OC nie chroni nietrzeźwych kierowców przed kosztami

Każdy kierowca doskonale wie, że jeśli spowoduje stłuczkę czy wypadek, to nie musi w ogóle przejmować się ewentualnymi konsekwencjami finansowymi, ponieważ wszystkie koszta ponosi ubezpieczyciel o ile dany kierowca ma opłacone ubezpieczenie OC (a powinien mieć, bo jest to ubezpieczenie obowiązkowe). Jest jednak drobne „ale”: powyższy opis jest prawdziwy tylko i wyłącznie pod warunkiem, że prowadząc samochód kierowca był trzeźwy. Pijani kierowcy mają się natomiast czego obawiać – w sensie jak najbardziej wymiernym, bo finansowym.

Obowiązkowe OC to dla kierowcy gwarancja wypłaty odszkodowań w przypadku kolizji (źródło grafiki: Pinterest)

Obowiązkowe OC to dla kierowcy gwarancja wypłaty odszkodowań w przypadku kolizji (źródło grafiki: Pinterest)

Jeżeli tylko kierowcy udowodniono, że znajdował się i prowadził pojazd pod wpływem alkoholu w momencie stłuczki lub wypadku, to ubezpieczyciel oczywiście wypłaci należne pieniądze poszkodowanym, jednak następną czynnością będzie najprawdopodobniej zwrócenie się bezpośrednio do sprawcy z żądaniem wyrównania poniesionych przez ubezpieczyciela wydatków. I będzie miał szczęście ktoś, kto spowodował niegroźną stłuczkę, bo sprawa zakończy się na kwocie rzędu najprawdopodobniej kilkuset złotych, ale biada komuś, kto spowodował poważniejszy karambol „na podwójnym gazie”: koszty mogą wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych, a ubezpieczyciele są nieubłagani w ściąganiu tego rodzaju należności.

Warto też dodać, że wspomniane kilkaset tysięcy to kwota uśredniona, ponieważ ustawa precyzuje maksymalne kwoty likwidowania szkód na zdecydowanie wyższym poziomie: do 5 milionów euro jeśli chodzi o szkody na zdrowiu i do 1 miliona euro w przypadku szkód na mieniu. A pamiętać trzeba, że te kwoty mogą zostać jeszcze powiększone o na przykład koszty leczenia czy renty przyznane poszkodowanym.

Jeżeli komuś wydaje się, że są to zapisy czysto teoretyczne i niemające nic wspólnego z rzeczywistością, to jest w błędzie: w minionym roku ubezpieczyciele zażądali zwrotu poniesionych kosztów od ponad 350 kierowców, którzy spowodowali wypadek prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu. I w znakomitej większości przypadków należności odzyskali, co oznacza, że obok istniejącego systemu karania nietrzeźwych kierowców istnieje jeszcze dodatkowy mechanizm, który być może wpłynie na zmianę sposobu myślenia Polaków chcących usiąść za kierownicą po wypiciu alkoholu.

Leave a reply