Articles for the Month of Lipiec 2017

Jak pracują specjaliści od oceny ryzyka?

Na swój sposób, każdy z nas wiele razy dziennie kalkuluje ryzyko dotyczące mniejszych i większych wyborów życiowych. W ramach dziennej rutyny, decyzje mogą być oczywiste, albo przynajmniej – bezrefleksyjne, co nie zmienia jednak faktu, że kalkulujemy konsekwencje i ewentualne niebezpieczeństwa, związane może niekoniecznie z utratą życia czy zdrowia, ale na przykład zmarnowaniem pieniędzy czy czasu. Nie musimy zazwyczaj wszystkich tych wyborów przekładać na ścisłe liczby i wskazywać dokładnie wartości oraz prawdopodobieństw – co jest też powodem wielu trendów do podejmowania przez ludzi nieracjonalnych decyzji. Z kolei inżynierowie jakości ryzyka, specjaliści do spraw modelowania ryzyka czy zarządzania ryzykiem – i inaczej nazwane stanowiska w branży ubezpieczeń (choć nie tylko) – tym właśnie zajmują się zawodowo. Czasami w takiej pracy konieczna jest specjalistyczna znajomość konkretnej branży, choć ogólne modele mają specyficzną i czysto matematyczną formułę. Z tej racji specjalistami od ryzyka będą w towarzystwie ubezpieczeniowym zazwyczaj osoby mające za sobą studia na określonym kierunku ścisłym, powiązanym z konkretnym typem operowania na liczbach – istnieją kierunki i specjalności na studiach takie jak matematyka finansowa czy statystyka ubezpieczeniowa, które uczyć mogą od razu działania właśnie w takim kontekście. Od takiego pracownika towarzystwo oczekuje umiejętności analitycznych, często zdolności do pozyskiwania danych i przekazywania ich w odpowiedniej formie dalej, a co za tym idzie – w pracy dużo czasu spędza się z programem Excel.

Zarządzanie ryzykiem łączy matematycznie szereg czynników dotyczących finansów towarzystwa i samej sytuacji potencjalnego zagrożenia. Źródło: Pixabay.com.

Zarządzanie ryzykiem łączy matematycznie szereg czynników dotyczących finansów towarzystwa i samej sytuacji potencjalnego zagrożenia. Źródło: Pixabay.com.

Jakimi motocyklami może jeździć kierowca z kategorią B?

Chociaż z racji na miejski tryb życia prawo jazdy kategorii B nie jest już aż takim obowiązkiem, jakim może było kiedyś, to nadal jest podstawą dorosłego życia dla wielu osób i pracodawców, a ponadto – inaczej niż niegdyś – uzyskują je równie powszechnie mężczyźni oraz kobiety. Podstawowy powód wszyscy znamy: aby jeździć typowym samochodem osobowym, czyli tym środkiem lokomocji, który wypełnia w ogromnej większości nasze ulice. Większość z nas wie doskonale, nawet jeśli nie ma prawa jazdy, że właśnie kategoria B pozwala na ten najczęstszy typ pojazdu, a na inne trzeba mieć często osobne pozwolenia. I to wszystko prawda, ale z tego wszystkiego zapomnieć można, że wiele typów samochodów, ale i jednośladów można posiadając „podstawowe” prawo jazdy obsługiwać. Trzeba jednak zazwyczaj znać różnorodne warunki, które dają faktycznie taką możliwość w świetle przepisów. Często są one związane z dopuszczalną masą całkowitą, czyli dmc danego pojazdu.

Motocykl do 125 - jest dostęny każdemu doświadczonemu kierowcy z kategorią B. Źródło: Pixabay.com.

Motocykl do 125 – jest dostęny każdemu doświadczonemu kierowcy z kategorią B. Źródło: Pixabay.com.

Szkody śniegowe – jedna z propozycji do ubezpieczenia rolniczego

Temat ubezpieczeń od klęsk żywiołowych cieszy się dużą popularnością zawsze zwłaszcza wtedy, gdy się one faktycznie przydarzają, z czym mamy obecnie do czynienia w postaci na przykład skutków nawałnic. O ile w dużych miastach zazwyczaj wszystko jest zabezpieczone na tyle, że istotne straty dla właścicieli rzadko kiedy są duże, to dla rolników natura nadal potrafi być współpracownikiem łaskawym, ale i katem. Jeśli chodzi o dyskusje dotyczące standardów i prawodawstwa, zwrócić można uwagę na zjawisko tzw. szkód śniegowych, którego istnienie w ubezpieczeniach omawiane było ostatnio przez zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych i prezentowane w ramach propozycji i rekomendacji dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podstawą są tutaj wnioski wyciągnięte jeszcze w kwietniu. Trwa już wtedy okres wegetacji wielu roślin, jednakże spadł śnieg, czasem nawet na poziomie 50 cm opadów. Rośliny wtedy zostają zniszczone, nie urosną już, co często dla rolnika oznacza ogromne straty, których właściwie nie miał jak uniknąć. Rada chce, by z tego powodu jako swoista, można by rzec, klęska żywiołowa późne opady śniegu były wpisane do ustawy przez państwo.

Śnieg na wiosnę może oznaczać duże straty dla niektórych rolników. Źródło: Pixabay.com.

Śnieg na wiosnę może oznaczać duże straty dla niektórych rolników. Źródło: Pixabay.com.

Elektryczne Mini – kolejna marka włącza prąd

Klasyczne Mini było brytyjskim symbolem przez wiele dekad, nawet jeśli były to czasy, gdy w Polsce na pewno o takich samochodach mało kto mógł pomyśleć. Większość modeli tego samochodu schodziła na pniu, powiedzmy, do połowy lat 70. – z czasem bowiem pojawiły się auta w znacznie bardziej uznany dziś sposób podchodzące do kwestii wygody, praktyczności i mechaniki. Łącznie sprzedało się ponad 5 milionów sztuk, co oznacza, że model ten był najpopularniejszym, jaki stworzono w Wielkiej Brytanii. Dostał też wiele nagród i zajął wiele czołowych miejsc w głosowaniach na najlepszy samochód XX wieku. Z czasem jednak marka straciła na tym znaczeniu, choć nawet pierwotny model Mini produkowano aż do roku 2000, kiedy to producenta wykupiła, jak to zwykle bywa, grupa BMW. Od tego czasu dostaliśmy mnóstwo kolejnych wersji Mini, przełamując monolityczny obraz marki posiadającej jeden model znany przez poprzednie 40 lat: tak więc pod niemiecką wodzą wypuszczono Mini Hatch, Mini Cabrio, Convertible, Coupe, Roadster i kilka innych wersji. Wydawałoby się, że naturalnym połączeniem mogącym wprowadzić Mini w XXI wiek będzie napęd elektryczny, ale dopiero w tym tygodniu ogłoszono oficjalnie, że plotki te wreszcie znajdą swoją realizację w rzeczywistości.

O nowym aucie nie wiadomo wiele konkretów poza tym, że będzie w pełni elektryczne. Źródło: Pixabay.com.

O nowym aucie nie wiadomo wiele konkretów poza tym, że będzie w pełni elektryczne. Źródło: Pixabay.com.

Jak bezpiecznie jeździć w nocy?

Jeździć po ciemku – czasem trzeba, a niektórzy nawet robią to niemal codziennie w ramach pracy, inni uwielbiają spokój nocy zakłócany tylko szumem auta. Ale są też osoby, które starają się jak mogą, by tego uniknąć, bo po prostu tego nie znoszą. Gdy zachód słońca będzie stawał się z następnymi miesiącami coraz wcześniejszy, liczba osób muszących jechać czasem po ciemku będzie rosła – a ciemność najczęściej jest najbardziej wszechogarniająca podczas dalekich jazd przy wysokiej prędkości, gdy ogólnie każdy transport jest często dość monotonną i żmudną koniecznością. Obserwacja drogi i utrzymanie uwagi wymaga więcej wysiłku, obce światła rażą, a do tego nieraz niełatwo jest uniknąć stresu z powodu obaw o to, co dokładnie dzieje się przed nami i dokoła. Nie bez powodu takie uczucie jest częste – statystyki wskazują, że noc po prostu jest niebezpieczna. Łatwiej wtedy o wypadek. Dlatego zawsze warto pamiętać o różnorodnych zasadach bezpieczeństwa, które pomogą nam jechać spokojniej i zminimalizować szanse, że nam się coś stanie.

Jazda w nocy jednych cieszy, innych niepokoi. Źródło: Pixabay.com.

Jazda w nocy jednych cieszy, innych niepokoi. Źródło: Pixabay.com.

Nowa ustawa przeciw missellingowi ubezpieczeń

Wiele zmian w przepisach wpływających na całą branżę ubezpieczeń wynika z uwag zgłaszanych nie tylko w Polsce przez organizacje konsumenckie i nieraz wprowadzanych obecnie do prawa po tym, jak wskazuje to odpowiednia dyrektywa unijna. To też można powiedzieć o dyrektywie o dystrybucji ubezpieczeń, która została przyjęta jeszcze na początku roku 2016 i obecnie trzeba do niej dostosować odpowiednie ustawy krajowe, w przypadku Polski – ustawę przyjętą w parlamencie właśnie teraz. Warto zwrócić uwagę na samą nazwę dyrektywy, która wskazuje, że przepisy dotyczą nie tylko samego pośrednictwa ubezpieczeniowego, tak jak poprzednia, ale i innych form dystrybucji każdą metodą. Dyrektywa ustanawia jednolitą na skalę europejską definicję pośrednika ubezpieczeń i zawiera wiele bytów niebędących wyłącznie pośrednikami czysto z nazwy, ale pełniących powiązane z ubezpieczeniami zawody – jako przykład tutaj można podać na przykład prowadzących porównywarki ofert. W każdym państwie Unii każdy pracownik pośrednictwa ubezpieczeń według przyjętej definicji będzie musiał teraz wpisać się w odpowiednim rejestrze, potwierdzić przejście odpowiednich szkoleń z zakresu swojej specjalności, a także posiadać odpowiednie ubezpieczenie ochrony cywilnej. Można więc porównać to do odpowiedzialności, której państwo wymaga na przykład od księgowych czy notariuszy. Nieprzestrzeganie przepisów dotyczących rejestracji może być karane nawet pozbawieniem wolności na dwa lata. Obecnie wprowadzona w Polsce ustawa przykłada dużą wagę do praktyk mających na celu ochronę konsumentów przed tzw. missellingiem.

Pośrednicy ubezpieczeniowi będą spisani w nowym rejestrze. Źródło: Pixabay.com.

Pośrednicy ubezpieczeniowi będą spisani w nowym rejestrze. Źródło: Pixabay.com.

Wakacje z psem w aucie – da się?

Macie auto, macie psa, chcecie pojechać na wakacje. A może – chcielibyście, ale zastanawiacie się, jak to połączyć? Nie da się ukryć, że chociaż pies jest bez wątpienia najlepszym przyjacielem człowieka, to potrafi być w wielu przypadkach przyjacielem stosunkowo krnąbrnym, którego nie da rady przekonać do pewnych podstawowych zasad współżycia społecznego. Jedni za nic nie mogą przekonać swojego czworonoga do kąpieli, inni do bycia cicho, zaś jeszcze inni mogą się męczyć z podróżowaniem z nim w sposób dogodny i wygodny dla każdej ze stron: rodziny, psa i osób postronnych. Jedna sprawa to bezpieczeństwo samego psa i nasze, druga – pokojowa kooperacja, a jeszcze inną jest zachowanie się tak, by nie ucierpiało auto, wyposażenie hotelu czy inne osoby.

Psy często lubią jeziora, jeździć na nie - niekoniecznie. Źródło: Pixabay.com.

Psy często lubią jeziora, jeździć na nie – niekoniecznie. Źródło: Pixabay.com.