Mondeo dla każdego, czyli parę słów o wersji Mk5

Na najnowszą odsłonę Forda Mondeo w kraju nad Wisłą przyszło czekać naprawdę bardzo długo – samochód, który miał premierę w roku 2012 w Stanach Zjednoczonych (tam jako Ford Fusion) do Polski trafił dopiero pod koniec 2014 roku. Przy czym pierwsze egzemplarze dostarczono klientom na początku roku 2015. Już sama strategia przyjęta przez Forda wzbudziła wśród potencjalnych klientów wiele kontrowersji, ja jednak osobiście uważam, że naprawdę było na co czekać. Dlaczego tak uważam?

Jednym z najważniejszych powodów jest sama stylistyka nadwozia – Ford Mondeo Mk5 nawet zaparkowany wygląda tak, jakby gnał z wielką prędkością po szosie. Dynamiczny, przemyślany design z całkiem agresywnym przodem i raczej stonowanym tyłem oraz płynnym przejściem z jednego w drugie daje bardzo ciekawy efekt. Mnie osobiście ten pomysł się podoba, bo lubię takie niecodzienne rozwiązania. Niemniej jednak karoseria to jedynie „opakowanie” dla tego, co w każdym samochodzie jest najistotniejsze…

czerwony Ford Mondeo Mk5

Nowy Ford Mondeo Mk5 jest naprawdę piękny

Pod tym względem Ford Mondeo Mk5 również mnie nie zawiódł, bo standardowe wyposażenie nawet najbiedniejszej wersji jest co najmniej imponujące – wymienię choćby system audio z radioodtwarzaczem CD/mp3 wyposażony w wejście USB, poduszki bezpieczeństwa (czołowe, boczne, kurtynowe i kolanowe – wszystko w pakiecie podstawowym), systemy ABS, ESP, IPS, EBD, jest też kontrola trakcji, wspomaganie stabilności w zakrętach, wspomaganie dla ruszania na wzniesieniach czy elektryczny hamulec postojowy. Krótko mówiąc: na bogato. A można sobie do tego dobrać na przykład dwustrefową klimatyzację automatyczną (w standardzie jest manualna), innowacyjne LED-owe reflektory adaptacyjne, elektryczne otwieranie bagażnika albo także elektrycznie regulowaną kolumnę kierownicy posiadającą możliwość zapisywania konkretnych ustawień.

Jeśli chodzi o osiągi, to też jest więcej niż przyzwoicie, tu jednak rozpiętość wyników jest spora, bo i gama dostępnych jednostek napędowych jest naprawdę wielka – najkrócej rzecz biorąc każdy znajdzie coś dla siebie, bo najmniejszy silnik to słynny EcoBoost o pojemności 1 litra, natomiast najpotężniejsza jest bez dwóch zdań benzynowa jednostka o pojemności 2 litrów i mocy 240 koni mechanicznych.

Jeśli chodzi na przykład o kwestię wygody, to miejsca w Fordzie Mondeo Mk5 jest całkiem sporo i chyba tylko koszykarze lub siatkarze mogliby narzekać na ciasnotę – ale z drugiej strony dla tak wysokich osób praktycznie każde względnie standardowe auto będzie niewygodne. Tu o niewygodzie dla osób o raczej standardowym wzroście mowy nie ma, a bagażnik nominalnie oferuje 500 litrów pojemności. Po rozłożeniu tylnej kanapy robi się z tego 1605 litrów, czyli więcej niż wystarczająco na potrzeby przeciętnego użytkownika.

Gdybym miał pokusić się o krótkie i zwięzłe podsumowanie tego modelu, stwierdziłbym, że nowe Mondeo to bardzo dobry samochód w naprawdę dobrej cenie i jeśli kogoś stać na zakup auta w salonie, to na pewno jest to dobra opcja – wygodne, bezpieczne i ekonomiczne auto za rozsądne pieniądze to wciąż rzadkość na naszym rynku. Nowe Mondeo wypełnia tę lukę dość skutecznie.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.