Co z tym naszym parkowaniem

Ford C-Max wspomaganie parkowaniaWidzieliście nową reklamę Forda Focusa, w której gościu w garniaku, a raczej samochód gościa w garniaku parkuje wśród luster? Po jej obejrzeniu, tak sobie pomyślałam, że znalezienie miejsca parkingowego w labiryncie luster byłoby ciekawym wyzwaniem.


Zaraz po pierwszym wrażeniu o fajnym pomyśle Forda na reklamę promującą jedną z funkcji samochodów mój entuzjazm przerodził się w obawę. A co jeśli pomysł został poprzedzony badaniami, w których okazało się, że dla większości kierowców parkowanie to zmora, więc Ford daje nam swoje technologie, które uwolnią nas z potrzasku. Być może na szczęście, idea nie jest rezultatem badania (choć to, że takowego nie przeprowadzono, nie oznacza, że skala problemu nie jest duża), lecz najlepszym sposobem jaki znalazł reżyser, by pokazać stylistykę Focusa – lustra mają za zadanie nie tylko uwięzić kierowcę, ale i zaprezentować sylwetkę samochodu pod różnymi kątami.

Reklama Ford Focus Park Assist

Coś jednak jest w tej reklamie prawdziwego. Wyobraźnia kierowców podczas parkowania i wyjeżdżania z miejsca postojowego co i rusz bawi tysiące internautów, a portale wideo są pełne tego typu filmików. Jeden z ich bohaterów „zasłużył” nawet na swoje 5 minut w Wiadomościach.

Po co zatem kursanci spędzają tyle godzin na placu manewrowym? I patrzą tylko aż te tyczki od pachołków znajdą się w odpowiednim miejscu i pach kierownicą, a potem już tylko duma rozpiera, że ma się tak bystre oko.

Pozwolę sobie na małą dygresję i przyznam, że na kursie miałam o wieeele łatwiej. Plac manewrowy ćwiczyłam w styczniu, któremu towarzyszyły obfite opady śniegu, a ponieważ zajęcia miałam późnym wieczorem, sami z instruktorem zajmowaliśmy się odśnieżaniem i jak to w ludzkiej naturze bywa ograniczaliśmy się do usuwania nadmiaru śniegu wyłącznie z niezbędnych fragmentów placu. W ten sposób jadąc w „tunelu” koperta wychodziła mi bezbłędnie 😉 Kończąc to wtrącenie, tak się zastanawiam jaką metodę mają teraz instruktorzy na „bezpachołkowe” parkowanie w mieście.

Obserwując nasze poczynania na parkingach często mam wrażenie, że główną przyczyną „zmory parkowania” jest nasze błędne postrzeganie, jakoby niewielka Micra, którą mamy wjechać między dwa samochody miała gabaryty X-Trail’a. Z tego powodu, o ile pokusa zaparkowania niemalże w drzwiach wejściowych do supermarketu nie jest zbyt silna, uciekamy na koniec parkingu. Nie ma w tym nic złego, tym bardziej, że półgodzinny spacer każdego dnia zmniejsza prawdopodobieństwo zawału o 50% (tą informację również usłyszałam kiedyś w Wiadomościach 😉 ).

Tylko z tym spacerem, raczej będzie dla nas lepiej jeśli wybierzemy się na niego do lasu, a skoro to parkowanie ma tak stresować, to rzeczywiście powierzmy je Focusowi lub C-Max’owi, czy jakiemukolwiek innemu Fordowi albo całej reszcie gamy samochodów z systemem wspomagania parkowania. Z jednym jednak zastrzeżeniem – jak już włączymy tryb parkowania, obserwujmy odległości zachowywane względem sąsiadujących samochodów oraz odbijające się w nich reflektory, pomoże nam to poznać gabaryty samochodu i znacznie ułatwi jazdę. Active Park Assist wspomaga parkowanie równoległe, jednak i tu po ustawieniu samochodu trzeba dojechać do zaparkowanego przed nami auta. Z pewnością większość z Was zna i stosuje sposób rozpoznawania odległości po wielkości poświaty odbijającego się światła. Często jednak mamy wrażenie, że to już koniec podjeżdżania do zderzaka sąsiedniego samochodu, podczas gdy mamy jeszcze trochę miejsca.
Wyczucie jest potrzebne nie tylko przy parkowaniu, sporo jest przecież sytuacji na drogach, gdy trzeba się gdzieś przecisnąć – wjechać między dwa samochody, by przebić się na lewy pas, aby zdążyć skręcić zanim zmieni się zielone światło, czy zapobiec irytacji czekających za Tobą kierowców i ominąć zaparkowanego przed sklepem spożywczym dostawczaka, który jak Ci się tylko zdaje całkowicie zablokował przejazd.

I najważniejsze – szanujmy miejsce. Jak już odetchniesz, że udało się zaparkować na wąskiej non stop zapełnionej uliczce w centrum, rozejrzyj się, czy nie da się poprawić ustawienia samochodu tak, by zmieścił się ktoś jeszcze 🙂

Leave a reply