Co wpływa na indywidualną cenę OC?

Jako że podczas jazdy samochodem można w bardzo szybkim tempie wyrządzić duże szkody, jest od lat standardem w każdym kraju europejskim, by wraz z posiadaniem samochodu szły pewne konieczne ubezpieczenia komunikacyjne (kliknij). W Polsce jest to w pierwszej kolejności obowiązkowe OC, którego wysokość w tym roku wzrosła, ku niezadowoleniu wielu kierowców. To oczywiście oznacza też ciekawą sytuację w branży, jako że klienci zaczęli częściej zastanawiać się nad cenami i rozmyślać nad zmianą ubezpieczyciela. Niemniej trudno dokładnie podać, o ile więcej teraz trzeba płacić – bo to kwestia indywidualna. Praktycznie każdy ubezpieczyciel korzysta z szeregu wskaźników, by jak najlepiej dostosować cenę i nie dopłacając do interesu przyciągnąć jednocześnie klienta. Danych branych pod uwagę przy ustalaniu ceny ubezpieczenia jest już naprawdę sporo. Mówi się zresztą, że niedługo za sprawą technologii cyfrowej, „smart samochodów” i innych innowacji może pojawić się ich jeszcze więcej – poprzez techniki pozwalające nadzorować sam styl jazdy danego klienta. Na dziś jednak mało który polski kierowca trafi na taką okazję, a ubezpieczyciele ograniczają się do bardziej „twardych” danych, choć w niemałej liczbie.

Ubezpieczenia komunikacyjne. Źródło: Pixabay.com.

Ubezpieczenia komunikacyjne. Źródło: Pixabay.com.

Istotnym czynnikiem są wszelkie dane dotyczące naszego samochodu. Znając model, rok produkcji i inne szczegóły, można ustalić jego wartość. Do tego dochodzi fakt potencjalnych zniszczeń, a także samego ryzyka wypadku. W Polsce przyjęło się patrzeć tutaj zwłaszcza na pojemność silnika. Dlaczego? Zapewne ma to związek z faktem, że im większy silnik posiada w aucie dana osoba, tym zazwyczaj więcej jeździ, a ponadto przy większej prędkości. Druga kategoria kryteriów używanych przy ubezpieczeniach komunikacyjnych to oczywiście dane samego klienta. Najważniejszym jest zdecydowanie wiek. Jako że większość wypadków powodują młodzi, niedoświadczeni kierowcy – mają oni pod górkę, jeśli chodzi o ceny OC. Mogą się cieszyć, jeśli będzie ono tylko o np. 30% wyższe od standardowego. Sytuacja ta stanowi wyzwanie dla branży, jako że każdy chce naturalnie zachęcić nowego klienta – ale nie da się oszukać faktów, że młodzi kierowcy to największe ryzyko. Czasami pojawiają się więc kreatywne oferty. Do tego osoby w związku małżeńskim zazwyczaj zapłacą mniej, niż „single”. Z wiekiem i stażem wiążą się premie za jazdę bez szkód – jeżdżąc przez wiele lat z „czystym kontem” można dobić dość szybko do obniżenia nawet o ponad połowę stawki. Przy współposiadaniu pojazdu, czynniki te się uśrednia, dlatego współposiadanie np. z rodzicem może być korzystne dla klienta pod tym względem. Jeszcze innym spośród ważnych czynników jest region – często znacząco niższą cenę można otrzymać w małej miejscowości, oczywiście ze względu na mniejszą liczbę wypadków.

Ogółem – ubezpieczyciele biorą pod uwagę kilkadziesiąt różnych zmiennych, wyceniając swoje ubezpieczenia komunikacyjne. Oprócz pamiętania o tych najważniejszych wymienionych wyżej, warto zwrócić uwagę, że waga tych kryteriów będzie różnić się w zależności od firmy. Tak więc kwestią indywidualną pozostaje, w której firmie klient dostanie najlepszą ofertę.

Leave a reply