Idealny samochód dla teściowej i synowej?

Tak, tak, tak. Choć zwykło się uważać, iż żona syna i „Mamusia” należą do dwóch różnych światów, to istnieje samochód, który będzie odpowiedni dla obu pań. Bohaterem  spełniającym niezbędne wymagania jest Volvo C30.

Jako osoba będąca świeżo po poszukiwaniach nowego samochodu służbowego dla siebie oraz równocześnie uczestnicząca w tropieniu auta dla przyszłej teściowej, na mecie tego procesu z czystym sumieniem stwierdzam, iż C30 spełnia kluczowe kryteria „firmowe” – jest reprezentatywny i zwinny  – jak i rodzinne (dla młodej aktywnej babci) – jest bezpieczny i wygodny – oraz, co zadowala nas obie – pojemny.

Pierwszą kwestią pojawiającą się podczas zakupu jest decyzja, czy auto ma być nowe, czy też używane. Na całe szczęście żadna z nas nie myślała o nówce z salonu, bowiem ostatnie modele C30 wyprodukowano w 2012 roku. W grę wchodziło zatem jedynie używane Volvo (sprawdź), a tych na rynku wtórnym nie brakuje. Co więcej, jak się okazało podczas przeglądania ogłoszeń, nasz samochód Volvo posiada naprawdę konkurencyjne ceny w swojej klasie. Dzięki temu nie musiałyśmy wyciągać więcej z portfela by, aktywna babcia nie jeździła nudnym emeryckim samochodem oraz, by nie skazywać mnie na typowe służbowe auto.

Co z naszych poszukiwań wyniknie i czy rzeczywiście ostatecznie obie zdecydujemy się na C30 rozstrzygną najbliższe dni. Jeśli jednak się tak stanie wreszcie będzie okazja, by sprawdzić, czy rzeczywiście samochody Volvo są tak niezawodne i bezpieczne, jak zwykło się o nich mówić.

Leave a reply