Jak bezpiecznie jeździć w nocy?

Jeździć po ciemku – czasem trzeba, a niektórzy nawet robią to niemal codziennie w ramach pracy, inni uwielbiają spokój nocy zakłócany tylko szumem auta. Ale są też osoby, które starają się jak mogą, by tego uniknąć, bo po prostu tego nie znoszą. Gdy zachód słońca będzie stawał się z następnymi miesiącami coraz wcześniejszy, liczba osób muszących jechać czasem po ciemku będzie rosła – a ciemność najczęściej jest najbardziej wszechogarniająca podczas dalekich jazd przy wysokiej prędkości, gdy ogólnie każdy transport jest często dość monotonną i żmudną koniecznością. Obserwacja drogi i utrzymanie uwagi wymaga więcej wysiłku, obce światła rażą, a do tego nieraz niełatwo jest uniknąć stresu z powodu obaw o to, co dokładnie dzieje się przed nami i dokoła. Nie bez powodu takie uczucie jest częste – statystyki wskazują, że noc po prostu jest niebezpieczna. Łatwiej wtedy o wypadek. Dlatego zawsze warto pamiętać o różnorodnych zasadach bezpieczeństwa, które pomogą nam jechać spokojniej i zminimalizować szanse, że nam się coś stanie.

Jazda w nocy jednych cieszy, innych niepokoi. Źródło: Pixabay.com.

Jazda w nocy jednych cieszy, innych niepokoi. Źródło: Pixabay.com.

Jedną z metod na bezpieczniejszą jazdę jest ta chyba najbardziej oczywista – zwolnić, i w nocy na pewno ta metoda działa. Czasami może nie być wyboru, ale na pewno podwójnie opłaca się nie przekraczać ograniczeń na ciemnych drogach. Dobrym wyznacznikiem rekomendowanej prędkości będzie zasięg świateł, które aktualnie mamy włączone. Największe bezpieczeństwo zapewnia jazda taka, by zasięg naszego hamowania nigdy nie wykraczał poza zasięg naszego widzenia. Na autostradzie o spełnienie ściśle tego warunku będzie trudno, więc trzeba nieco wysilić czujność i patrzeć na wszelkie oznaki, że na drodze może coś być – co zdarza się oczywiście rzadko, ale tym bardziej stanowi zagrożenie. Chodzi tu zarówno o obiekty na drodze, jak i pojawiające się czasem zwierzęta, a także marginalną możliwość nietypowego zachowania ze strony innego kierowcy, który jedzie zbyt zmęczony albo pod wpływem, zwłaszcza podczas weekendów, świąt itp. Istotnym elementem przyzwyczajenia się do jazdy nocą jest odpowiednie wyszkolenie percepcji, by nie rozpraszać wzroku. Wykorzystać w tym celu można ogólny mechanizm adaptacji typowy dla ludzkiego oka: nie patrząc na jasne światła, jak na reflektory auta z naprzeciwka, możemy sobie zapewnić, że oczy pozostaną przystosowane do mroku i będą widzieć możliwie dużo. Jeśli masz problemy z widocznością w nocy, pamiętaj, że być może warto dostosować kąt reflektorów, albo i zamontować nowe, w tym np. przeciwmgielne. Aby oczy nie męczyły się i zachowały czujność, warto unikać obcych świateł i utrzymywać wzrok „w ruchu”, by nie popaść w monotonię, która usypia.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.