Odpowiednie ubezpieczenie dla rowerzysty

Wprawdzie sezon rowerowy powoli dobiega końca, jednak panująca aura nadal sprzyja wycieczkom na naszych dwuśladach, o poruszaniu się po mieście przy pomocy wypożyczonych sprzętów nie wspominając. Niestety, mało który użytkownik roweru posiada wykupioną polisę ubezpieczeniową na wypadek jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia podczas jazdy na rowerze. Tego typu ubezpieczenia znajdują się w ofertach praktycznie wszystkich ubezpieczycieli, warto więc na spokojnie rozeznać się w dostępnych ofertach – poniżej krótka lista tego, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę.

Każdy rowerzysta powinien się odpowiednio ubezpieczyć (źródło grafiki: Pinterest)

Każdy rowerzysta powinien się odpowiednio ubezpieczyć (źródło grafiki: Pinterest)

Najważniejsze z punktu widzenia rowerzysty są dwa rodzaje polis: pierwsza z nich to ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (czyli NNW), a druga to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym (czyli doskonale znane kierowcom samochodów OC). Te dwie polisy zapewniają w zasadzie kompletną ochronę dla rowerzysty zarówno w sytuacji, gdy to on został potrącony i poniósł uszczerbek na zdrowiu, jak i wtedy, gdy to rowerzysta spowoduje wypadek, w którym poszkodowane są osoby trzecie. Są jednak sytuacje, gdy żadna z tych polis nie wystarczy.

Do najczęstszych sytuacji nie mieszczących się w zakresie wspomnianych polis jest kradzież roweru, warto więc dokupić odpowiedni pakiet po to, by nie martwić się stratą roweru – i to nie tylko wtedy, gdy chodzi o nasz własny, ale także i w przypadku rowerów pochodzących z wypożyczalni. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że za sprzęt zniszczony w wypadku praktycznie żaden ubezpieczyciel pieniędzy nam nie zwróci – pokrywane są tylko koszty leczenia.

Pamiętajmy również, że zawsze należy dokładnie zapoznać się z pełnym zakresem wykupowanej polisy, ponieważ każdy ubezpieczyciel dokładnie precyzuje sytuacje, w których wypłata ewentualnego odszkodowania jest możliwa i takie, kiedy na pewno odszkodowania nie otrzymamy. Dla przykładu: jeśli jesteśmy członkami jakiegoś towarzystwa rowerowego czy klubu sportowego (o profilu kolarskim, rzecz jasna), to ubezpieczyciel może uznać naszą jazdę na rowerze za wyczynową, a to przeważnie uniemożliwia uzyskanie odszkodowania – warto więc nadchodzącą zimę wykorzystać na znalezienie ubezpieczenia, które zapewni nam jak najpełniejszą ochronę w nowym sezonie rowerowym!

Leave a reply