Ubezpieczenie telefonu i nie tylko – operatorzy komórkowi wchodzą na rynek ubezpieczeń

W przypadku polskiego rynku można mówić konkretnie o jednym operatorze, niemniej jego zachowanie posłużyć też może jako przykład na możliwości stojące przed wielkimi firmami, które już posiadają miliony klientów – obsługując jedną z najbardziej powszechnych usług na świecie, czyli telekomunikację. Każdy z czterech największych operatorów komórkowych w Polsce posiada łącznie ponad 10 mln klientów (wiele osób używa więcej niż jednej karty SIM) i każdy rozszerza swoje usługi na różne sposoby. Marka Play postanowiła na koniec 2017 roku wprowadzić właśnie ubezpieczenia. I (nie)dogodnością w tym przypadku jest fakt, że oferta skierowana jest wyłącznie do osób, które na co dzień korzystają z abonamentu komórkowego w sieci – nawet jeśli dostępne ubezpieczenia nie ograniczają się jedynie do spraw związanych z telekomunikacją i posiadanym aparatem. Jeśli nie posiadacie akurat abonamentu w tej sieci – mimo wszystko aplikacja na Androida i iPhone’a, jaką stworzyła sieć, może być ciekawym przykładem na to, jak w przyszłości może zostać „zdigitalizowana” kolejna dziedzina życia i handlu, którą dotychczas przeprowadzano głównie osobiście. Zamiast agenta, doradcy, rozmówcy itp., klient może/musi korzystać z usługi samodzielnie, obsługując własnoręcznie zautomatyzowaną aplikację na komórce. W niektórych krajach jest to już model bardzo częsty, choć w Polsce nadal zwraca uwagę.

Coraz więcej firm próbuje upowszechnić zakup ubezpieczeń przez aplikację na smartfon. Źródło: Pixabay.com.

Coraz więcej firm próbuje upowszechnić zakup ubezpieczeń przez aplikację na smartfon. Źródło: Pixabay.com.

Jak działa ubezpieczenie wypadkowe?

Będąc miejscem, w którym spędzamy typowo 40 godzin w każdym tygodniu, miejsce pracy na pewno należy do tych, w których może przytrafić się nam jakaś mniejsza lub większa szkoda. Polska nie należy już do krajów, w których wypadki w pracy są wyjątkowo częste – według danych Eurostatu za 2013 czy 2014 rok, nasze państwo znajduje się mniej więcej pośrodku zestawienia wszystkich krajów Unii. Mniej niż 2 osoby na każde 100 tysięcy giną rocznie w wypadkach w pracy (w Rumunii jest to ponad 5 osób), a w kwestii mniej poważnych wypadków wskaźnik ten wynosi około 500 osób (we Francji czy Portugalii jest bliski 3000). Co prawda wyznacznik „poważnego wypadku” jest nieco względny (musi zostać zgłoszony i wywołać co najmniej 4 dni absencji poszkodowanego w pracy), ale na pewno ofiar śmiertelnych jest w Polsce znacznie mniej, niż 10 czy 15 lat temu. Niemniej – różnego typu wypadki są nadal dość prawdopodobne, a żeby być na nie gotowym, trzeba wiedzieć, jak się jest na nie ubezpieczonym. W tym przypadku można oczywiście dokładać z własnej ręki na indywidualnie skonstruowane polisy, ale większość pracowników i pracodawców „zadowala się” tym, co jest prawnie wymagane – czyli obowiązkowym ubezpieczeniem wypadkowym, które jest częścią typowych ubezpieczeń społecznych tak samo, jak to chorobowe. Jednak przyznawanie świadczeń na jego podstawie bynajmniej nie jest automatyczne. Co powinien zrobić poszkodowany?

 

Każdy ubezpieczony pracownik posiada prawa w razie wypadku w pracy. Źródło: Pixabay.com.

Każdy ubezpieczony pracownik posiada prawa w razie wypadku w pracy. Źródło: Pixabay.com.

Ubezpieczenie w wielu firmach naraz – kiedy jest zasadne?

Jeśli posiadamy kilka ubezpieczeń i w jednym z towarzystw usłyszymy, że wypłaty nie będzie, bo byliśmy już ubezpieczeni gdzie indziej – często taka decyzja jest w pełni zgodna z prawem. Nie jest tak jednak w przypadku każdego ubezpieczenia. „Podwójne ubezpieczenie” jest na pewno niepraktyczne z punktu widzenia klienta w przypadku ubezpieczeń majątkowych, jako że według kodeksu cywilnego, domyślnie wypłata dla poszkodowanego nie może przekraczać sumy strat. Jak można się domyślić, taki przepis na pewno zniechęca do pewnych manipulacji i oszustw, przynajmniej w określonych sytuacjach. Jeśli ubezpieczymy na przykład mieszkanie, auto czy inną własność w dwóch zakładach, nie oznacza to wcale, że w razie szkody otrzymamy dwukrotnie więcej pieniędzy, niż wartość szkody – otrzymać powinniśmy dokładnie taką kwotę, tyle że może ona zostać wypłacona po połowie przez oba towarzystwa, w zależności od tego, na jakie konkretnie kwoty się w każdym z nich ubezpieczaliśmy. Możliwe jest teoretycznie, by np. w jednym zakładzie ubezpieczyć się na 50% wartości mieszkania, w innym na 30%, a innym na 20%… Niemniej, nie ma raczej powodu, by to robić, bo z założenia nie zapewnia to żadnych korzyści. Za to można sobie zagwarantować zużycie czasu sobie i agencjom, za co mogą nas oczywiście policzyć, chociażby poprzez stałe koszty typowe dla wielu polis. Zasada wydaje się prosta – w przypadku ubezpieczeń majątkowych praktycznie zawsze optymalną dla klienta opcją jest ubezpieczenie w jednej firmie na pełną wartość danej własności.

Różne posiadane ubezpieczenia na życie sumują swoją wartość w razie danej szkody. Źródło: Pixabay.com.

Różne posiadane ubezpieczenia na życie sumują swoją wartość w razie danej szkody. Źródło: Pixabay.com.

Jak pracują specjaliści od oceny ryzyka?

Na swój sposób, każdy z nas wiele razy dziennie kalkuluje ryzyko dotyczące mniejszych i większych wyborów życiowych. W ramach dziennej rutyny, decyzje mogą być oczywiste, albo przynajmniej – bezrefleksyjne, co nie zmienia jednak faktu, że kalkulujemy konsekwencje i ewentualne niebezpieczeństwa, związane może niekoniecznie z utratą życia czy zdrowia, ale na przykład zmarnowaniem pieniędzy czy czasu. Nie musimy zazwyczaj wszystkich tych wyborów przekładać na ścisłe liczby i wskazywać dokładnie wartości oraz prawdopodobieństw – co jest też powodem wielu trendów do podejmowania przez ludzi nieracjonalnych decyzji. Z kolei inżynierowie jakości ryzyka, specjaliści do spraw modelowania ryzyka czy zarządzania ryzykiem – i inaczej nazwane stanowiska w branży ubezpieczeń (choć nie tylko) – tym właśnie zajmują się zawodowo. Czasami w takiej pracy konieczna jest specjalistyczna znajomość konkretnej branży, choć ogólne modele mają specyficzną i czysto matematyczną formułę. Z tej racji specjalistami od ryzyka będą w towarzystwie ubezpieczeniowym zazwyczaj osoby mające za sobą studia na określonym kierunku ścisłym, powiązanym z konkretnym typem operowania na liczbach – istnieją kierunki i specjalności na studiach takie jak matematyka finansowa czy statystyka ubezpieczeniowa, które uczyć mogą od razu działania właśnie w takim kontekście. Od takiego pracownika towarzystwo oczekuje umiejętności analitycznych, często zdolności do pozyskiwania danych i przekazywania ich w odpowiedniej formie dalej, a co za tym idzie – w pracy dużo czasu spędza się z programem Excel.

Zarządzanie ryzykiem łączy matematycznie szereg czynników dotyczących finansów towarzystwa i samej sytuacji potencjalnego zagrożenia. Źródło: Pixabay.com.

Zarządzanie ryzykiem łączy matematycznie szereg czynników dotyczących finansów towarzystwa i samej sytuacji potencjalnego zagrożenia. Źródło: Pixabay.com.

Nowa ustawa przeciw missellingowi ubezpieczeń

Wiele zmian w przepisach wpływających na całą branżę ubezpieczeń wynika z uwag zgłaszanych nie tylko w Polsce przez organizacje konsumenckie i nieraz wprowadzanych obecnie do prawa po tym, jak wskazuje to odpowiednia dyrektywa unijna. To też można powiedzieć o dyrektywie o dystrybucji ubezpieczeń, która została przyjęta jeszcze na początku roku 2016 i obecnie trzeba do niej dostosować odpowiednie ustawy krajowe, w przypadku Polski – ustawę przyjętą w parlamencie właśnie teraz. Warto zwrócić uwagę na samą nazwę dyrektywy, która wskazuje, że przepisy dotyczą nie tylko samego pośrednictwa ubezpieczeniowego, tak jak poprzednia, ale i innych form dystrybucji każdą metodą. Dyrektywa ustanawia jednolitą na skalę europejską definicję pośrednika ubezpieczeń i zawiera wiele bytów niebędących wyłącznie pośrednikami czysto z nazwy, ale pełniących powiązane z ubezpieczeniami zawody – jako przykład tutaj można podać na przykład prowadzących porównywarki ofert. W każdym państwie Unii każdy pracownik pośrednictwa ubezpieczeń według przyjętej definicji będzie musiał teraz wpisać się w odpowiednim rejestrze, potwierdzić przejście odpowiednich szkoleń z zakresu swojej specjalności, a także posiadać odpowiednie ubezpieczenie ochrony cywilnej. Można więc porównać to do odpowiedzialności, której państwo wymaga na przykład od księgowych czy notariuszy. Nieprzestrzeganie przepisów dotyczących rejestracji może być karane nawet pozbawieniem wolności na dwa lata. Obecnie wprowadzona w Polsce ustawa przykłada dużą wagę do praktyk mających na celu ochronę konsumentów przed tzw. missellingiem.

Pośrednicy ubezpieczeniowi będą spisani w nowym rejestrze. Źródło: Pixabay.com.

Pośrednicy ubezpieczeniowi będą spisani w nowym rejestrze. Źródło: Pixabay.com.

Jak wybrać dobre ubezpieczenie turystyczne?

W lecie temat sezonowy związany z ubezpieczeniami turystycznymi powraca na różne sposoby. Bezpieczne podróże to nie tylko odpowiednia polisa, do którego to tematu na pewno wrócimy, niemniej na pewno w niektórych sprawach nic nie zastąpi ubezpieczenia. W końcu to duży rynek – co roku miliony Polaków wyjeżdżają zagranicę na wakacje, a lokalnie podróżuje dalszych kilkanaście milionów. I jak to bywa z ubezpieczeniami – „jakieś” nie jest drogie. Dziś niemal każdy może nam zapewnić przy okazji do wycieczki dodatkowe ubezpieczenie. Ale takie, które obejmie odpowiedni wachlarz ewentualności i zapewni godziwą wypłatę, rekompensującą wydatek i ryzyko potencjalnych szkód – to już trochę trudniejsze do odnalezienia. Nie warto na pewno rezygnować z kontroli, bo to może być marnowanie pieniędzy. Wybierając się na jakiś czas zagranicę czy w miejsce, gdzie może nam się coś przydarzyć – warto wiedzieć, jakie są przepisy odnośnie na przykład służby zdrowia. Nawet gdy posiadamy Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, nie musi wcale to oznaczać, że leczenie jest darmowe – bo nie w każdym kraju publiczna służba zdrowia oznacza niepłatność wszystkich usług. Często tak jest, i wtedy oczywiście nie warto ubezpieczać się od kosztów leczenia, których i tak nie poniesiemy. Podstawowe przewidywanie, co może się nam ewentualnie stać w danym miejscu i jakie będą skutki – to dobry krok, by nie przepłacając dostać ubezpieczenie, które będzie nam naprawdę przydatne.

Zagubiony bagaż to jedna z możliwych szkód odniesionych w podróży. Źródło: Pixabay.com.

Zagubiony bagaż to jedna z możliwych szkód odniesionych w podróży. Źródło: Pixabay.com.

Które kraje są najbardziej niebezpieczne dla turystów?

Z kilku powodów, bezpieczeństwo w podróży jest dziś popularniejszym tematem, niż było od dawna, a związek ma to chociażby z wszechobecnymi w mediami konfliktami zbrojnymi dokoła Europy i ich różnorakimi skutkami, zarówno realnymi, jak i przynajmniej oczekiwanymi przez wiele osób. Wojna i konflikty prowadzone przez bojowników na pewno są oczywistym sygnałem, że podróż do danego kraju nie jest bezpieczna – co na swojej skórze odkrył chociażby Egipt, państwo opierające swoją gospodarkę w niemałej mierze na sektorze turystycznym. Jeszcze 10 lat temu obroty z turystyki odpowiadały niemalże 20% PKB kraju, co jak na tak duże państwo było wynikiem wysokim. Obecnie jest to jedynie niewiele ponad 7%, co jest wynikiem niskim – nie kwalifikuje Egiptu nawet to pierwszej setki państw na świecie pod tym względem. Przyczyną jest oczywiście duża ilość brutalnych incydentów, które mają związek z licznymi konfliktami, które rozwinęły się w ostatnich latach. O ile człowiekowi w dalekiej podróży może się stać wiele rzeczy, np. poważna choroba, to ryzyko śmierci z rąk innej osoby jest na pewno najbardziej odstraszające. A w każdym razie, na pewno zachęca ono do zakupu ubezpieczeń, będąc bardzo jasnym ryzykiem. Dlatego też znaczenie ubezpieczeń turystycznych rośnie – są powody, by częściej i w większym zakresie po nie sięgać, jeśli już turysta wybiera się w odległe miejsce.

Wojna i działania paramilitarne zawsze oznaczają największe ryzyko dla osób wybierających się na teren danego państwa. Źródło: Pixabay.com.

Wojna i działania paramilitarne zawsze oznaczają największe ryzyko dla osób wybierających się na teren danego państwa. Źródło: Pixabay.com.

Jak działa multiagent ubezpieczeniowy?

Kiedy chcemy zadbać o swoje ubezpieczenie i wybrać odpowiednią ofertę, najbardziej oczywistą metodą jest oczywiście udanie się do siedziby jednej z dużych marek, które zazwyczaj obecne są w centrach dowolnego miasta i wyraźnie rozreklamowane. Ale klienci, zwłaszcza młodzi, wolą skorzystać ze stron internetowych, albo też z pośrednika. Multiagencja – to w świetle przepisów właśnie określenie na pośrednika ubezpieczeniowego, chociaż wbrew temu, co niektórzy czasem potocznie mówią, nie każdego. Pośrednik może bowiem pełnić funkcję tzw. agenta wyłącznego, czyli pracować dla jednego określonego towarzystwa. Pomijając sprawy techniczne, z perspektywy klienta oznacza to praktycznie to samo, jak gdyby agent po prostu pracował dla danej firmy. Agentów wyłącznych w Polsce jest kilkanaście tysięcy – podobna liczba, co multiagentów. Do tego istnieją brokerzy ubezpieczeniowi, chociaż ich jest znacznie mniej. Broker działa jako przedstawiciel podmiotu ubezpieczającego się. Z kolei multiagenci dostają prowizje od towarzystw ubezpieczeniowych, na rzecz których podpiszą umowy z klientami. Dobrze jest o tym pamiętać, sięgając po ich usługi.

Multiagencja ubezpieczeniowa prezentuje oferty wielu towarzystw. Źródło: Pixabay.com.

Multiagencja ubezpieczeniowa prezentuje oferty wielu towarzystw. Źródło: Pixabay.com.

Spodziewany wzrost wieku emerytalnego w krajach zachodnich

Emerytura to specyficzny rodzaj ubezpieczenia czy też inwestycji – przed wydarzeniem bardzo spodziewanym, niemniej oczywiście wymagającym, jakim jest zwyczajne starzenie się. Ubezpieczenie emerytalne płaci się w ramach obowiązkowego systemu, ale wiele osób może też mieć ochotę „ubezpieczyć się” na wypadek niedostatku tego rozwiązania i na różne sposoby wpłacać prywatnie. W maju nowa publikacja Światowego Forum Ekonomicznego rozniosła się po mediach: jej główny wniosek można przedstawić jako przewidywanie, a wręcz nawoływanie do podniesienia wieku emerytalnego. To oczywiście ma związek ze zwiększającą się długością życia. Ma ona inny wymiar w różnych krajach i regionach, ale wraz z rozwojem cywilizacyjnym następuje niemal wszędzie. Jeszcze w XIX wieku średnia długość życia w różnych badaniach często oscylowała blisko liczby 50. Obecnie w krajach rozwiniętych przekracza 80, a szacunki mówią, że w ciągu najbliższych dekad zbliży się do setki. Według Forum, można się tego spodziewać do roku 2050, kiedy to liczba osób, które ukończyły 65. rok życia, zwiększy się trzykrotnie.

Emeryci będą stanowić rosnącą część społeczeństwa. Źródło: Pixabay.com.

Emeryci będą stanowić rosnącą część społeczeństwa. Źródło: Pixabay.com.

Jaki zakres usług zapewnia prywatne ubezpieczenie medyczne?

Celem powszechnej opieki zdrowotnej jest w założeniu udostępnienie jak najszerszemu gronu obywateli dostępu do najważniejszych usług medycznych w razie potrzeby – bez względu na sytuacje i koszty. Jednakże ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, często szukają metod, by otrzymać usługi wyższej jakości, a często przede wszystkim – szybsze niż w przypadku opieki publicznej. W rezultacie sięgają po prywatne ubezpieczenie medyczne (jak tutaj: https://axa.pl/ubezpieczenie-zycie-i-zdrowie/ubezpiecznie-zdrowotne-vitalit/). Może im ono zapewnić dostęp do wielu typów usług szybciej i pewniej. Zwłaszcza w sytuacji, gdy rosną pensje i liczba osób, którym na koniec miesiąca szczęśliwe „zostaje”, a budżet służby zdrowia zmienia się nieznacznie – taka operacja jest opłacalna dla coraz większej liczby klientów. Dlatego też nie zdziwi, jeśli przypomnimy, że w roku 2016 z prywatnego ubezpieczenia medycznego korzystać miało już przeszło 1,75 mln Polaków, co oznacza wzrost o około 30% w ciągu ledwie jednego roku. Jednak nie bez powodu takie ubezpieczenia oferują w przystępnej cenie dostęp do opieki medycznej. Ich zasięg działania ma zawsze swoje ograniczenia, tak więc najlepiej jest nie traktować ich jako odpowiednika 1:1 ubezpieczenia w NFZ, ale patrzeć na konkretne oferty i być świadomym tego, co się nabywa. Na co dokładnie mogą zazwyczaj liczyć nabywcy prywatnego ubezpieczenia medycznego?

Prywatne ubezpieczenie medyczne. Źródło: Pixabay.com.

Prywatne ubezpieczenie medyczne. Źródło: Pixabay.com.