Jak nie przepłacić za ubezpieczenie murów?

Znakomita większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że praktycznie cały materialny dorobek naszego życia może zniknąć w przysłowiowej jednej chwili, wystarczy bowiem nieszczęśliwy splot wydarzeń i nasze mieszkanie czy dom znajdą się pod wodą, wybuchną lub zostaną w jakiś inny sposób zniszczone. Rzecz jasna to właśnie na tego rodzaju sytuacje zwykle się zabezpieczamy wykupując polisę znaną szeroko jako ubezpieczenie murów. Warto jednak mieć na uwadze pewne niuanse z tym typem ubezpieczenia związane.

powódź w wenecji

Powódź to tylko jedno z zagrożeń, przed którymi koniecznie należy ubezpieczyć nasz dom (źródło obrazka: Pinterest)

Po pierwsze sama nazwa (choć używana powszechnie nie tylko przez zwykłych obywateli, ale też przez pracowników firm ubezpieczeniowych i banków) może wprowadzać w błąd, pamiętajmy zatem, że „ubezpieczenie murów” to tak naprawdę ubezpieczenie nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, mogących wyrządzić szkody na dużą skalę (pożar, zalanie, trzęsienie ziemi, wichura, uderzenie pioruna, itp.). Dokładny zakres jest zależny od towarzystwa ubezpieczeniowego, warto więc zawsze szukać najlepszej oferty – tym bardziej, że zdarzają się sytuacje, kiedy szerszy pakiet u jednego ubezpieczyciela bywa tańszy od polisy obejmującej zaledwie jakiś ułamek wspomnianych zdarzeń losowych u innego.

Po drugie należy mieć na uwadze, że mury to nie to samo, co elementy stałe – mury to po prostu mury wraz z biegnącymi w nich instalacjami, natomiast elementy stałe obejmują zamontowane na stałe elementy wyposażenia danej nieruchomości (czyli między innymi zewnętrzne części instalacji grzewczej, wodno-kanalizacyjnej, elektrycznej, kominki, piece grzewcze, urządzenia przeciwpożarowe, oświetlenie pomieszczeń, okna czy powłoki malarskie). To o tyle istotne rozróżnienie, że jeśli ubezpieczymy wyłącznie mury naszej nieruchomości, narażamy się na straty związane ze szkodami wyrządzonymi tym właśnie zewnętrznym elementom, które potrafią być bardzo drogie – warto mieć ten fakt na uwadze ubezpieczając swoje mieszkanie lub dom.

Po trzecie i ostatnie zaś pamiętajmy, że nawet jeśli nasza spółdzielnia czy wspólnota twierdzi, że ubezpieczyła mury, to i tak należy swoje własne mieszkanie ubezpieczyć samodzielnie – choćby z tego prostego powodu, że takie spółdzielcze ubezpieczenie obejmuje przeważnie wyłącznie zewnętrzne ściany całego budynku (a więc nie wszystkie ściany znajdujących się w nim mieszkań!). Oznacza to, że w przypadku np. wybuchu gazu w budynku ubezpieczyciel pokryje koszty odbudowy wyłącznie zewnętrznych ścian – za wewnętrzne będziemy musieli zapłacić sami, o ile się zawczasu nie ubezpieczymy, rzecz jasna.

Leave a reply