Mii, czyli nowa miejska odsłona marki SEAT

Nieduże autka miejskie zawsze będą towarem poszukiwanym i trudno się dziwić – zazwyczaj bowiem są one na tyle nieduże, że z łatwością zaparkujemy niemal wszędzie, a poza tym zużywają zdecydowanie mniej paliwa niż samochody standardowe, o większych maszynach nawet nie wspominając.

Od jakiegoś czasu marka SEAT była w tym segmencie praktycznie nieobecna, bo w 2005 roku zakończono produkcję Arosy, tym bardziej więc cieszy, że hiszpański producent postanowił powrócić na rynek aut miejskich – propozycja nazywa się Mii i jest produkowana od roku 2012 w Bratysławie. SEAT reklamuje ten model jako auto z dynamiczną, zuchwałą stylistyką oraz optymalnie zaprojektowanym wnętrzem i trzeba przyznać, że na tle konkurencji rzeczywiście Mii prezentuje się całkiem przyzwoicie. Trudno mówić o jakiejś rewolucyjności designu, ale jest on całkiem świeży i na pewno przyjemny dla oka.

SEAT Mii w wersji pięciodrzwiowej (źródło: SEAT)

SEAT Mii w wersji pięciodrzwiowej (źródło: SEAT)

Wnętrze jest przewidziane dla czterech dorosłych osób i nawet w wersji trzydrzwiowej pomieszczą się one w środku Mii całkiem wygodnie, choć z oczywistych względów znacznie wygodniejsze jest nadwozie pięciodrzwiowe – to jednak już kwestia indywidualnych preferencji każdego potencjalnego nabywcy.

Wersji wyposażenia dostępnych jest kilka, a najbardziej podstawowa z nich, czyli Mii Entry, kosztuje relatywnie niewiele, bo około 30 000 złotych – w tej cenie otrzymujemy całkiem przyzwoity silnik o pojemności 1 litra, który generuje 60 KM (dość dużo jak na tak małe autko) i spala w cyklu miejskim 5,6 litra paliwa, natomiast poza miastem spalanie spada do 3,9 litra/100 km.

Najtańsza wersja jest ponadto wyposażona w przednie poduszki powietrzne zarówno dla kierowcy, jak i dla pasażera, boczne poduszki z przodu i system ABS – nieprzesadnie bogato, ale i nie nazbyt ubogo, czyli konfucjański złoty środek. Za tę cenę naprawdę nieźle. Jeśli już mowa o cenie, to nadwozie białe i żółte (konkretnie Sunflower Yellow  – takie, jak na zdjęciu powyżej) mamy do wyboru bez dopłaty, a za inne kolory SEAT liczy sobie od niecałych 600 zł (Tornado Red), poprzez 1500 do nawet 2500 zł. Pakiety stylizacyjne składające się z naklejek i breloczka do kluczyka za cenę ponad 1000 złotych należy uznać za kompletną pomyłkę, bo są zwyczajnie za drogie w stosunku do swej zawartości, choć już pozostałe akcesoria mają zdecydowanie lepsze ceny i warto rozważyć zakup przynajmniej niektórych – nakładki na pedały gazu, hamulca i sprzęgła wykonane z antypoślizgowej gumy na pewno będą przydatne, podobnie jak centralny podłokietnik czy dedykowany fotelik dziecięcy.

Pomimo pewnych drobnych niedoskonałości SEAT Mii jest ciekawą propozycją w swoim segmencie ze względu na dość konkurencyjną cenę i niebanalny wygląd i w ogólnym rozrachunku powrót hiszpańskiego producenta na rynek aut miejskich trzeba uznać za całkiem udany.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.