Articles for the Month of Październik 2015

NFZ, abonament czy polisa?

W świadomości większości Polaków Narodowy Fundusz Zdrowia funkcjonuje jako instytucja kojarzona w zasadzie wyłącznie negatywnie – dostęp do specjalistów jest bardzo ograniczony, kolejki długie, a na specjalistyczne badania diagnostyczne czeka się nawet po kilka lat. Trudno się dziwić, że w takiej sytuacji spora część potencjalnych klientów NFZ woli skorzystać z prywatnej opieki medycznej, dostępnej obecnie w formie polis albo abonamentów medycznych. Z pozoru te dwie formy są praktycznie identyczne pod względem funkcjonalnym, jednak tak naprawdę różnice między nimi są dość istotne. Na czym polegają?

młody lekarz w gabinecie

Zazwyczaj dostanie się do specjalisty w ramach NFZ graniczy z cudem (źródło grafiki: Pinterest)

Abonament medyczny to usługa sprzedawana przez różnego rodzaju sieciowe placówki opieki zdrowotnej, czego zasadniczą konsekwencją jest możliwość korzystania z placówek danego dostawcy po opłaceniu miesięcznego abonamentu w wymaganej kwocie. To z kolei skutkuje niższym standardem obsługi (bo koszt ponosimy tylko raz w skali miesiąca i jeśli leczymy się często, to tak naprawdę jesteśmy jedynie generatorem kosztów dla sprzedawcy abonamentu), a na dokładkę za darmo możemy korzystać jedynie z przychodni danego dostawcy usług. Próżno też szukać w umowie abonamentowej jakichkolwiek zapisów o gwarantowanym terminie dostępu do specjalisty lub lekarza podstawowej opieki, bo realnie czas oczekiwania na taką wizytę jest wprawdzie krótszy niż w placówkach firmowanych przez NFZ, ale obiektywnie rzecz biorąc i tak zdecydowanie zbyt długi. Istotne jest też i to, że badania w przypadku umów abonamentowych można odbyć wyłącznie na podstawie skierowania wystawionego przez lekarza w placówce, w której wykupiliśmy abonament – to poważna niedogodność.

Polisa zdrowotna charakteryzuje się tym, że dane towarzystwo ubezpieczeniowe płaci placówkom medycznym za wykonanie konkretnych usług. W efekcie takim placówkom medycznym zależy na zadowoleniu pacjenta, bo zarabiają tylko wtedy, gdy pacjenci korzystają z ich usług. W związku z tym specyficznym podejściem sieć placówek, w których można skorzystać z usług medycznych, jest zwykle w przypadku polis zdrowotnych drastycznie większa niż dla abonamentów medycznych. Warto też pamiętać, że polisy ubezpieczeniowe mają konkretnie zdefiniowane okresy oczekiwania na wizytę (dokładne dane są w umowie), dzięki czemu na wizytę nie czeka się długo. Także kwestia skierowania na badania jest rozwiązana odmiennie: wystawić takie skierowanie może dowolny lekarz specjalista niezależnie od tego, w jakiej placówce medycznej pracuje (ubezpieczyciel nie określa sztywnej listy i dopuszcza w tym zakresie pełną dowolność). Jak więc widać opcja polisy ubezpieczeniowej jest zdecydowanie atrakcyjniejszym i bardziej elastycznym rozwiązaniem.

Rzeczywistość kontra prawo unijne

Kiedy na terenie Unii Europejskiej po raz pierwszy zaczęły obowiązywać dość rygorystyczne normy dotyczące dopuszczalnego poziomu emisji szkodliwych dla środowiska substancji do atmosfery, nikt się chyba nie spodziewał, że z czasem normy te będą coraz to mocniej obostrzane. Założenie było proste: zminimalizować ilość emitowanych substancji szkodliwych, w tym przede wszystkim ilość dwutlenku węgla trafiającego do atmosfery. Pomysł sam w sobie ze wszech miar godny uwagi, choć (jak pokazała rzeczywistość nie tak dawno temu na przykładzie pewnego znanego koncernu) nie wszystkie sposoby na jego wdrożenie są godne naśladowania.

niebieski ford fiesta z silnikiem ecoboost

Ten Ford Fiesta jest wyposażony w legendarny silnik EcoBoost (źródło grafiki: Pinterest)

W branży motoryzacyjnej są jednak i takie firmy, które stawiają na innowacyjność i skuteczność stosowanych w swych konstrukcjach rozwiązań technicznych. Do tej grupy producentów samochodów należy Ford, którego silniki spod szyldu EcoBoost już kolejny raz z rzędu zdobywają tytuł „Międzynarodowego Silnika Roku”. I choć te trzycylindrowe, jednolitrowe jednostki napędowe są prawdziwym przełomem na rynku, to jednak stanowią one zaledwie część wielkiego spektrum technologii określanych zbiorczo jako ECOnetic.

Najkrócej rzecz ujmując chodzi o rozmaite rozwiązania techniczne, których zasadniczym celem jest zmniejszenie zużycia paliwa w autach marki Ford w sposób bezpośredni albo pośredni. Mniejsze spalanie oznacza automatycznie niższą emisję substancji szkodliwych, tak więc cel jest naprawdę szczytny.

Do technologii wspomnianych powyżej należy zaliczyć przekładnię Ford PowerShift, dzięki której możliwe jest połączenie wydajności manualnej skrzyni biegów z wygodą skrzyni automatycznej (a w konsekwencji niższe zużycie paliwa przy zachowaniu osiągów auta), system Ford Smart Regenerative Charging, umożliwiający ładowanie akumulatora przy wykorzystaniu odzyskiwanej energii (kolejna oszczędność paliwa – system działa tylko wtedy, gdy auto nie przyspiesza) czy system Ford Eco Mode, którego głównym zadaniem jest informowanie kierowcy o ekonomii jazdy.

W połączeniu z innymi nowinkami technicznymi w rodzaju wydajniejszego systemu wspomagania kierownicy, systemu Auto-Start-Stop albo wskaźnika optymalnego punktu zmiany biegu daje to możliwość jazdy tak ekonomicznej, jak jeszcze niedawno nie było to w ogóle możliwe. Trudno się w tym kontekście dziwić, że marka Ford uznawana jest przez wielu kierowców za najlepszą firmę motoryzacyjną posiadającą w ofercie naprawdę oszczędne samochody ( kliknij ), nie zaskakuje również, że cieszą się one niesłabnącą popularnością od lat…

Ubezpieczenia psów – co warto wiedzieć?

Od pewnego czasu w Polsce są już dla każdego zainteresowanego dostępne ubezpieczenia dla czworonogów i choć zdobywają one popularność raczej powoli, to każdego roku liczba ubezpieczanych zwierząt rośnie. Najczęściej ubezpieczamy psy i trudno się dziwić – oficjalna lista przygotowana przez MSWiA dzieli psy na dwie zasadnicze grupy: psy agresywne i pozostałe. Właściciele zwierzęcia zaliczającego się do tej pierwszej kategorii mają ustawowy obowiązek posiadania odpowiedniego ubezpieczenia, co w kontekście faktu rosnącej popularności niektórych ras agresywnych zwiększa także i ilość podpisywanych umów ubezpieczeniowych.

rottweiler trzymający pysk na stoliku

Posiadacze rottweilerów muszą mieć wykupione odpowiednie ubezpieczenie (źródło grafiki: Pinterest)

Warto dodać, że poszczególne towarzystwa ubezpieczeniowe oferują różniące się od siebie w dość znacznym nawet stopniu pakiety ubezpieczeń dla zwierząt, więc najlepszym pomysłem zawsze jest porównanie ofert przynajmniej kilku ubezpieczycieli i wybranie takiej, która najbardziej nam odpowiada.

Trzeba również pamiętać, że z pozoru niewinne stwierdzenie „szkody powstałe na skutek umyślnego działania bądź zaniechania właściciela” bywa interpretowane bardzo szeroko, co sprawia, że nieraz powody niewypłacenia ubezpieczenia bywają dość kontrowersyjne. Z drugiej jednak strony za umyślne zaniechanie właściciela nie zostanie raczej uznana decyzja o podawaniu rottweilerowi karmy dla labradora ( tutaj ), którą oczywiście można podawać rasom agresywnym, choć nazwa na to wprost nie wskazuje.  Zamiast takiej przeznaczonej wyłącznie dla rottweilerów.

Jak zawsze przy tematach związanych z podpisywaniem jakiejkolwiek umowy zachęcamy do wnikliwego zapoznawania się z treścią dokumentów przed złożeniem na nich podpisu – pozwoli to ustrzec się wielu nieprzyjemnych sytuacji.

Wymiana opon na zimowe – czy to ma sens?

Zbliżająca się wielkimi krokami zima z reguły zaskakuje polskich drogowców i to pomimo bardzo wyraźnych sygnałów jej nadejścia – pierwsze przymrozki mamy już za sobą, tak więc w każdym praktycznie momencie od teraz należy się spodziewać opadów śniegu czy zamarzającej nocą nawierzchni. Bardzo dobrym pomysłem jest odpowiednie przygotowanie samochodu na nadchodzący zimny sezon, a zacząć zawsze warto od wymiany ogumienia letniego na zimowe.

człowiek przetaczający oponę zimową

Dedykowane ogumienie zimowe zawsze będzie zimą lepsze od opon całorocznych (źródło grafiki: Pinterest)

Wielu kierowców (co najciekawsze: starych albo bardzo młodych) twierdzi uparcie, że na polskie warunki wcale nie ma co się przejmować i wystarczy mieć opony całoroczne, żeby się bezpiecznie i bezproblemowo jeździło. Nie wiem dlaczego w ludziach pokutują przekonania rodem z głębokiego PRL-u, kiedy aut na drogach było znacznie mniej, a i osiągane przez nie prędkości były nieporównywalnie niższe niż to, czym mogą się pochwalić nawet małe autka miejskie w dzisiejszych czasach. Jest to jednak bardzo niepokojący trend, który zyskuje zwolenników – a warto mieć świadomość konsekwencji poruszania się na ogumieniu całorocznym w zimie.

Brutalnie rzecz ujmując, opony całoroczne są po prostu przeciętne: nie oferują przyczepności porównywalnej do opon zimowych (przykładowo na dobrych całorocznych przy sypkim śniegu wjedziemy na wzniesienie o pochyłości do 4%, na dobrych zimówkach nawet do 13%), mają też dłuższą drogę hamowania (nawet do kilkunastu metrów – na co się to przekłada, chyba nie muszę tłumaczyć). Tak naprawdę istnieje tylko jedno względnie sensowne zastosowanie dla ogumienia wielosezonowego: małe autko miejskie, które służy do poruszania się wyłącznie po mieście (nie na trasie!). W takim przypadku opony całoroczne mogą się sprawdzić jako forma oszczędności, jednak cały czas trzeba mieć na uwadze, że osiągi, przyczepność i droga hamowania są mimo wszystko gorsze niż dla opon zimowych.

Najczęściej problemem są pieniądze, które trzeba przeznaczyć na dokonanie wymiany ogumienia – w przypadku aut z wyższych segmentów lub opon o niestandardowych rozmiarach koszty rzeczywiście potrafią być dość wysokie. W takiej sytuacji jednak niezłym rozwiązaniem jest skorzystanie z usług pozabankowej firmy pożyczkowej oferującej pierwszy kredyt za darmo ( https://www.vivus.pl ): pieniądze trafią na konto jeszcze tego samego dnia, do oddania będziemy mieć tylko to, co pożyczyliśmy (o ile oddamy pożyczkę w terminie), a przede wszystkim zyskamy spokój ducha. Życie ludzkie (nasze i innych uczestników ruchu drogowego) jest po prostu zbyt cenne, by na nim oszczędzać – miejmy tę prostą prawdę w pamięci.

Samochód rodzinny – nowy czy używany?

Najczęściej w naszym kraju kupuje się samochody z drugiej ręki – za takim wyborem przemawiają zazwyczaj względy czysto ekonomiczne, bo używane auta są przecież zdecydowanie tańsze. Problem tkwi jednak w tym, że ogólny stan techniczny i poziom bezpieczeństwa tych pojazdów bardzo często jest skandalicznie niski, co oznacza, że w przypadku poważniejszego wypadku najprawdopodobniej nie będziemy mieli najmniejszych nawet szans na przeżycie. Co ciekawe, sytuacja taka odpowiada zarówno handlarzom, jak i całym rzeszom kupujących, którzy nie biorą pod uwagę tego, że pewnego dnia może dojść do sytuacji, w której chcielibyśmy mieć w samochodzie niewystrzelone poduszki powietrzne czy w pełni sprawny ABS.

czarna skoda octavia kombi

Na zdjęciu Skoda Octavia kombi – jeden z ciekawszych modeli dla osób chcących kupić nowe auto rodzinne (źródło grafiki: Pinterest)

Sprawa jest tym poważniejsza, że również wybierając auto dla rodziny znacznie częściej odwiedzamy komisy samochodowe i handlarzy, co w tym konkretnym przypadku jest pomysłem zdecydowanie kiepskim. Tego rodzaju oszczędności mają niemiły zwyczaj mścić się bardzo szybko, co jednak nie powstrzymuje wielu polskich kierowców przed kupnem samochodów z cofniętymi licznikami i niesprawnymi systemami bezpieczeństwa.

Na szczęście jednak istnieje pewna przeciwwaga w postaci coraz bardziej atrakcyjnych cenowo samochodów produkowanych przez największe marki, dzięki czemu za całkiem sensowne pieniądze da się już kupić fabrycznie nowe auto dla całej familii. Bardzo dobrym przykładem są rodzinne Skody ( sprawdź ), chwalone nie tylko za bezpieczeństwo, ale przede wszystkim za wygodę i więcej niż dobrą relację pomiędzy ceną a jakością.

Według informacji pochodzących z oficjalnych stron internetowych tego producenta największy nacisk jest kładziony na bezpieczeństwo aktywne aut w postaci rozmaitych systemów mających zapobiegać wypadkom (ABS, ASR, ESP i inne), ale oczywiście i pasywne systemy bezpieczeństwa w rodzaju wzmocnionej konstrukcji nadwozia samochodu mają niebagatelny wpływ na to, że Skody są powszechnie uznawane za jedne z najbezpieczniejszych aut dla rodziny.

Jeśli nie jesteśmy przekonani co do zakupu jakiegoś używanego auta po to, by pełniło rolę samochodu rodzinnego, to warto się poważnie zastanowić nad znalezieniem środków na kupno auta nowego – przewaga jest nie tylko w zakresie ekonomii zużycia paliwa czy innowacyjnych rozwiązaniach technicznych, ale przede wszystkim w fakcie, że kupimy pojazd nowy, niewyeksploatowany i gwarantujący wysoki poziom ochrony dla wszystkich pasażerów, a to naprawdę bezcenna rzecz.

Tania flota firmowa

Leasing jako forma finansowania firmowej floty jest rozwiązaniem bardzo korzystnym nie tylko dla podmiotów dużych i średnich, ale – jak pokazują statystyki – również i dla przedsiębiorstw małych, których zapotrzebowanie kształtuje się na poziomie nie więcej niż 10 samochodów. Spośród producentów oferujących leasing dla firm zdecydowanie wyróżnia się Skoda, której auta regularnie otrzymują najwyższe noty od fleet managerów w Wielkim Teście Flotowym.

szara skoda rapid

Skoda Rapid to obecnie jeden z najlepszych samochodów flotowych (źródło grafiki: PInterest)

Trzeba pamiętać, że dla małego przedsiębiorstwa nawet jeden samochód osobowy w firmie ( sprawdź ) kupiony za gotówkę może oznaczać przekroczenie cienkiej granicy pomiędzy zachowaniem wystarczającej ilości kapitału operacyjnego na działalność lub utratą płynności finansowej. Dlatego właśnie leasing, pozwalający sfinansować auto na firme przy pomocy bardzo niewielkiej ilości kapitału operacyjnego, jest tak popularnym rozwiązaniem – pozwala prowadzić działalność bez konieczności zaciągania dodatkowych kredytów bankowych.

Można z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że w najbliższych latach ilość flot firmowych finansowanych właśnie za pomocą leasingu znacznie wzrośnie, co z kolei przełoży się nie tylko na dynamiczniejszy rozwój rozmaitych sektorów gospodarki, ale też i na ciekawsze oraz bardziej konkurencyjne oferty leasingodawców – a to dla wszystkich zainteresowanych tą formą finansowania floty bardzo dobra wiadomość.

Czy warto kupować nowy samochód z instalacją gazową?

Kiedy wiele lat temu pojawiły się w Polsce po raz pierwszy auta z instalacją gazową, nikt chyba nie przypuszczał, że losy tego ciekawego wynalazku będą tak burzliwe, a kontrowersje wokół jego stosowania tak wielkie. Niezaprzeczalnym faktem jest, że instalacja gazowa w samochodzie może być opłacalna, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, komu konkretnie się zakup takiego auta „kalkuluje”.

człowiek tankujący gaz LPG do samochodu

LPG znów zaczyna być popularne w Polsce (źródło grafiki: Pinterest)

Najczęściej można spotkać się z powszechną w Internecie opinią, że jeśli jeździmy raczej dużo (czyli co najmniej 20 tysięcy kilometrów rocznie), to instalacja gazowa ( sprawdź ) ma sens. Jeśli zaś auta używamy sporadycznie i na krótkich dystansach, to nawet nie warto sobie zawracać głowy LPG, bo tylko będziemy dokładać. W obecnych realiach prawda jest nieco bardziej skomplikowana choćby z tego prostego powodu, że oprócz „paliwożerności” danego samochodu istotna jest również jego przyjazność dla środowiska naturalnego – a w tej dziedzinie samochody z LPG nie mają sobie równych (poza, rzecz jasna, samochodami stricte elektrycznymi).

Bardzo dobrym przykładem są instalacje LPG fabrycznie montowane w kilku modelach Skody. Za ich powstanie i działanie odpowiada firma Landi Renzo, znana z nietuzinkowego podejścia do realizowanych przez siebie projektów. W przypadku LPG dla Skody postanowiono opracować zupełnie od zera instalacje dla poszczególnych modeli, dzięki czemu instalacje te są wydajniejsze, a to z kolei skutkuje wyższym współczynnikiem proekologiczności oraz niższymi wydatkami dla użytkowników takiego auta.

Opinie na temat Landi Renzo i instalacji LPG produkcji tej firmy w samochodach Skody są w przytłaczającej większości pozytywne, co samo w sobie jest znaczące. Innym bardzo dobrym powodem przemawiającym za zakupem nowej Skody z instalacją gazową powinien być fakt, że nabywając takie auto nie musimy się w ogóle przejmować takimi kwestiami jak homologacja i legalizacja danej instalacji, jest to bowiem element już w nim obecny, a nie dodany. Bardzo wygodna sprawa w momencie ubezpieczania samochodu.

Podsumowując: we współczesnych realiach kupno nowego auta z LPG jest decyzją dobrą z perspektywy ekonomicznej (bo płynny gaz nadal jest o wiele tańszy od benzyny czy oleju napędowego) i ekologicznej (bo LPG praktycznie nie zatruwa środowiska naturalnego). A jeśli dodać do tego działania Unii Europejskiej, zmierzające do jeszcze większego obostrzenia norm emisji dwutlenku węgla do atmosfery, wydaje się, że już niedługo instalacje gazowe w samochodach będą przeżywać swój renesans…

Ubezpieczenie nagrobka

Przypadające na 2. listopada Zaduszki są dla zdecydowanej większości Polaków okazją do refleksji i zadumy nad przemijaniem: odwiedzamy groby naszych bliskich, nierzadko przemierzając w tym celu kraj wzdłuż i wszerz. Niestety, zdarzyć się może i tak, że po dojechaniu na miejsce zastaniemy jedynie porozbijane fragmenty nagrobka – każdego roku wandale niszczą groby, co dla wielu osób oznacza dodatkowe i całkowicie nieplanowane wydatki na naprawę takich uszkodzeń. Ponadto może też zdarzyć się, że grób zostanie uszkodzony czy zniszczony w efekcie zjawisk atmosferycznych (opady, wyładowania elektryczne).

stary grobowiec rodzinny

Warto ubezpieczyć nagrobki naszych najbliższych (źródło grafiki: Pinterest)

Koszty przywrócenia nagrobka do poprzedniego stanu mogą być bardzo duże i sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Od pewnego czasu jednak funkcjonują na polskim rynku ubezpieczenia skierowane właśnie do osób, które chciałyby ubezpieczyć nagrobki swych bliskich. W przypadku tego typu ubezpieczeń relacja kosztów do wysokości ubezpieczenia jest bardzo preferencyjna dla osoby ubezpieczającej: średni koszt polisy na rok to około 80-100 złotych, podczas gdy kwota zwrotu przeważnie obejmuje od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Co najciekawsze, w niektórych towarzystwach nagrobki można włączyć w zakres ochrony ubezpieczeniowej oferowanej przez polisę mieszkaniową – wystarczy zgłosić chęć rozszerzenia pakietu o taka ochronę. Nagrobek jest wtedy objęty ochroną od zdarzeń losowych, dewastacji, aktów wandalizmu, uderzenia pojazdu, upadku obiektu (drzewo, słup, itp.), działania warunków atmosferycznych czy kradzieży elementów nagrobka, o ile są do niego na stałe przymocowane.

Aby skorzystać z ochrony w przypadku stwierdzenia szkód, należy przede wszystkim je zgłosić na Policji, a także w ciągu 3 najbliższych dni zgłosić wystąpienie szkody u ubezpieczyciela. Na podstawie parametrów danego nagrobka (użyty materiał, wymiary, stopień zniszczenia, konstrukcja) ustalany jest koszt naprawy, przy czym oczywiście łączna wysokość odszkodowania nigdy nie może przekroczyć całkowitej sumy ubezpieczenia (rozumiana jako kwota, na która został ubezpieczony dany nagrobek). Bardzo przydatne dla takiej wyceny mogą okazać się zdjęcia nagrobka – zarówno sprzed momentu wystąpienia szkody, jak też i te zrobione w chwili jej wykrycia.