Nowa Honda Civic Type R – superszybki hot hatch

Zaprezentowana w marcu tego roku na Targach Samochodowych w Genewie czwarta już generacja modelu Civic Type R stanowi bardzo udane połączenie nowoczesności z klasyką. Pod względem wyglądu to moim zdaniem najbardziej agresywnie zaprojektowane nadwozie spośród wszystkich dotychczasowych premier motoryzacyjnych (mam na myśli auta produkowane masowo, rzecz jasna) i choć niektórym może się nie podobać relatywnie duży tylny spojler, to warto pamiętać, że w najnowszym Civicu nie pełni on roli wyłącznie dekoracyjnej – jego głównym zadaniem jest zapewniać docisk na tylnej osi przy dużych prędkościach.

Honda Civic Type R 2015 wersja koncepcyjna

Tak prezentuje się koncepcyjna wersja Hondy Civic Type R – od modelu produkcyjnego różni się kilkoma drobnymi detalami (źródło grafiki: Pinterest)

A trzeba przyznać, że osiągi nowy Type R ma zdecydowanie nieprzeciętne, co osiągnięto dzięki zastosowaniu potężnego, turbodoładowanego silnika benzynowego o pojemności 2 litrów (należącego do serii Earth Dreams Technology), który generuje 310 koni mechanicznych mocy i 400 Nm momentu obrotowego. Pozwala to przyspieszyć od 0-100 km/h w zaledwie 5,7 sekundy, a maksymalna prędkość nowego Civica została elektronicznie ograniczona do 270 km/h (dopływ paliwa jest odcinany także przy osiągnięciu 7000 obr./min.). Dodajmy jeszcze jako swego rodzaju ciekawostkę, że wersja przedprodukcyjna (różniąca się kilkoma detalami wyglądu) osiągnęła na torze Nurburgring czas 7:50,86 sekundy – to najlepszy na tym torze czas auta z napędem na przód.

Jak przystało na sportowe auto, nowy Civic Type R został wyposażony w manualną skrzynię biegów – jest ona jednosprzęgłowa i sześciobiegowa, a jeżeli kierowca stwierdzi, że jedzie mu się zbyt „niesportowo”, to ma do dyspozycji przycisk oznaczony „+R”. Po wciśnięciu go amortyzatory staję się o 30% twardsze, pedał gazu czulszy, a kierownica mniej „miękka”: wszystko po to, by jeszcze bardziej zwiększyć frajdę z jazdy.

Myliłby się jednak ten, kto uznałby, że Civic Type R czwartej generacji jest zbyt sportowy, by być praktyczny – miejsca dla kierowcy i pasażera z przodu jest więcej niż wystarczająco, osoby siedzące na tylnej kanapie także nie mogą narzekać na brak miejsca, a deska rozdzielcza została zaprojektowana tak, by przede wszystkim zapewniać łatwość obsługi i ergonomię. Mamy też dosyć spory bagażnik: w wersji bazowej ma on pojemność 475 litrów, ale po złożeniu tylnych siedzeń przestrzeń ta zwiększa się aż do 1400 litrów.

Jest to wynikiem pewnego sprytnego zabiegu konstrukcyjnego, polegającego na przeniesieniu zbiornika paliwa pod przednie fotele, nie bez znaczenia jest także oparcie tylnego zawieszenia o belkę skrętną, zajmującą dość mało miejsca. Tak prosta konstrukcja ma też jeszcze jedną zaletę: zdecydowanie niższe koszty eksploatacji oraz większą niezawodność. W aucie tej klasy to niewątpliwie atut, choć i tak końcowa cena nie należy do najniższych – ponad 140 tysięcy złotych to niemało, ale i osiągi nowej Hondy Civic Type R plasują ją w zdecydowanej czołówce w klasie GTI. Jeśli ktoś szuka dynamicznego i wyróżniającego się stylistycznie hot-hatcha, to przednionapędowy Civic Type R jest bardzo dobrym wyborem.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.