Jeśli marzysz o tym, by jeździć Ferrari…

…to bez większego problemu możesz spełnić swoje marzenie dzięki ofercie Katalogu Marzeń. W marcu wspominałem już o swoich wrażeniach z jazdy Ferrari California, a dziś postanowiłem przybliżyć nieco sam samochód oraz pewne niezbędne wymagania, które musi spełnić każdy, kto się chce przejechać po zamkniętym torze tym niesamowitym supersamochodem. Zanim jednak wpiszemy w przeglądarce „ferrari warszawa”, wybierzemy interesującą nas opcję czasową i potwierdzimy zakup vouchera na przejazd, warto się odpowiednio przygotować.

Ferrari California - takim właśnie autem można przejechać kilka okrążeń po torze w Ułężu (źródło grafiki: katalogmarzen.pl)

Ferrari California – takim właśnie autem można przejechać kilka okrążeń po torze (zobacz: ferrari Warszawa – katalogmarzen.pl)

Zacznijmy od wymagań: idealnie jest mieć więcej niż 16 lat, choć osoby młodsze także mogą odebrać swój prezent w postaci przejazdu Ferrari, tyle tylko, że muszą mieć pisemną zgodę rodziców lub opiekunów prawnych. Wygodne ubranie, które nie ogranicza ruchów, oraz buty na płaskiej podeszwie to podstawa – szkoda sobie psuć wrażenia z jazdy ubierając się nieodpowiednio. I jeśli chodzi o wymagania, to tyle: po dojechaniu na miejsce wsiadamy za kierownicę i uważnie słuchamy instruktora.

Sam tor (ten, po którym ja jeździłem: mieszkańcy Poznania korzystają ze swego lokalnego toru) jest położony około 100 km od Warszawy – pełna nazwa obiektu to Centrum Testowe MotoPrezent w Ułężu. Jak już wspominałem, tor jest zamknięty dla ruchu drogowego, tak więc jest całkowicie bezpieczny, a jedyne ograniczenie to fakt, że przejazdy można odbywać od marca do października: przeciętnie jazdy są organizowane dwa razy na miesiąc. Co ważne, niezależnie od pogody, tak więc można natrafić na przykład na rzęsisty deszcz lub mgłę. Wyjątkiem od tej zasady są obfite opady śniegu, ale w podanym powyżej zakresie czasowym zwykle się nie zdarzają. Przejazd można uwiecznić na płycie i naprawdę polecam to uczynić, bo wspomnienia wspomnieniami, ale podczas jazdy rzadko kiedy ma się okazję spojrzeć na prędkościomierz – a tam bardzo często pojawiają się trzycyfrowe liczby z 2 na początku…

Skoro już przy prędkościach jesteśmy, przejdźmy do samego auta, które będziemy prowadzić: to Ferrari California, supersamochód wyposażony w silnik V8 o pojemności 4,3 litra o mocy wyjściowej 490 KM. To pozwala na przyspieszenie od 0-100 km/h w zaledwie 4 sekundy (dokładniej rzecz biorąc w 3,9 sekundy), a prędkość maksymalna wynosi 315 km/h. Swoistą ciekawostką jest fakt, że model ten to pierwsze Ferrari ze składanym metalowym dachem (bo California to kabriolet z aluminiowym dachem – w Ułężu jeździ się z „dachem nad głową”), pierwsze Ferrari z silnikiem V8 z przodu, pierwsze Ferrari z siedmiobiegową skrzynią biegów wyposażoną w podwójne sprzęgło i pierwsze Ferrari z bezpośrednim wtryskiem benzyny. Ponadto do 2012 roku było to najbardziej aerodynamiczne Ferrari, jakie zbudowano – współczynnik czołowego oporu aerodynamicznego wynosi zaledwie 0,32 Cx, a lepszy ma tylko Ferrari F12berlinetta (0,299 Cx).

Ponieważ żadne słowa nie są w stanie oddać tego, co się czuje prowadząc tak potężne, a zarazem posłuszne kierowcy auto, polecam skorzystanie z oferty Katalogu Marzeń – żaden kierowca z krwi i kości na pewno nie będzie żałował!

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.