Niech żyją akcesoria samochodowe!

zegarek outdoorowySzukałyście Drogie Panie prezentu w postaci zegarka i to takiego, który jest i elegancki, i z domieszką sportowego stylu, i ze skromnym, ale równocześnie wyrazistym paskiem, i niedużą tarczą, i wyświetlaczem, i (choć to już nie padło, to w przypadku facetów wiadomo, że musi być) gadżeciarskimi technologiami? Więcej spójnika „i” na szczęście nie usłyszałam, bo nie wiem, czy wtedy nie łatwiej byłoby wymienić narzeczonego… 😉

I tak minęły urodziny, imieniny, Boże Narodzenie – całe szczęście, że w naszym kraju nie obdarowujemy się na Święta Wielkiej Nocy – aż głupio byłoby mi, gdyby kolejna wiosna życia upłynęła, a tu nic. Na szczęście tak się nie stanie, bowiem na kilkanaście dni przed zdmuchiwaniem świeczek z radością mogłam krzyknąć Niech żyją akcesoria Volvo!

Wśród dodatków osobistych znalazłam coś, co jest:
po pierwsze, outdoorowe –zatem idealne dla kogoś, kto „chadzał” po szczytach Kaukazu,
po drugie, spełniające 99% wymagań obdarowywanego,
po trzecie, posiadające taaaakie funkcje, że mucha nie siada 😉
i co bardzo ważne, szczególnie dla kogoś, kto nie jest maniakiem, ani chociażby posiadaczem owej marki, zegarek nie jest znakowany logiem Volvo.

Tym, co zachwyciło mnie najbardziej, była nawigacja, albo raczej sposób jej wyświetlania. Fakt, iż przy jej działaniu ładowanie baterii co 100 godzin nie jest praktyczne, jednak od 80g maleństwa nie można wymagać zbyt wiele. Aczkolwiek, jeżeli ktoś wybiera się z nim w daleką drogę nie samochodową, lecz pieszą, musi mieć na uwadze, że długo przy pomocy zegarka bez wsparcia elektryczności nie powędruje. W sumie, po co komuś, kto ma nawigację w pakiecie ze swoim Volvo, GPS  w zegarku… Nieważne.
Żeby nie przyćmić blasku bohatera, dodam, że naładowana bateria pomaga w treningach – prowadzi m.in. pomiar czasu i prędkości, tętna oraz kalorii, co potem analizuje i pomaga w planowaniu kolejnych treningów. Jeżeli zaś, zegarek trafi na rękę człowieka prowadzącego kanapowy tryb życia, funkcje, jak Bluetooth, łączność ze smartfonami, latarka, czy informacje pogodowe z pewnością się przydadzą.

Mogłoby się zdawać, że ten 1%, którego mi brakowało to elegancja – nic bardziej błędnego 🙂 Wystarczy dobrać odpowiedni pasek! A nawet jeśli popełniłam kiks, to ogromne możliwości zegarka na pewno wszystko wynagrodzą 🙂

Już nie słodzę, tylko pakuję i czekam na tak entuzjastyczną reakcję, jak moja 😉

zegarek suunto 2

fot. suunto.com

zegarek suunto 1

fot. suunto.com

Leave a reply