Czysty design nowego Volvo S90

Wszyscy, którzy postrzegają Volvo jako markę dla dojrzałych, statecznych panów mogą złośliwie twierdzić, iż nie oczekiwali po Skandynawach rewolucji, bo Volvo po prostu musi wyglądać klasycznie. Klasyce dodano jednak wyrazistości zachowując czystość linii. W wyniku otrzymaliśmy całkowicie odmienionego następcę S80.

Dodatkowo śmiem twierdzić, że to właśnie ta klasyka sprawia, że S90 wyróżnia się na tle limuzyn oferowanych przez pozostałe marki. Flagowy model Volvo udowadnia, iż bez sztucznego tworzenia styli odzwierciedlających ruch zwierząt, czy ubieranie technologii w szaty poezji, można wyjechać na przód szeregu.

Za nową linię stylistyczną odpowiedzialny był Thomas Ingenlath – Niemiec pełniący w przeszłości czołowe funkcje w zespołach projektowych Skody, Volkswagena oraz Audi, mający na swoim koncie m.in. Skodę Superb pierwszej generacji.

Co poza widocznymi na pierwszy rzut oka zmianami, jak lampy, grill, czy sylwetka, nadało następcy S80 zupełnie nowy charakter? Płyta podłogowa. Nowa platforma nosząca nazwę SPA to efekt czteroletniej pracy, która po raz pierwszy została wykorzystana w XC90. Dzięki nowej architekturze płyty limuzyna zyskała na długości 11 cm, co daje 496 cm, szerokość dwoma centymetrami przekracza dwa metry, zaś wysokość… na pewno zauważyliście na zdjęciach nisko poprowadzoną linię dachu, to 144 cm.

Volvo S80

S80 l fot. Volvo

S90 l fot. Volvo

 

 

Rear Quarter Volvo S90 Mussel Blue 2

S90 l fot. Volvo

S80 l fot. Volvo

 

Nowa platforma to oczywiście nie tylko odmieniony design, lecz przede wszystkim zwiększone bezpieczeństwo, więcej przestrzeni w środku oraz lżejszy samochód.

fot. Volvo

fot. Volvo

 

Przechodząc do wnętrza 2-litrowego S90, o ile nie wystraszą nawiewy umieszczone po obu stronach 9-calowego ekranu dotykowego, jest ono estetyczne
i minimalistyczne pod względem kontrolek informujących o ilości pilnujących nas systemów bezpieczeństwa. Kwestia doboru koloru tapicerki
i elementów drewna, to już indywidualna sprawa, dlatego typowy dla Volvo miszmasz pozostawię bez komentarza 😉
Uwagę z całą pewnością przykuwa nagłośnienie, które w limuzynie stanowi sportową domieszkę nie burząc jej elegancji.

Interior Blond Volvo S90

fot. Volvo

Choć skupiam się na wyglądzie S90 (kliknij), pisząc o Volvo nie sposób nie wspomnieć o drugim imieniu szwedzkiej marki – bezpieczeństwie. Jak wypada liderowi, dzięki systemowi Run-off Road, Volvo jest krok przed konkurentami. Układ zapobiegający zjechaniu z drogi, który w innych modelach ogranicza się do sygnału dźwiękowego, wspomaga układ kierowniczy pomagając kierowcy wrócić na właściwy tor jazdy. Co więcej, nowa technologia działa przy wyższych prędkościach (65-140 km/h), dzięki czemu będzie dbała o bezpieczeństwo podczas jazdy, a nie toczenia. Wyznacznikiem dla systemu jest moment, w którym samochód zacznie przekraczać linię wyznaczającą granicę pasa drogi.

lampy S90 i Thor

Ciekawostka – Jak twierdzi producent, przednie światła LED mają kształt młota Thor’a. Dostrzegacie podobieństwo?

Producent w kwestii bezpieczeństwa pamiętał też o łosiach, ale o tym poczytajcie już sami na stronie Volvo 🙂

Leave a reply