Nowa klasa Mercedesa – marka wchodzi w pick-upy

O tym, że premiera nowego Mercedesa jest pewnym wydarzeniem, może świadczyć fakt, że firma zorganizowała nawet w polskim salonie w Sosnowcu dość uroczystą prezentację kilka dni temu. Tym samym staje się dla klientów rzeczywistością projekt zaprezentowany wstępnie w październiku 2016 w Sztokholmie, a w finalnym kształcie w lipcu w Kapsztadzie. Oczywiście mówimy o gronie klientów, którzy posiadają bardziej zasobny portfel. Ceny w Polsce zaczynają się od 175 tysięcy złotych, a X klasa ma zdecydowanie być produktem premium. Nawet najniższa wersja bez wątpienia prezentuje się jako całkiem luksusowe auto: wersja ta (X220d) posiada silnik turbodiesel z mocą 163 koni i pojemnością 2,3 litra oraz napęd 4×4, a we wnętrzu dominują elementy wykonane ze skóry, drewna czy szczotkowanego aluminium, dając ciepłe wrażenie, dalekie od „plastiku” dominujące w autach o bardziej… rozsądnej cenie. Do tego nie brak systemów elektronicznych, których obecnie spodziewamy się w drogich autach: rozpoznawanie znaków drogowych, Lane Assist, eleganckie oświetlenie, Hill Assist Control czy ekran dotykowy to wszystko elementy dostępne już w standardzie „Pure”, prezentowanym jako najtańszy dla Mercedesów klasy X (następne dwa standardy mają nazwy „Progressive” i „Power”).

Firma ma zamiar połączyć obce na co dzień kategorie "pick-up" i "premium". Źródło: Pixabay.com.

Firma ma zamiar połączyć obce na co dzień kategorie „pick-up” i „premium”. Źródło: Pixabay.com.

Jako że w dzisiejszych czasach wszystkie marki samochodów wydają się należeć do tych samych ludzi, to możecie od razu spytać, od kogo Mercedes bierze „bebechy” do swojego pick-upa. Otóż odpowiedź brzmi: od Nissana Navary. To kolejny przykład współpracy z grupą Renault-Nissan-Mitsubishi, po tym, jak wypuszczono Mercedesa Citana, lekko zmienioną wersję Renault Kangoo. W tym przypadku różnic jest podobno znacznie więcej, ale sama baza produkcyjna „merców” klasy X jest zaiste taka sama, jak z Navarą. W założeniach firmy ze Stuttgartu, rosnący popyt na pick-upy ma zostać wykorzystany poprzez zaoferowanie klientom możliwości zakupu pierwszego auta tego typu będącego naprawdę „premium”. Klasa X ma dużą „pakę” i może unieść ponad tonę towaru, albo też pociągnąć przyczepę mającą 3,5 tony. Jednocześnie celem jest, by nawet na asfalcie jeździło się tak wygodnie, jak w typowym Mercedesie, oraz by spełnione zostały wysokie normy bezpieczeństwa. No i obsługa wszystkiego smartfonem. Takie auto to dla wielu miłośników wypraw na mniej znane drogi może być prawdziwe marzenie, ale ze swoją ceną – często tym marzeniem pozostanie…

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.