miał o wiele łatwiejsze zadanie projektując system zanurzania się (wóz waży tylko 920 kilogramów), zwiększyło to także bezpieczeństwo pasażerów, którzy z łatwością mogą opuścić pojazd w razie sytuacji awaryjnej – zamknięta kabina mogłaby to uniemożliwić. Kolejną ciekawostką jest fakt, że sQuba jest w pełni odporny na słoną wodę, dzięki czemu można nim „nurkować” nie tylko w zbiornikach śródlądowych, ale także w morzach i oceanach.

Powietrze dla pasażerów jest dostarczane przy pomocy zbiorników zamontowanych na pokładzie auta – przed zanurzeniem należy założyć aparat tlenowy identyczny z tymi używanymi przez nurków. W razie opuszczenia pojazdu przez pasażerów sQuba automatycznie się wynurza, choć zdecydowanie bardziej godnym podziwu faktem jest to, że samochód ten potrafi się poruszać całkowicie samodzielnie po drogach dzięki bardzo zaawansowanemu technologicznie systemowi laserów firmy Ibeo.

Jeśli chodzi o cenę, to zbudowanie funkcjonalnego prototypu, który został zaprezentowany podczas Targów Samochodowych w Genewie w 2008 roku kosztowało ponad 1,5 miliona dolarów amerykańskich, choć Rinderknecht zapowiadał, że jeśli pojazd wejdzie do produkcji, to jego cena będzie niższa niż Rolls-Royce’a. Dokładniejszych danych na temat ceny pierwszego na świecie podwodnego samochodu nie udało mi się niestety zdobyć, ale pewne jest, że seryjna produkcja nie ruszyła – sQuba pozostanie więc bardzo ciekawą zabawką dla naprawdę bogatych.

One comment on “Pierwszy na świecie podwodny samochód

  1. Karola

    Wow, jestem pod wrażeniem 🙂 Co ludzie jeszcze nie wymyślą

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.