Niedługo płatność z góry za przeglądy auta

Zapowiadane już wcześniej na jesień tego roku nowe przepisu dotyczące badań technologicznych samochodów w Polsce mają wejść w życie od 13 listopada, a więc nastała już pora, by każdy zainteresowany przestrzeganiem reguł dla zmotoryzowanych zainteresował się bądź też przypomniał sobie ich przebieg. Przypomnijmy, że badania należy wykonywać co najmniej raz na rok, za wyjątkiem szczególnie nowych jak na polskie standardy aut – po zarejestrowaniu nowego samochodu konieczność ta następuje dopiero w ciągu trzech lat, a po pierwszym przeglądzie na następny kierowca ma dwa lata. Po tym czasie wszystkich obowiązuje już coroczny obowiązek badania, bez którego oficjalnie nie ma się prawa poruszać po drogach. Mając na celu poprawę bezpieczeństwa poprzez utrudnienie prowadzenia „lewych” przeglądów przez niektóre stacje, wprowadzono pewne zmiany, które nie zapowiadają się jako rewolucyjne dla typowego kierowcy, ale na pewno zwrócą uwagę przy kolejnym badaniu, zwłaszcza wśród tych, którzy nie są pewni dobrej kondycji swojego auta.

Po Polsce jeździ dość sporo pojazdów, które oficjalnie nie powinny przejść przeglądu. Źródło: Pixabay.com.

Po Polsce jeździ dość sporo pojazdów, które oficjalnie nie powinny przejść przeglądu. Źródło: Pixabay.com.

Być może najbardziej zauważalną zmianą jest to, iż teraz przeglądy mają być płatne z góry. Kierowca zapłaci oficjalnie za samo wykonanie badania, a nie za sam wpis potwierdzający, iż może jeździć autem legalnie przez kolejny rok. W razie odmowy przyznania pozwolenia właściciel auta będzie mógł zapłacić niewielką kwotę (do 33 zł) za ponowne badanie, jeśli tylko w ciągu 14 dni dokona niezbędnych napraw. W ten sposób zamiast próbowania kolejnych stacji aż do momentu uzyskania w jakiś sposób korzystnej decyzji, kierowca będzie skłoniony finansowo, by razie decyzji negatywnej od razu zająć się wykonaniem koniecznych napraw i doprowadzeniem samochodu do stanu określonego jako dopuszczalny. Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z wystawienia faktury z wyprzedzeniem, niemniej jako reguła pojawia się płatność z góry za każde badanie. Nowe przeglądy mają być z założenia prowadzone staranniej, w tymże też celu nadzór nad stacjami mają prowadzić już nie starości, ale Transportowy Urząd Techniczny, a więc organ ogólnopolski. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, na ile wpłynie to na zmianę sytuacji, bo jak wie doskonale większość kierowców – w zakresie przeglądów przepisy mówią jedno, a praktyka drugie i zazwyczaj bynajmniej nie wszystkie punkty z listy są „odhaczane” podczas prawdziwych badań. Aby jednak zachęcić stacje do większej skrupulatności i ułatwić proceder, władze postanowiły, by wyniki każdej inspekcji trafiały do Centralnej Ewidencji Pojazdów i jej bazy danych. Tak więc będzie je zawsze znała policja, co również może pomóc jej działać w sprawie pojazdów w złym stanie jeżdżących po drogach.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.