Articles for the Month of Listopad 2015

A gdzie rodzinna Skoda?

skoda fabiaChorować nikt z nas nie lubi, jednak są to dni, podczas których następuje tak bardzo nam potrzebny odpoczynek dla umysłu, potocznie nazywany odmóżdżaniem. Z osłabionym organizmem, czy gorączką sprawnie raportu nie przygotujemy, dlatego najlepszym wypełnianiem czasu jest analiza ramówki telewizyjnej. Takowe dwa dni, które ostatnio przeszłam puentuję: gdy człowiek choruje, nie może oderwać się od Skody Fabii.

Pac-Man GPS

parking pac-manŚwiąteczna gorączka zakupów wciąż przed Wami? Zatem wycieczka po parkingowym labiryncie w celu znalezienia miejsca niestety też. A gdyby tak nawigacja, która doskonale pokazuje nam najszybszą drogę do centrum handlowego (o ile w czasie świątecznym taka trasa w ogóle istnieje 😉 ), doprowadzała nas wprost na wolne miejsce parkingowe – po prostu bosko.

Jak tanio kupić nowy samochód?

Pytanie, które postawiłem w tytule dzisiejszego wpisu, jest może troszeczkę przewrotne, bo na pierwszy rzut oka zakup nowego auta za naprawdę przystępną cenę wydaje się być niemożliwy. Nauczeni wieloma przykrymi doświadczeniami (przeważnie nie własnymi, ale opisanymi przez kogoś w Internecie albo nawet czasami nagłośnionymi przez ogólnopolskie media) zamiast w danej okazji widzieć realną możliwość zaoszczędzenia od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych, spodziewalibyśmy się jakiejś finezyjnej próby oszustwa.

Nie chcę tu bynajmniej przemycać przeświadczenia, że wszystkie niebywałe okazje i supertanie nowe samochody są zawsze wiarygodnymi ofertami, ale chciałbym zwrócić uwagę Czytelników na to, że każdego roku (zwykle w pierwszych miesiącach – od stycznia do marca) praktycznie każdy duży producent organizuje wyprzedaż samochodów z ubiegłego rocznika. W praktyce przekłada się to na możliwość zakupu auta ze wszystkimi korzyściami płynącymi z zakupu auta w salonie (wybór koloru lakieru, wyposażenia dodatkowego, ewentualnych akcesoriów) z dodatkowymi bonusami w postaci obniżonej ceny na sam samochód i ogromnej chęci sprzedawcy, żeby pozbyć się z salonu kolejnej sztuki pojazdu.

Sprzedawca w salonie podczas wyprzedaży rocznika jest tak naprawdę najlepszym źródłem potencjalnych korzyści dodatkowych – jeśli poprowadzimy negocjacje umiejętnie, będziemy mogli uzyskać na przykład 1 rok gwarancji więcej, obniżyć cenę na niektóre elementy wyposażenia dodatkowego (np. czujniki parkowania) oraz otrzymać korzystniejszą ofertę ubezpieczeniową niż ta przeznaczona dla kupujących auta z bieżącego rocznika. I nie są to jakieś iluzoryczne czy wymyślone przeze mnie naprędce benefity: wszystkie podane powyżej przykłady pochodzą z autentycznych zakupów wyprzedażowych w salonach samochodowych – serdecznie dziękuję wszystkim, którzy podzielili się ze mną tymi informacjami!

Co warto wiedzieć, aby skuteczniej negocjować? Po pierwsze i najważniejsze, najniższe upusty cenowe zawsze będą dotyczyć modeli popularnych i poszukiwanych. Jeśli więc takim autem jesteśmy najbardziej zainteresowani, to powinniśmy udać się do salonu jak najszybciej, aby mieć w ogóle szansę na kupno samochodu w planowanej konfiguracji. Siłą rzeczy zatem największe upusty dealerzy oferują na modele niszowe lub mało popularne. Dodajmy do tego fakt, że zazwyczaj zainteresowaniem nie cieszą się auta w kolorze białym (choć ten trend ostatnio się zmienia) i z najsłabszymi silnikami, można więc przy zakupie tak skonfigurowanego wozu wynegocjować naprawdę niezłą cenę.

Od siebie dodam jeszcze na zakończenie, że dla mnie osobiście bardzo ciekawie zapowiada się wyprzedaż rocznika 2015 w salonach Skody (kliknij) – całkiem sensowny dobór modeli wyprzedażowych (Citigo, Fabia, Octavia, Rapid, Rapid Spaceback i Yeti) i naprawdę dobre wyniki sprzedażowe producenta sugerują, że oferty na wyprzedaż samochodów z ubiegłego rocznika będą naprawdę ciekawe i konkurencyjne.

Ubezpieczenie OC dla firm – czy warto?

We współczesnych realiach praktycznie każda działalność gospodarcza prowadzona na terenie Polski może być przyczyną wyrządzenia szkody osobom trzecim lub środowisku. Ubezpieczenia OC dla firm, oferowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe, zostały pomyślane jako forma skutecznej ochrony przedsiębiorstwa przed długofalowymi konsekwencjami takiego wydarzenia – konieczność wypłaty odszkodowań przez przedsiębiorstwo nie posiadające polisy OC może doprowadzić nie tylko do zachwiania płynności finansowej nawet największego giganta, ale także być przyczyną bankructwa firmy.

Już samo to powinno być wystarczającym argumentem przemawiającym za wykupieniem przez firmę ubezpieczenia OC, ale warto wziąć pod uwagę, że nie wszystkie tego typu ubezpieczenia są identyczne u różnych ubezpieczycieli. Dla przykładu AXA oprócz klientów korporacyjnych ubezpiecza również klientów wykonujących wolne zawody – nie wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe się na to decydują.

Zasadniczy zrąb wspomnianej oferty AXA tworzą ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzonej działalności (włącznie z odpowiedzialnością za produkt i wykonanie usługi oraz za ewentualne szkody w środowisku), ubezpieczenia kosztów wycofania produktu (w tym także osoby trzeciej oraz motoryzacyjnego), ubezpieczenia OC architektów, projektantów i osób wykonujących zawody techniczne, ubezpieczenia badań klinicznych oraz ubezpieczenia zawodowej odpowiedzialności cywilnej (przeznaczone między innymi dla kancelarii adwokackich, doradców podatkowych, księgowych, właścicieli firm, funkcjonariuszy publicznych czy zarządców nieruchomości).

W powyższym kontekście ubezpieczenie OC firmy wydaje się być pomysłem porównywalnym z obowiązkowym ubezpieczeniem OC dla posiadaczy samochodów: za niewielkie pieniądze firma otrzymuje bardzo szeroki zakres ochrony ubezpieczeniowej oraz ochronę swoich interesów prawnych (sprawdź). Dodatkowo zapewniane jest wsparcie ze strony pracujących dla ubezpieczyciela specjalistów. W przypadku wspomnianego już towarzystwa ubezpieczeniowego AXA kompetencje i skuteczność tych fachowców są potwierdzone przez bardzo wysokie noty przyznane przez niezależne agencje ratingowe Fitch, Moody’s oraz Standard & Poor’s.

Moto prezent na Święta

Czujecie już dreszczyk emocji przed spacerem po świąteczne prezenty, czy może postawicie na wygodny fotel i poszukacie ciekawych pomysłów w internecie? A może wśród osób, które chcecie obdarować jest moto-maniak. Jeżeli tak, to choć na zakupy za Was nie pójdę i myszką nie będę klikać, mam kilka pomysłów, które być może wskażą właściwy trop.

Ubezpieczenie auta w towarzystwie ubezpieczeniowym czy u dealera?

Każdy kierowca w Polsce musi mieć wykupione obowiązkowe ubezpieczenie OC – bez tego w razie ewentualnego wypadku czy drobniejszego zdarzenia drogowego koszty poniesie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który jednak w praktycznie każdym przypadku będzie próbował odzyskać poniesione wydatki od sprawcy wypadku. W wielu przypadkach może to oznaczać zobowiązanie finansowe nawet do końca życia i choć w wielu przypadkach nie wygląda to aż tak drastycznie, to jednak kwoty zawsze są niebagatelne i sięgają wielu tysięcy złotych.

Najczęściej polscy kierowcy ubezpieczenie samochodu wykupują w towarzystwach ubezpieczeniowych, które od lat konkurują ze sobą, oferując rozmaite zniżki i rabaty za bezszkodową jazdę. Od pewnego czasu jednak na rynku pojawiają się kierowane przede wszystkim do nabywców nowych samochodów oferty ubezpieczeń opracowywane przez producentów aut w kooperacji z instytucjami ubezpieczeniowymi. Coraz częściej zdarza się również, że te właśnie oferty są znacznie atrakcyjniejsze niż to, co proponują zewnętrzne firmy ubezpieczeniowe.

Dla przykładu ubezpieczenie samochodu w Skoda Finance (http://www.skoda-auto.pl/finansowanie/ubezpieczenia) nie tylko pozwala za zachowanie najwyższych dotychczasowych zniżek z poprzedniego towarzystwa ubezpieczeniowego, ale również gwarantuje w przypadku bezszkodowej jazdy preferencyjne stawki ubezpieczeniowe zarówno w pierwszym roku użytkowania samochodu, jak i w latach następnych.

Do oczywistych należy fakt, że żadne stosowane obecnie systemy bezpieczeństwa nie są w stanie w pełni uchronić naszego auta przed kradzieżą czy szkodą całkowitą. Specjaliści ze Skoda Finance zdają sobie z tego sprawę w nie mniejszym stopniu niż kierowcy, dlatego ich oferta zapewnia także zwrot pełnej wartości pojazdu z dnia zawarcia umowy ubezpieczeniowej (a nie z dnia wystąpienia szkody czy kradzieży, jak wielu innych ubezpieczycieli) w przypadku kradzieży albo szkody całkowitej do trzeciego roku eksploatacji pojazdu. Na koniec zaś dodajmy, że dla posiadaczy bezpiecznych samochodów (czyli takich, które są wyposażone w systemy bezpiecznej jazdy) przewidziane są zniżki przy zawieraniu umowy na kolejny rok. Naprawdę niewielu ubezpieczycieli może próbować przebić tę ofertę, a warto wspomnieć, że wymienione powyżej korzyści to jedynie ułamek tego, co proponuje Skoda Finance.

Co warto wiedzieć o autocasco?

Posiadanie wykupionej polisy AC jest bez dwóch zdań korzystne – przekonali się o tym zwłaszcza ci kierowcy, którzy uczestniczyli w kolizji jako jej sprawcy. Koszty poniesione w wyniku takiego zdarzenia drogowego wielokrotnie przekraczają stawkę za AC, mimo to jednak zaledwie co czwarty kierowca w Polsce wykupuje ten rodzaj ubezpieczenia.

Jedną z ważniejszych przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt nieświadomości kierowców co do realnego zakresu ochrony zapewnianej przez polisę autocasco, dlatego poniżej prezentujemy najważniejsze informacje o mniej znanych zaletach AC.

Po pierwsze warto mieć na uwadze, że wykupione w Polsce AC działa także poza naszym krajem, dzięki czemu posiadając zarówno OC, jak i autocasco, dysponujemy pełną ochroną ubezpieczeniową, jeśli będziemy uczestnikami kolizji – niezależnie od tego, czy jesteśmy sprawcą, czy nie. Mało który kierowca zdaje sobie natomiast sprawę z tego, że jeśli przebywając za granicą zostaniemy poszkodowani w wypadku spowodowanym z winy innego uczestnika ruchu drogowego, możemy zlikwidować taką szkodę z własnego AC, zamiast czekać na reakcję ze strony ubezpieczyciela sprawcy. Jedyny warunek to wykupienie AC obejmującego pobyt za granicą Polski.

Kolejna kwestia to możliwość zgłoszenia szkód nie spowodowanych w ruchu drogowym, ale na przykład na parkingu, na postoju lub w wyniku ataku żywiołów czy aktów wandalizmu. Bez AC takie szkody trzeba byłoby pokrywać z własnej kieszeni. Mało tego: oprócz samego pojazdu możemy w ramach autocasco ubezpieczyć jego wyposażenie. Aby skorzystać z tej możliwości, należy podczas podpisywania umowy wyszczególnić elementy wyposażenia, które chcemy objąć ochroną. Warto zauważyć, że do tej grupy możemy włączyć standardowe wyposażenie, jak również wszystkie nietypowe bądź przygotowywane na zamówienie akcesoria w rodzaju skórzanej tapicerki, komputera pokładowego czy systemu audio.

Z uwagi na to, że spory odsetek samochodów poruszających się po polskich drogach stanowią auta klasy średniej – bardzo dobrym przykładem jest np. Volvo S60 – model popularny i często spotykany (sprawdź). Warto rozważyć wykupienie dodatkowej polisy AC. Może się ona okazać przydatna w chili, gdy konieczne będzie wykonanie naprawy naszego auta: w przypadku klasy średniej koszty bywają wysokie, a jeśli przerzucimy odpowiedzialność finansową na ubezpieczyciela, nie będziemy musieli się martwić o to, że jakaś drobna stłuczka czy zarysowanie lakieru na drzwiach przez wandala narazi nas na niepotrzebne koszty.

Smartfon kontra nawigacja – porównanie

Wydaje mi się, że nie trzeba nikogo jakoś szczególnie przekonywać o tym, że w trasie (zwłaszcza dłuższej, kilkuset kilometrowej) bardzo przydaje się porządna nawigacja. Problem w tym, że przeważnie dedykowane nawigacje samochodowe są albo dobre i drogie, albo mają przystępne ceny i kompletnie nieprzystępne menu oraz nieaktualne mapy.

Odkąd na rynku pojawiły się smartfony, dedykowane nawigacje pomału zaczęły przenosić się w elektroniczne zaświaty, ponieważ choćby nie wiem, co robili producenci tych urządzeń, nie byli, nie są i raczej nie będą w stanie przebić ofert producentów oprogramowania na telefony komórkowe. Dla przykładu jest taka usługa, która nazywa się Nawigacja Orange, a która daje dostęp do map drogowych online – według informacji na stronie Orange wystarczy, że nasz telefon ma moduł GPS (a obecnie znakomita większość standardowych telefonów komórkowych taki moduł posiada) oraz kolorowy wyświetlacz, a wspomniana nawigacja będzie działać.

Najciekawsze jest jednak to, że w ramach pakietu darmowych usług Nawigacja Orange oferuje to, co w dedykowanych nawigacjach bywa jeszcze płatne (choć w naprawdę sporadycznych przypadkach), czyli aktualizację map do najnowszej wersji, mamy także darmową transmisję danych w obrębie kraju. I tu już tradycyjne nawigacje nie nadążają za operatorami sieci komórkowych, bo w nawigacjach transfer danych jest jednak płatny.

To nadal nie koniec. Otóż w ramach jednego z trzech dostępnych pakietów (Nawigacja Orange, Nawigacja Orange Basic, Nawigacja Orange Premium) mamy także między innymi wyznaczanie trasy z pominięciem utrudnień w ruchu, aktualne na danej trasie punkty POI (Points Of Interest, czyli potencjalne miejsca, gdzie moglibyśmy się chcieć zatrzymać) czy informacje o miejscach szczególnie niebezpiecznych. Nie wszystkie nawigacje dedykowane sobie z tym radzą choćby z racji rzadszego uaktualniania map.

Posiadacze pakietu Standard (dostępnego całkowicie za darmo dla abonentów Orange w planach taryfowych Smart Plan Multi II, Smart Plan Multi II Max i Smart Plan LTE Główny) mają także dostęp do aktualizowanej na bieżąco informacji o występujących na danej trasie utrudnieniach w ruchu, fotoradarach i miejscach kontroli prędkości oraz mogą precyzyjnie określić czas dojazdu do celu w oparciu o informacje na temat utrudnień w danym dniu i o danej godzinie. W pakiecie Premium są również dostępne informacje na temat komunikacji miejskiej w danym mieście, ponadto można swobodnie przeglądać całą mapę Europy, a także wybrać inny niż standardowy głos nawigacyjny.

Jak więc widać jeśli posiadamy smartfon nawigacja do dowolnego miejsca w Polsce czy w obrębie krajów europejskich nie stanowi żadnego problemu. Dodatkową zaletą nawigacji na smartfony jest fakt, że nie musimy pamiętać o zabieraniu ze sobą dodatkowego urządzenia (bo telefon zwykle jednak mamy przy sobie), nie musimy także dokupować pakietu transferu danych (bo w naszej taryfie zapewne już taki pakiet się znajduje, a jeśli nie, to przeważnie jest tak, jak w podanym przykładzie – transfer danych nawigacyjnych jest darmowy), a przede wszystkim nie musimy wydawać ponad 1000 złotych na zakup kompletnie niepotrzebnego nam urządzenia. Miłej podróży!

Samochód używany prawie jak nowy

Pomimo tego, że wielkimi krokami nadchodzi czas wyprzedaży w salonach samochodowych (o czym postaram się napisać nieco więcej jeszcze w tym miesiącu), nie wszyscy potencjalni nabywcy znajdą coś dla siebie albo zwyczajnie nie będzie ich stać na zakup nowego samochodu nawet z dość dużym rabatem. Jeśli jednak jakieś auto kupić musimy, a nie chcemy podejmować ryzyka kupna gdzieś na giełdzie i jednocześnie mamy zamiar zainwestować pieniądze w samochód nie starszy nić kilka lat, to bardzo dobrym rozwiązaniem może być zakup auta używanego od zaufanego sprzedawcy. Gdzie takiego uczciwego dealera szukać?

Najprostsza i najkrótsza odpowiedź brzmi: w stolicy. Trzeba jednak kilku istotnych dokonkretnień. Po pierwsze, sprawa dotyczy marki Volvo. Dla niezdecydowanych z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet jeśli do tej pory nie rozważaliście zakupu auta tego konkretnego producenta, to w tym przypadku naprawdę warto. Dlaczego? Powodów jest kilka.

Najważniejszy z nich jest taki, że oferta samochodów używanych sprzedawanych przez Dom Volvo w Warszawie  ( tutaj) dotyczy wyłącznie aut najwyżej pięcioletnich i z w pełni udokumentowaną historią serwisową oraz przebiegiem poniżej 150 000 km. Pakiet ofertowy, o którym piszę, ma nawet swoją nazwę – Volvo Selekt. Oprócz wspomnianych wyżej obostrzeń w ramach tej oferty Dom Volvo jako autoryzowany partner Volvo Polska zapewnia również, że zakupiony samochód jest sprawdzony przez wykwalifikowanego i autoryzowanego technika Volvo w oparciu o specjalne, obejmujące ponad 100 punktów kontrolnych badanie techniczne.

W ramach tego badania i przygotowania auta do sprzedaży wymieniane są ewentualne wadliwe podzespoły i tu istotna sprawa – jedynie na oryginalne, produkowane przez Volvo. Analizie podlegają wszystkie kluczowe elementy mechaniczne i elektryczne każdego samochodu, aktualizowane jest również oprogramowanie do najnowszej dostępnej wersji, dzięki czemu mamy pewność, że wszystkie podzespoły będą działać sprawnie i w sposób optymalny.

Dodatkowo na każde sprzedawane auto udzielana jest gwarancja na 12 miesięcy, przy czym jest ona całkowicie niezależna od ilości przejechanych kilometrów, a ponadto na dokładnie taki sam okres (czyli pełny rok) nabywca otrzymuje ogólnoeuropejski pakiet pomocy drogowej Volvo, dzięki czemu możemy się czuć bezpiecznie niezależnie od miejsca, w którym się aktualnie znajdujemy – w razie awarii uzyskamy niezbędną pomoc.

Jak więc widać to, co dostajemy w ramach opisywanego pakietu, zdecydowanie przewyższa praktycznie każdą ofertę dostępną na rynku wtórnym, a przede wszystkim mamy całkowitą pewność, że zakupiony samochód nie ulegnie poważnej awarii niedługo po sporządzeniu umowy kupna-sprzedaży.