Articles for the Month of Maj 2015

Co warto wiedzieć o ubezpieczeniach na życie?

W naszym kraju ubezpieczenia na życie stają się coraz popularniejsze i coraz większa liczba osób z nich korzysta. Niezbitym faktem jest jednak, że nawet w gronie posiadaczy tego rodzaju polis jest spory odsetek ubezpieczonych, którzy nie do końca zdają sobie sprawę z jego pełnego zakresu czy innych istotnych zapisów znajdujących się w umowie. Wynika to przede wszystkim z tego, że Polacy najczęściej wcale nie czytają lub jedynie pobieżnie zapoznają się z podpisywanymi dokumentami ubezpieczeniowymi. Z tego względu poniżej przedstawiamy kilka interesujących informacji na temat ubezpieczeń na życie.

matka z dzieckiem bawiące się na trawniku

Ubezpieczenie na życie możemy wykupić także dla najmłodszych członków naszej rodziny (źródło grafiki: Pinterest)

Warto pamiętać, że ubezpieczenie na życie tym się różni od umów kredytowych, że przeważnie nie obowiązują w nich limity wiekowe lub są one bardzo wysokie. Dla przykładu żadna poważna instytucja finansowa nie udzieli kredytu lub pożyczki osobie w wieku 65 lat, natomiast ubezpieczenie na życie osoba ta wykupi bez większych problemów – rzecz jasna nie w każdym towarzystwie, ale takich ofert jest mimo wszystko całkiem sporo na rynku.

Wielu ubezpieczonych zapomina, że praktycznie wszyscy ubezpieczyciele podczas weryfikacji rzeczywistego stanu zdrowia klienta stosują tak zwaną ochronę tymczasową, dzięki której nawet w przypadku, gdy ubezpieczony straci życie w wyniku nieszczęśliwego wypadku w okresie weryfikacyjnym (z reguły trwa on do 90 dni), odszkodowanie zostanie wypłacone. Ochrona tymczasowa obowiązuje już od następnego dnia po podpisaniu umowy i po opłaceniu wymaganej składki.

Jedną z częstszych wątpliwości w przypadku realizacji wypłaty środków z tytułu ubezpieczenia na życie jest kwestia, czy od odszkodowania pobierany jest podatek? Odpowiedź brzmi: nie, ponieważ tego rodzaju świadczenia są ustawowo wyłączone z opodatkowania na takiej samej zasadzie, jak darowizny oraz spadki.

Istnieją ubezpieczenia na życie, których zakres obejmuje również ochronę dzieci – w przypadku niektórych ubezpieczycieli w tego rodzaju umowach znajdują się także zapisy dotyczące zapewnienia dziecku zabezpieczenia finansowego w chwili, gdy jedno z rodziców straci życie lub stanie się inwalidą w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Szczegóły różnią się w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego, ale warto pamiętać o tej opcji wykupując ubezpieczenie dla naszych pociech.

Samochód na gaz: ekologia i oszczędność

Rokrocznie zwiększająca się ilość samochodów poruszających się po drogach na całym świecie w pewien sposób wymusiła na producentach już jakiś czas temu konieczność poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych w zakresie nie tylko procesu produkcyjnego, ale przede wszystkim stosowanych paliw. Na chwilę obecną daje się zauważyć wyraźny wzrost ilości aut hybrydowych w stosunku do tych napędzanych benzyną i ropą, jednak są one zbyt drogie, by mógł sobie na nie pozwolić przeciętny człowiek. Bardzo dobrą alternatywą dla hybryd jest LPG, a nowoczesne instalacje gazowe gwarantują wydajność pracy silnika porównywalną z jednostkami napędzanymi paliwami tradycyjnymi.

Jak wszyscy doskonale wiemy instalacja gazowa w samochodzie jest rozwiązaniem dosyć starym i wprowadzonym przede wszystkim z uwagi na bardzo niską cenę LPG w stosunku do innych paliw (obecnie proporcje te się nieco zmieniły na niekorzyść płynnego gazu), ale też bardziej przyjazny dla środowiska naturalnego. Podczas spalania LPG emituje o około 24% mniej tlenku azotu i aż o 60% mniej dwutlenku węgla, co w kontekście liczby samochodów napędzanych tym paliwem na całym świecie oznacza sporą redukcję emisji gazów cieplarnianych.

honda goldwing gl 1000 z konwerterem lpg

LPG jest tak dobrym rozwiązaniem, że coraz częściej stosuje się je nawet w takich klasycznych motocyklach, jak ta Honda Goldwing GL 1000 (źródło grafiki: Pinterest)

Popularność LPG jako paliwa sprawiła, że już od dość dawna znakomita większość czołowych producentów samochodów na świecie oferuje w normalnej sprzedaży auta fabrycznie wyposażone w instalację gazową. Warto mieć jednak na uwadze, że nie wszystkie instalacje są równie wydajne i posiadają podobne rozwiązania techniczne, tak więc jeśli planujemy zakup nowego auta z LPG, powinniśmy odpowiednio wcześniej zorientować się w bieżącej sytuacji na rynku.

Najlepszy wybór jeśli chodzi o relację jakości i wydajności do ceny to bez dwóch zdań sekwencyjna instalacja gazowa – w nowych autach sprzedawanych w salonach innej opcji raczej nie będziemy mieć, a jeśli zamierzamy przerabiać używany samochód na LPG, najlepiej zrobić to w jakimś renomowanym zakładzie, ponieważ za nieprawidłowe działanie instalacji gazowej najczęściej odpowiada nie silnik czy użytkownik auta, a właśnie osoba montująca cały układ w samochodzie. Naprawa (lub wymiana na właściwy) takiego niefachowo zamontowanego układu LPG potrafi być bardzo kosztowna, dlatego należy korzystać z usług odpowiednio wykwalifikowanych i sprawdzonych mechaników.

Bardzo ciekawe rozwiązanie wdrożyła na przykład Škoda: zleciła opracowanie instalacji LPG do kilku modeli swoich aut renomowanej firmie Landi Renzo, dzięki czemu cena takiej instalacji gazowej jest relatywnie niska, a sama instalacja jest indywidualnie dostosowana do każdego z wybranych modeli (włączając w to nawet długość i kształt stosowanej instalacji elektrycznej). To pozwala utrzymać cenę samochodu z fabrycznym autogazem na poziomie przystępnym dla przeciętnego Kowalskiego, co z kolei przekłada się już bezpośrednio na stan naszego środowiska naturalnego…

Nowe wcielenie Smarta

Nowe wcielenia smartaGdy mowa o Smarcie, zapewne znacząca większość z nas automatycznie przywołuje na myśl fortwo.
I nic w tym dziwnego to w końcu flagowy model, którego po 7 latach lekkich zabiegów kosmetycznych, wreszcie porządnie klepnięto tu i ówdzie, by nadać mu nowych kształtów. Czy jednak wyszło mu to na lepsze?

Pierwszy na świecie podwodny samochód

W najśmielszych nawet marzeniach nie przypuszczałem, że uda mi się dożyć czasów, kiedy tym samym pojazdem będzie można normalnie poruszać się po drogach oraz po wodzie, a nawet pod jej powierzchnią. Tymczasem Frank Rinderknecht, szef szwajcarskiego studia designerskiego Rinspeed, udowodnił, że coś, co wcześniej oglądaliśmy jedynie w filmach, można urzeczywistnić. Sam Rinderknecht przyznał zresztą wprost, że główną inspiracją do stworzenia samochodu sQuba był… James Bond i jego auto z filmu „Szpieg, który mnie kochał” z 1977 roku.

O ile jednak sekwencja podwodnych zdjęć z Bondem była tylko sprytnym fotomontażem, o tyle sQuba naprawdę potrafi się poruszać pod wodą. Dodajmy, że nie po dnie – samochód Rinderknechta „unosi się” w wodzie na głębokości maksymalnie 10 metrów. Napęd jest zapewniany przez trzy silniki elektryczne, z których jeden pracuje wyłącznie podczas jazdy po drodze na lądzie (maksymalna prędkość wynosi 120 km/h, a przyspieszenie od 0-100 km/h zajmuje 7,1 sekundy), a dwa pozostałe odpowiadają za pracę silników strumieniowych w zanurzeniu. Na powierzchni wody maksymalna prędkość wynosi 6 km/h, natomiast pod wodą 3 km/h.

samochód squba na powierchni wody i w zanurzeniu

sQuba czuje się w wodzie jak ryba, doskonale sprawdza się także na lądzie (źródło grafiki: Pinterest)

sQuba jest celowo zaprojektowany na bazie sportowego Lotusa Elise w wersji cabrio, dzięki czemu konstruktor miał o wiele łatwiejsze zadanie projektując system zanurzania się (wóz waży tylko 920 kilogramów), zwiększyło to także bezpieczeństwo pasażerów, którzy z łatwością mogą opuścić pojazd w razie sytuacji awaryjnej – zamknięta kabina mogłaby to uniemożliwić. Kolejną ciekawostką jest fakt, że sQuba jest w pełni odporny na słoną wodę, dzięki czemu można nim „nurkować” nie tylko w zbiornikach śródlądowych, ale także w morzach i oceanach.

Powietrze dla pasażerów jest dostarczane przy pomocy zbiorników zamontowanych na pokładzie auta – przed zanurzeniem należy założyć aparat tlenowy identyczny z tymi używanymi przez nurków. W razie opuszczenia pojazdu przez pasażerów sQuba automatycznie się wynurza, choć zdecydowanie bardziej godnym podziwu faktem jest to, że samochód ten potrafi się poruszać całkowicie samodzielnie po drogach dzięki bardzo zaawansowanemu technologicznie systemowi laserów firmy Ibeo.

Jeśli chodzi o cenę, to zbudowanie funkcjonalnego prototypu, który został zaprezentowany podczas Targów Samochodowych w Genewie w 2008 roku kosztowało ponad 1,5 miliona dolarów amerykańskich, choć Rinderknecht zapowiadał, że jeśli pojazd wejdzie do produkcji, to jego cena będzie niższa niż Rolls-Royce’a. Dokładniejszych danych na temat ceny pierwszego na świecie podwodnego samochodu nie udało mi się niestety zdobyć, ale pewne jest, że seryjna produkcja nie ruszyła – sQuba pozostanie więc bardzo ciekawą zabawką dla naprawdę bogatych.

Kiedy opłaca się przedłużyć gwarancję na samochód?

Od pewnego czasu niemal wszystkie produkty, które mogą ulec awarii, są dostępne z opcją dokupienia dodatkowego ubezpieczenia – najczęściej dzieje się tak w przypadku sprzętu RTV i AGD, jednak w branży samochodowej podobne rozwiązania także są powszechnie spotykane. Przed zakupem tego rodzaju ubezpieczenia (choć najczęściej sprzedawane jest ono pod nazwą „przedłużona gwarancja”) warto się jednak zastanowić i na spokojnie rozważyć wszelkie za i przeciw.

mechanik naprawiający układ jezdny samochodu

Przed wykupieniem dodatkowego ubezpieczenia warto skalkulować koszty (źródło grafiki: Pinterest)

Jeśli kupujemy w salonie nowy samochód, dla którego producent przewiduje w standardzie dwu- lub trzyletni pakiet gwarancyjny, możemy zakładać, że mniej więcej na taki okres zakładana jest żywotność najbardziej awaryjnych podzespołów auta. W takim przypadku dodatkowe ubezpieczenie może się okazać bardzo dobrym wyborem, ponieważ uchroni nas przed wydatkami związanymi z naprawami auta w relatywnie niedalekiej przyszłości – szczególnie w kontekście faktu, że kupując samochód z gwarancją u dealera najprawdopodobniej nabywamy go z nadzieją użytkowania dłużej, niż obowiązuje podstawowy pakiet gwarancyjny.

Nieco inaczej sytuacja przedstawia się dla aut używanych: tutaj trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników dodatkowych. Najważniejsza jest ilość już przejechanych kilometrów oraz przebieg – żaden ubezpieczyciel nie doubezpieczy nam samochodu, jeśli ma on ponad 7 lat lub ma przejechane ponad 150-170 tysięcy kilometrów, bo taki wóz będzie dla ubezpieczyciela jedynie obciążeniem finansowym. To właśnie z tego względu praktycznie wszystkie towarzystwa wolą ubezpieczać nowe samochody z gwarancją niż auta intensywnie użytkowane.

Kolejna sprawa to kwestia samych kosztów, bo to od nas zależy, jaki pakiet ubezpieczenia dodatkowego sobie dokupimy. Trzeba jednak pamiętać, że im szerszy pakiet, tym wyższa jego cena, warto więc skalkulować potencjalne oszczędności na naprawie poszczególnych podzespołów i porównać z kosztem usług u zaprzyjaźnionego mechanika. Oczywiście obowiązuje tu zasada, że w droższym pakiecie darmowych usług jest znacznie więcej niż w podstawowym.

Na koniec zaś sprawa najważniejsza: niezależnie od tego, czy mamy najbogatsze ubezpieczenie dodatkowe, czy też pakiet najmniejszy, pamiętajmy, że wymianie w jego ramach podlegają jedynie części, które uległy nieoczekiwanej awarii – podzespoły, które się normalnie zużywają (dobrym przykładem są klocki hamulcowe lub elementy zawieszenia), musimy zawsze wymieniać na własny koszt.

Więcej informacji o dostępnych pakietach gwarancyjnych znajdziesz TU.

Garść faktów na temat bezpośredniej likwidacji szkód

Bezpośrednia likwidacja szkód zdobywa sobie coraz większe grono zwolenników wśród polskich kierowców, ponieważ rozwiązanie to oszczędza naprawdę wiele czasu i jest mniej pracochłonne dla poszkodowanego w wypadku kierowcy niż standardowy tryb postępowania, z którego korzystaliśmy jeszcze do niedawna. BLS nie jest jednak uniwersalnym remedium na wszystko i skorzystanie z tego rozwiązania wymaga spełnienia kilku określonych warunków. Jakie to wymagania?

zderzenie samochodu z drzewem

W przypadku takiego zdarzenia nie skorzystamy z bezpośredniej likwidacji szkód (źródło grafiki: Pinterest)

Przede wszystkim o zaistniałej szkodzie musimy poinformować wyłącznie naszego ubezpieczyciela. Jeśli zgłosimy zdarzenie do towarzystwa ubezpieczeniowego sprawcy wypadku, stracimy możliwość skorzystania z bezpośredniej likwidacji szkód i będziemy zmuszeni przejść standardową „drogę przez mękę”. Warto się więc wyzbyć starych nawyków i zawiadamiać wyłącznie naszego ubezpieczyciela.

Kolejny ważny warunek jest taki, że BLS ma zastosowanie WYŁĄCZNIE w przypadku kolizji 2 samochodów – zarówno większa ich liczba, jak też na przykład zderzenie z przydrożnym słupem lub drzewem automatycznie powodują konieczność skorzystania ze standardowej ścieżki postępowania.

Następna sprawa to miejsce wystąpienia zdarzenia drogowego – aby skorzystać z BLS musi ono mieć miejsce na terenie Polski, a OBAJ uczestnicy kolizji muszą mieć wykupione ubezpieczenie krajowe. Oznacza to, że nie skorzystamy z bezpośredniej likwidacji szkód jeśli będziemy mieć stłuczkę za granicą, a także w przypadku, gdy zderzymy się z autem ubezpieczonym poza granicami Polski.

Bardzo ważne jest też, aby pamiętać, że bezpośrednia likwidacja szkód dotyczy wyłącznie szkód powstałych w naszym pojeździe i jego wyposażeniu – musimy być jego właścicielem. Jeśli więc podczas kolizji ucierpiał nie tyko samochód, ale także ktokolwiek z przebywających w nim pasażerów, ich obrażenia i wnioski o związane z tym odszkodowanie należy składać do ubezpieczyciela sprawcy wypadku.

Na koniec zaś sprawa, o której wielu kierowców zapomina: dokumentowanie zaistniałego zdarzenia. Na potrzeby BLS musimy przedstawić ubezpieczycielowi oświadczenie sporządzone przez sprawcę wypadku, chyba że wezwaliśmy Policję – w takim wypadku ubezpieczyciel zadowoli się informacją, że sprawca został ukarany odpowiednim mandatem.

Samochód z kratką – czy i komu się takie rozwiązanie opłaca?

Likwidacja w kwietniu 2014 roku ulg podatkowych dla przedsiębiorców kupujących służbowy samochód z kratką przyniosła ze sobą sporo zmian na rynku – najważniejszą z nich było zniesienie możliwości odliczenia pełnej kwoty VAT przy zakupie, jeśli samochód będzie użytkowany także do celów prywatnych. Bezpośrednią konsekwencją tego stanu rzeczy był w salonach zauważalny spadek sprzedaży aut przeznaczonych do użytku firmowego, wzrósł natomiast odsetek przedsiębiorców preferujących leasing samochodowy jako opcję bardziej opłacalną.

Nie znaczy to jednak, że możliwość odliczenia pełnego VAT zniknęła całkowicie, jest ona jednak obwarowana tak wieloma warunkami, że mało któremu przedsiębiorcy kalkuluje się próba ich spełnienia. Spójrzmy, jak to wygląda w praktyce.

Zasadniczym warunkiem jest użytkowanie takiego auta wyłącznie do celów służbowych, przy czym obowiązuje tu ustawowe ograniczenie wyłączające auta czteromiejscowe posiadające kratkę pomiędzy przedziałem pasażerskim a przestrzenią bagażową. Według obecnie obowiązujących wymogów samochody osobowe mogą być uznane za przeznaczone wyłącznie do celów służbowych, jeśli posiadają tylko dwa miejsca oddzielone kratką od bagażnika, a sama przestrzeń bagażowa została powiększona poprzez usunięcie tylnej kanapy. Ten wymóg dotyczy każdego samochodu, który przed wspomnianą wyżej przeróbką posiadał mniej niż 493 kg ładowności.

brązowa skoda roomster

Tego rodzaju auta od 1 kwietnia 2014 nie muszą już mieć kratki, jeśli nie są użytkowane wyłącznie do celów służbowych (źródło grafiki: Pinterest)

Jeśli flota danego przedsiębiorcy składa się z aut nie spełniających powyższych wymogów, a nadal chce on odliczyć pełny VAT, musi zgłosić ten fakt Urzędowi Skarbowemu oraz prowadzić szczegółową ewidencję użytkowania każdego auta, jak również zawrzeć w wewnętrznych regulaminach firmy zapisy dotyczące sposobów użytkowania samochodu. Ponadto muszą się w regulaminie znaleźć zapisy precyzujące sposoby weryfikacji i egzekwowania użytkowania floty przez pracowników wyłącznie do celów służbowych. W tym kontekście trudno się dziwić, że leasing dla firm stał się tak popularny w ciągu ostatniego roku.

Z tego też względu wiele firm decyduje się na skorzystanie z przewidzianego przez ustawę odliczenia VAT w wysokości zaledwie 50% (na finansowanie oraz koszty eksploatacji), ponieważ w tym przypadku nie ma obowiązku przedstawiania dowodów na właściwe użytkowanie poszczególnych samochodów, można także nie montować kratki w takim aucie. Pewnym minusem w tej sytuacji jest fakt, że przynajmniej do końca czerwca bieżącego roku przedsiębiorcy nie będą mogli skorzystać z odliczenia VAT od paliwa kupowanego do takich samochodów. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy i jakie zmiany zostaną do ustawy wprowadzone w najbliższej przyszłości.

Wyraźnie widać więc, że w 2015 roku samochód z kratką staje się coraz większym przeżytkiem choćby z uwagi na zbyt duży nakład pracy związany z udokumentowaniem użytkowania zgodnie z przeznaczeniem i ustawą – dla większości firm jest to niepotrzebne i nieopłacalne zarówno w wymiarze czasowym, jak i finansowym.

Niemniej, marka ŠKODA przekonała do siebie liczne grono Klientów, których wciąż przybywa.Oferowane samochody flotowe  ( z kratką )  gwarantują doskonałą jakość, funkcjonalność oraz przestronność ponadczasowego designu wnętrz. Najważniejsza jednak jest relacja ceny do jakości. Mottem marki ŠKODA –  samochód z kratką marki ŠKODA spełni Twoje oczekiwania!.

FUNstar – pickup Škody

skoda funstarTen niewielki pocieszny pickup to dzieło 23 stażystów Szkoły Zawodowej Škoda Auto, którzy nad jego projektem  pracowali od listopada ubiegłego roku. Nie wszystko zostało jeszcze dopieszczone, jednak to, co w FUNstarze najważniejsze już wiemy.