Autocasco – jak kupić z głową?

OC, AC… gdy posiada się samochód, często Autocasco idzie w pakiecie, ale takie umowy są znacznie bardziej zróżnicowane, niż w przypadku obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Autocasco można bowiem skonstruować na dowolnych zasad, jakich się chce – to dobrowolna umowa klienta z towarzystwem ubezpieczeniowym. A to oznacza, że dosłownie każdy detal bywa w umowie przewidywany i dostosowywany. Jeśli jakaś oferta brzmi lepiej, niż prezentują się faktyczne możliwości klienta w sytuacji zniszczenia czy utraty auta – to może przyciągnąć wielu klientów, którzy nie sprawdzają dokładnie warunków ubezpieczenia. W skrócie mówiąc, w przypadku AC na pewno warto to robić. A czy warto je mieć? No cóż, sprawy się kalkulują – co roku w Polsce kradnie się ponad 10 tys. samochodów, a większości z nich policja nie jest w stanie ich odzyskać. AC to zawsze pewien wydatek – w przypadku przeciętnego samochodu w Polsce co najmniej kilkaset złotych za rok – ale może być jedynym zabezpieczeniem od kradzieży, a na co zwracają uwagę niektórzy, może być też mniej kosztowne, niż inne inwestycje, których dokonują czasem kierowcy, by auto zabezpieczyć, korzystając ze strzeżonych parkingów, wynajmując miejsca itp.

włamywanie się śrubokrętem do samochodu

Włam do auta każdemu się może trafić, zwłaszcza jeśli jest popularne i może pójść na części. Źrodło: Pixabay.com.

Większość kierowców kupujących ubezpieczenie AC wie, by nie kierować się tylko ceną i sprawdzać, co jest w umowie. Na początek choćby suma ubezpieczenia. Nawet jeśli dopiero co kupiliśmy auto za określoną kwotę, jeszcze nie znaczy, że ubezpieczyciel wyceni je tak samo. Na podstawie swoich kryteriów może dokonać wyceny niższej, np. omijając dodatkowe wyposażenie. Oczywiście, z reguły im niższa suma, tym niższa składka – ale porównując oferty lepiej wiedzieć, ile się dostanie, i w razie czego podnieść wartość. Podobnie jest z ubezpieczeniem bagażu: łatwo przeoczyć fakt, że przecież w razie kradzieży stracimy też wszystko, co trzymamy w aucie, a to oczywiście ubezpiecza się osobno. Suma ubezpieczenia może się zmieniać: na przykład, wartość samochodu może być mierzona dynamicznie. Jeśli posiadamy nowe auto – odpowiednio napisana umowa może zawierać informację o tym, że w przypadku kradzieży odszkodowanie będzie wypłacane na podstawie wyceny aktualnej, nie w momencie zawierania umowy. Warto też koniecznie dokładnie znać warunki wypłaty odszkodowania. Rokrocznie bardzo wielu kierowców skarży się, że otrzymało za mało pieniędzy, albo też w ogóle na podstawie niespełnienia – jak myśleli, domyślnego – warunku nie otrzymują pieniędzy. Jest to bez wątpienia „podchwytliwe” ubezpieczenie, w określonych przypadkach.

Leave a reply