Dlaczego dobrego i taniego OC trzeba szukać?

O tym, że wykupienie ubezpieczenia OC jest obowiązkowe, żadnemu chyba kierowcy przypominać nie trzeba, warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że nawet przy absolutnie identycznych parametrach oferty poszczególnych towarzystw ubezpieczeniowych mogą (i będą) się od siebie zasadniczo różnić – zwłaszcza pod względem kwoty. To właśnie dlatego znalezienie dobrego i niedrogiego OC jest zazwyczaj sprawą dosyć czasochłonną, jednak warto się „pomęczyć”, bo oszczędności mogą być naprawdę niemałe. Aby uzmysłowić Czytelnikom, o jakich kwotach mówimy, podamy konkretny przykład.

Stalowoszara Skoda Octavia sedan

Ten model (tylko w wersji kombi) jest dziś „bohaterem” prezentowanych obliczeń (źródło grafiki: skoda-auto.pl)

Podczas określania dostępnych ofert zostały przyjęte pewne założenia – oto one. Samochód to popularna i ceniona przez kierowców Skoda Octavia kombi II generacja (sprawdź), rocznik 2011, bezwypadkowa, z silnikiem benzynowym 2.0 FSI (200 KM). Kierowca to jednocześnie pierwszy właściciel, mężczyzna w wieku 35 lat, żonaty, posiadający 2 dzieci. Samochód nie będzie użytkowany poza granicami Polski, nie miał wykupowanego AC, kierowca do tej pory posiadał zniżkę -60%.

Dla powyższych parametrów najniższą cenę OC wraz z assistance oferuje AXA Direct (399 zł), natomiast górny limit jest sporo wyższy, bo wynosi aż 588 złotych (tyle chce za OC naszej przykładowej Skody Benefia). Różnica niemal 190 złotych to dużo, zwłaszcza że braliśmy pod uwagę zaledwie pakiet możliwie podstawowy (OC + assistance). Gdyby chcieć dołożyć do tego zestawu także inne składowe (AC, NNW), cena mogłaby wzrosnąć dość znacząco: najtańszy pakiet OC wraz z assistance i NNW kosztuje 459 zł (w Generali), a najdroższy ponad 597 zł (w Liberty). Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja, jeśli zdecydowalibyśmy się na dołożenie AC do tego pakietu – wtedy najtaniej byłoby w… Liberty (nieco ponad 1393 złote), najdrożej natomiast w MTU (2328 zł).

Jak widać, rozpiętość cenowa jest bardzo silnie uzależniona od tego, jakie konkretnie ubezpieczenie (lub ubezpieczenia) chcemy wykupić, nie należy więc nigdy zakładać z góry, że któreś towarzystwo jest zawsze najdroższe, a inne zawsze najtańsze – doskonale to widać na przykładzie powyżej, gdzie przy określonych założeniach Liberty jest najdroższe, by po zmianie tylko jednego parametru (poszerzeniu pakietu o AC) być najtańszym ubezpieczycielem na rynku.

Leave a reply