Atak żywiołów kosztowny dla ubezpieczycieli

W ostatnim czasie usłyszeliśmy o niejednej klęsce żywiołowej. Nie są one oczywiście nigdy tak naprawdę rzadkie, ale gdy dzieją się w miejscu bliższym, bardziej znanym – stają się dla wielu osób bardziej namacalne, nawet jeśli one same nie są bezpośrednio dotknięte zniszczeniami. W Polsce interesującym tematem dla całego kraju stały się nawałnice, które miały miejsce na przykład na Pomorzu, z kolei w USA ogromna powódź dotknęła szeroki rejon Teksasu, włącznie z miastem Houston, wskutek działania huraganu nazwanego przez Amerykanów imieniem Harvey. Tam, gdzie natura niszczy, tam oczywiście pojawiają się ogromne straty możliwe do wycenienia mniej więcej w twardej walucie. W pierwszym przypadku, polskim, mówi się o stratach na poziomie setek milionów złotych, natomiast w przypadku wspomnianego huraganu amerykańskiego, straty te mają już zbliżać się do 10 miliardów dolarów. Te kwoty rozkładają się w różny sposób na majątki konkretnych ludzi, a ponadto przypominają o istotności ubezpieczeń. W USA z racji panującego huraganu i wywołanej przez niego katastrofalnej powodzi przypomina się często, że jedynie jedna osoba na osiem posiada ubezpieczenie właśnie od skutków powodzi. Jednakże nie znaczy to, że wszyscy pozostali nie mają szans na żadne wypłaty ze swoich ubezpieczeń, ponieważ te mogą obejmować np. zniszczenia od wiatru czy wody, albo inne również mające miejsce w obliczu tej klęski żywiołowej zniszczenia. W naszym kraju polis ubezpieczających domy, mieszkania i domki letniskowe jest nieco ponad 10 milionów. Jakie zgłoszenia przychodzą do ubezpieczycieli w związku z nawałnicami w Polsce?

Jeden huragan o wdzięcznym imieniu może oznaczać straty setek milionów, a nawet miliardów złotych. Źródło: Pixabay.com.

Jeden huragan o wdzięcznym imieniu może oznaczać straty setek milionów, a nawet miliardów złotych. Źródło: Pixabay.com.

Jak mówił członek zarządu Generali dziennikarzom „Rzeczypospolitej”, zgłoszenia zazwyczaj w pierwszej kolejności dotyczą zniszczeń domów. Nic dziwnego, w końcu dom to podstawowa i zazwyczaj zdecydowanie najkosztowniejsza rzecz, jaką ktokolwiek posiada, potrzebując jej do życia swojego i całej rodziny. Gwałtowny wiatr i wyrywane przez niego drzewa przyczyniły się do zerwanych dachów, zniszczenia elewacji oraz ścian, a także ogrodzeń. Większość osób zgłaszających się do ubezpieczycieli nie doznała kompletnych strat – zazwyczaj ich wartość wynosi kilka tysięcy złotych, co oznacza konieczność remontu, ale też zachowania dotychczasowego trybu życia w dużym stopniu. Rzadsze, ale większe są straty ponoszone przez firmy i gospodarstwa rolne. Te wskutek takiego wydarzenia sięgają nawet setek tysięcy złotych.

Leave a reply

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.