Czy „anglikiem” można jeździć w Polsce?

Polaków w Anglii jest sporo, Anglików w Polsce też kilku się znajdzie, ale do niedawna poruszanie się tzw. anglikiem po polskich drogach nie było dostępne zwykłym śmiertelnikom. Dość mało mówi się o tym, że od maja 2015 roku można zarejestrować pojazdy z kierownicą po prawej stronie, co oczywiście oznacza w ogromnej większości przypadków auta z Wielkiej Brytanii. Chęć na ich używanie w Polsce może wynikać po prostu z faktu zakupienia ich podczas pobytu w Wielkiej Brytanii, ale wielu też interesuje się sprowadzeniem anglika specjalnie, a to z racji na znacząco bardziej atrakcyjną cenę takich aut. Nie jest ona nieuzasadniona – bierze się właśnie z komplikacji wynikających z przystosowania tych samochodów do ruchu lewostronnego. Poza samymi Anglikami – anglików nikt specjalnie nie woli kupować w porównaniu do tego samego auta w wersji „kontynentalnej”. Z racji bezpieczeństwa, samochody takie były „niedopuszczalne” przez długi czas, niemniej Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał to za dyskryminację i nakazał zmianę przepisów na takie dające anglikom równe szanse. Auto takie można zarejestrować, nie jest też konieczne przekładanie kierownicy. Wymogi dotyczą ustawienia świateł i lusterek w odpowiednim kierunku, tak by kierowca miał pełne pole widzenia, a ponadto wymagana jest adekwatna do znaków w Polsce skala na prędkościomierzu: nie mile, a kilometry na godzinę (oczywiście można też posiadać oba wskaźniki, jeśli taka jest możliwość). Biorąc pod uwagę, ile kosztuje samochód, te wymogi uznać można za mało restrykcyjne. Z legalnego punktu widzenia – anglikiem jak najbardziej można w Polsce jeździć. Ale można też zadać pytanie: czy warto?

Kierownica po prawej stronie? Niektórzy wręcz to sobie chwalą. Źródło: Pixabay.com.

Kierownica po prawej stronie? Niektórzy wręcz to sobie chwalą. Źródło: Pixabay.com.

Wartość jazdy samochodem z kierownicą po prawej stronie to kwestia względna. Spośród tych, którzy mieli okazję tak jeździć – niektórzy uważają, że jest to bardzo trudne, a inni praktycznie w ogóle nie zgłaszają problemów. Pewną trudność zmuszającą do zmiany nawyków stanowić może niemal wszystko: choćby położenie hamulca ręcznego pod lewą ręką. Za największą trudność oraz potencjalne zagrożenie przy jeździe anglikiem po drogach prawostronnych uważa się powszechnie wyprzedzanie – zwłaszcza na wąskiej drodze czy też wtedy, gdy wyprzedza się duże pojazdy. Bez dodatkowego pasażera w roli „pilota”, może być naprawdę trudno wyprzedzić TIR-a. Nie jest to przecież konieczne w życiu, ale niemal każdego rodzaju wyprzedzanie na drodze jednopasmowej jest dodatkowym wysiłkiem i wymaga większego dystansu. Przed zakupem anglika, zapewne lepiej jest przez jakiś czas sprawdzić, czy czujemy się komfortowo i bezpiecznie. Jeśli tak – niemało osób skorzystało już z okazji na niższe ceny.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.