Barabus TKR – przykład brytyjskiej mitomanii

Brytyjczycy słyną na całym świecie ze swego zdrowego rozsądku, ale najwyraźniej przynajmniej niektórym z nich bardzo mocno doskwiera fakt, że najszybszy na świecie seryjnie produkowany od 2005 roku samochód należy do Niemców (chodzi o Bugatti Veyrona – właścicielem tej marki od 1998 roku jest niemiecki koncern Volkswagen). Trudno powiedzieć, jak wielu poddanym królowej Elżbiety II to przeszkadza, ale z całą pewnością Tony Keating, założyciel firmy Barabus Sportscars Ltd., należy do ścisłej czołówki pośród niezadowolonych.

Wszystko wskazuje na to, że Keating postanowił zaprojektować i zbudować supersamochód, który pobije Veyrona przynajmniej pod względem maksymalnej prędkości (przypomnijmy, że wynosiła ona wtedy 407 km/h), będąc jednocześnie autem dopuszczonym do ruchu ulicznego. I to bez rozległego zaplecza badawczo-technologicznego, jakim dysponowali niemieccy projektanci i inżynierowie. Efektem prac założonej przez Keatinga firmy było zaprezentowanie podczas salonu samochodowego w Londynie w roku 2006 prototypowego egzemplarza samochodu o nazwie Barabus TKR-1.

Tak prezentował się Barabus TKR-1 w Londynie w 2006 roku (źródło grafiki: Pinterest)

Tak prezentował się Barabus TKR-1 w Londynie w 2006 roku (źródło grafiki: Pinterest)

Pojazd wzbudził niemałą sensację i to nie tylko ze względu na bardzo wyraźne podobieństwa do maszyn konkurencji (przednia część wozu inspirowana była Saleenem S7, a tylna Pagani Zondą), lecz przede wszystkim z powodu deklarowanych przez producenta osiągów: otóż Barabus TKR-1 miał przyspieszać od 0-100 km/h w zaledwie 1,67 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosiła 435 km/h – zastosowany silnik to sześciolitrowa jednostka V8 z podwójną turbosprężarką, generująca moc 1005 KM. Dodajmy, że wóz miał mieć masę 1800 kilogramów, więc dość sporą jak na supersamochód o wspomnianych osiągach.

Na ówczesne czasy były to wartości kompletnie deklasujące konkurencję, a na dodatek TKR-1 był zapowiadany jako maszyna zbudowana przy wykorzystaniu najnowszych technologii kosmicznych i innowacyjnych rozwiązań technicznych w rodzaju zastąpienia lusterka wstecznego kamerą i monitorem czy zaprojektowanych specjalnie dla tego modelu układów chłodzenia, przeniesienia napędu oraz wydechowego.

Niestety, na buńczucznych zapewnieniach szefa firmy się skończyło – nigdy nie zostały przeprowadzone żadne testy potwierdzające niewiarygodne osiągi Barabusa TKR-1. Mało tego: sam prototyp gdzieś „przepadł”, a firma jakiś czas temu została przemianowana na Keating Supercars. Szefem jest wciąż Tony Keating, a flagowym modelem jest Keating TKR. Według zapewnień właściciela firmy to auto o wadze 1190 kilogramów przyspiesza od 0-100 km/h w ciągu 2 sekund (ma siedmiolitrowy silnik o mocy 2000 KM), a prędkość maksymalna wynosi „powyżej 483 km/h”. Gdyby nie ta ostatnia informacja, dane byłyby nawet wiarygodne (egzemplarz, który wziął udział w testach prędkości maksymalnej, rozbił się podczas nich osiągając 418 km/h), w tym natomiast kontekście jest to najprawdopodobniej kolejny przykład mitomanii Keatinga…

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.