Jakie felgi na zimę – stalowe czy aluminiowe?

Felga na zimę art
Istnieje powszechne przekonanie, że w zimowych warunkach znacznie lepiej sprawdzają się felgi stalowe. Samochód jednak znacznie lepiej prezentuje się na aluminiowych, dlatego coraz częściej kierowcy decydują się na dwa komplety kół: aluminiowe z oponami letnimi oraz stalowe z zimówkami. Czy to oby na pewno dobre rozwiązanie?

Sceptycy alufelg przekonują, że są one mniej odporne na sól, piasek oraz inne rozsypywane na drogach podczas zimy środki wywołujące korozję. Zauważmy, jednak iż felgi stalowe nie posiadają warstwy antykorozyjnej, podczas gdy aluminiowe zabezpieczane są najczęściej trzema warstwami lakieru: warstwa brązowa (malowanie proszkowe), warstwa kolorowa (malowanie lakierem nadającym feldze właściwy kolor) oraz warstwa ochronna (malowanie bezbarwnym lakierem). Ponadto znaczna części producentów felg aluminiowych nakłada dodatkową warstwę antykorozyjną.
To nie jedyny argument przemawiający za alufelgą. Felgi stalowe często zasłaniane są kołpakiem przez co w znajdującą się między nimi przestrzeń dostaje się piasek, żwir, a nawet drobne kamienie, które rysują felgę. Jedynym sposobem, by zapobiec ich zaleganiu, jest ściąganie kołpaków i dokładne mycie felgi. To samo jednak dotyczy felgi aluminiowej. Pamiętajmy bowiem, że każda felga, która nie jest dokładnie myta oraz konserwowana ulegnie z czasem korozji niezależnie od pory roku.
Jeżeli ktoś z Was zdecyduje się, by jeździć zimą na felgach aluminiowych niech najpierw obejrzy modele tzw. „felg zimowych”. Producenci nazywają je tak, ponieważ ich wzory są proste, posiadają niewiele ramion, dzięki czemu łatwo wymyć zalegającą sól, piasek, czy zaschnięte błoto. Na niektóre z nich nałożony jest lakier o większej odporności na środki chemiczne stosowane zimą – takimi właściwościami felg z pewnością sprzedawca nie omieszka się z Wami podzielić.
Nie można jednak powiedzieć alufelgom zdecydowanego „tak”. Jest grupa felg posiadających cienką warstwę lakieru ochronnego przez co są bardziej podatne na działanie korozji. Należą do nich obręcze z elementami, bądź w całości chromowane oraz mocno polerowane.

Co zaś z uszkodzeniami? Wychodzicie z poślizgów wcześnie założoną kontrą i szybko wracacie do właściwego toru jazdy, czy raczej pomagają Wam w tym krawężniki? O poślizg zimą jest bardzo łatwo i nie musi mieć on miejsca przy dużej prędkości. Do zarzucenia samochodem często dochodzi na nieodśnieżonych parkingach lub osiedlowych dróżkach. Przy uderzeniu w krawężnik felga może się odkształcić i w takim przypadku łatwiej poradzimy sobie ze „stalówką”. Rant odprostujemy nawet samodzielnie przy pomocy młotka, czego nie zrobimy w przypadku alufelgi. Ta jednak przy takim uderzeniu albo się nie odkształci (gdyż dobrej jakości markowa obręcz jest znacznie sztywniejsza od stalowej) albo pęknie i będzie nadawała się do wyrzucenia (choć niekoniecznie – kreatywni posiadający wiele pomysłów będą mogli ją jeszcze wykorzystać). Pamiętajmy jednak, że przy zbyt dużym uszkodzeniu może nie pomóc nam nawet wyspecjalizowany warsztat, więc ostrożna jazda przede wszystkim.

We wszystkich polemikach spór toczy się o wytrzymałość i odporność na korozję. A w tych dwóch kwestiach przy odpowiedniej pielęgnacji obie felgi równie dobrze przetrwają zimę. Czy prawdziwe źródło sporu nie leży zatem w wyglądzie, a co za tym idzie grubością portfela właściciela auta?
Felgi stalowe są z pewnością tańszą opcją – zarówno w zakupie, naprawach, jak i skompletowaniu po zniszczeniu jednej z obręczy. Felgi aluminiowe zaś bez dwóch zdań lepiej się prezentują i nadają charakter samochodowi.
Jeżeli zależy Wam na wyglądzie Waszych czterech kółek jest na to sposób.
Możecie przecież wybrać wzór z „zimowych felg aluminiowych” i jeździć na nich przez cały rok. Tyle, że przy tej opcji musielibyście zrezygnować z dużej ilości ramion i ciekawych rantów lub spędzać więcej czasu na myjni.

Idealnym rozwiązaniem jest posiadanie dwóch kompletów kół, co wiąże się z większymi kosztami. Inwestycja jest jednak opłacalna. W zamian dostaniemy wolny wieczór, gdy sąsiedzi będą czekali w kolejkach na wymianę opon i kilka złotych zostanie w kieszeni za samodzielne przełożenie kół. Posiadacze podwójnego pakietu, muszą jednak pamiętać, by koła wyważyć.

Niezależnie od tego na jaką felgę się zdecydujecie, pamiętajcie by o wyborze decydowała przede wszystkim jej jakość. Oszczędność przy zakupie skutkuje często późniejszymi wizytami w warsztatach, czego unikniecie przy obręczach renomowanych producentów, które będą odkształcały się oraz pękały mniej chętnie.

Leave a reply