Elektryczne Mini – kolejna marka włącza prąd

Klasyczne Mini było brytyjskim symbolem przez wiele dekad, nawet jeśli były to czasy, gdy w Polsce na pewno o takich samochodach mało kto mógł pomyśleć. Większość modeli tego samochodu schodziła na pniu, powiedzmy, do połowy lat 70. – z czasem bowiem pojawiły się auta w znacznie bardziej uznany dziś sposób podchodzące do kwestii wygody, praktyczności i mechaniki. Łącznie sprzedało się ponad 5 milionów sztuk, co oznacza, że model ten był najpopularniejszym, jaki stworzono w Wielkiej Brytanii. Dostał też wiele nagród i zajął wiele czołowych miejsc w głosowaniach na najlepszy samochód XX wieku. Z czasem jednak marka straciła na tym znaczeniu, choć nawet pierwotny model Mini produkowano aż do roku 2000, kiedy to producenta wykupiła, jak to zwykle bywa, grupa BMW. Od tego czasu dostaliśmy mnóstwo kolejnych wersji Mini, przełamując monolityczny obraz marki posiadającej jeden model znany przez poprzednie 40 lat: tak więc pod niemiecką wodzą wypuszczono Mini Hatch, Mini Cabrio, Convertible, Coupe, Roadster i kilka innych wersji. Wydawałoby się, że naturalnym połączeniem mogącym wprowadzić Mini w XXI wiek będzie napęd elektryczny, ale dopiero w tym tygodniu ogłoszono oficjalnie, że plotki te wreszcie znajdą swoją realizację w rzeczywistości.

O nowym aucie nie wiadomo wiele konkretów poza tym, że będzie w pełni elektryczne. Źródło: Pixabay.com.

O nowym aucie nie wiadomo wiele konkretów poza tym, że będzie w pełni elektryczne. Źródło: Pixabay.com.

Znaczącą ciekawostką, zwłaszcza ze względu na nadchodzący Brexit, jest na pewno fakt, że elektryczne Mini ma być produkowane w Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie jest to najtańszy sposób produkcji, ale będzie mieć znaczenie dla klienteli brytyjskiej, która nadal darzy markę wyjątkową sympatią. Z Niemiec przysyłane będą jedynie baterie i silniki elektryczne, których technologia oczywiście należy do kluczowych dla powodzenia przedsięwzięcia i najbardziej innowacyjnych w branży samochodowej. Koncern posiada swoje fabryki w Wielkiej Brytanii, które będą w stanie zająć się całą resztą pod względem konstrukcji.

Co wiadomo o samym samochodzie? Na razie tyle, co nic, poza domysłami. Wiadomo, że pewnych praw techniki i rynku raczej się nie przekroczy, więc i domysły to więcej, niż nic. Mini nie jest marką tanią, ale zapewne samochód będzie bardziej w zasięgu, niż reprezentujące koncern w segmencie elektrycznym i3. Zapewne zmianie będzie musiała ulec konstrukcja, podobnie jak zastosowane materiały – podobnie jak to ma miejsce w przypadku innych aut elektrycznych, starających się osiągnąć zadowalającą dla klientów wydajność i zasięg dzięki optymalnemu rozłożeniu wagi.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.