Articles for the Month of Sierpień 2014

Prezent dla mężczyzny, czyli przeżycia dla prawdziwych facetów

Ci wspaniali mężczyźni na swych stalowych rumakach… Chodzi oczywiście o motocykle – nie ma chyba faceta, który choćby przez chwilę nie marzył o tym, żeby poczuć prawdziwą, nieskrępowaną wolność i mknąć przez Polskę jak wiatr na swym dwukołowym rumaku… I chociaż bardzo często rzeczywistość wymusza na nas korzystanie z samochodów (bo wygodniej i bezpieczniej, bo nie pada na głowę i tak dalej), to gdzieś tam w głębi serca każdego z nas marzenia o jeździe motocyklem są wciąż żywe i co jakiś czas dają o sobie znać.

prezent dla mężczyzny - przejażdżka chopperem

prezent dla mężczyzny – przejażdżka chopperem (fot. Katalog Marzeń)

Zawartość gazu w gazie, czyli parę słów o samochodowym LPG

Znak stacji LPGTrudno jest dokładnie oszacować liczbę polskich kierowców korzystających w swoich samochodach z instalacji na gaz LPG, ale nie ulega najmniejszej wątpliwości, że jest to liczba niemała – bądź co bądź, LPG jest relatywnie tanim paliwem, co w dzisiejszych czasach ma ogromne znaczenie. Rzecz jasna jest to także paliwo ekologiczne, ale akurat ten aspekt zwykle odgrywa naprawdę niewielką rolę podczas podejmowania przez nas decyzji o zakupie i montażu instalacji LPG w aucie.

 

Czy Syrena wróci na linie produkcyjne?

Po niedawnych doświadczeniach z próbą wskrzeszenia „Warszawy” do informacji dotyczących potencjalnego wznowienia produkcji „Syreny” podszedłem z ogromną ostrożnością i dystansem. Na całe szczęście okazało się, że w tym przypadku sprawa wygląda zupełnie inaczej i że być może już za jakiś czas po polskich ulicach będą jeździć współcześnie wytwarzane „Syrenki”. Zacznijmy jednak od początku…

Losy legendarnej „Syreny Sport” znają chyba wszyscy, którzy choć odrobinę interesują się polską motoryzacją. Mamy już nawet w kraju dwie jeżdżące repliki tego pięknego auta, za co wielki szacunek dla ich konstruktorów – ogrom pracy, jaki musieli włożyć w odbudowę tych aut wyłącznie na podstawie kilku zachowanych fotografii, był po prostu niewyobrażalny. I chyba właśnie z tego powodu pewien młody człowiek, studiujący na Politechnice Wrocławskiej, postanowił nieco zmienić ten stan rzeczy – podjął bowiem trud stworzenia dokumentacji technicznej „Syreny Sport”. Tyle tylko, że nie tej starej, a zaprojektowanej od nowa na bazie tamtego wozu.

Nowa

Nowa „Syrena Sport” w całej krasie – to naprawdę piękne auto (źródło grafiki: interia.pl)

Dość szybko znaleźli się i inni pasjonaci, którzy wsparli pomysłodawcę w jego wysiłkach, i w taki sposób powstał kilkuosobowy zespół, którego dziełem jest projekt samochodu o dość sportowej sylwetce, który można byłoby z powodzeniem wprowadzić do masowej produkcji. I chociaż na chwilę obecną sponsorów jest zbyt mało, by o takiej produkcji myśleć, zespół kompletuje dokumentację w taki sposób, by dało się w każdej chwili wystartować z wytwarzaniem nowej „Syreny Sport”.

Nadwozie miałoby być wykonane z lekkich tworzyw sztucznych (wóz ważyłby poniżej 1000 kg), natomiast jednostką napędową byłby czterocylindrowy silnik benzynowy o mocy 280 KM, co zaowocowałoby przyspieszeniem od 0-100 km/h w granicach poniżej 5 sekund, natomiast maksymalna prędkość auta wynosiłaby 250 km/h. Warto dodać, że planowane jest użycie jednego z już dostępnych na rynku silników, co obniża koszty produkcji dość znacznie. Mimo to nadal nie wiadomo, czy uda się projekt doprowadzić do fazy realizacji – ja osobiście trzymam za to kciuki!

New Warsaw: koszmar na kółkach dla nowobogackich

W normalnych okolicznościach pewnie ucieszyłbym się z informacji, że we Wrocławiu powstaje polski projekt samochodu, który w założeniu ma rozsławiać polską motoryzację na świecie – idea szczytna, a naszemu przemysłowi samochodowemu przydałby się jakiś sensowny wóz do produkcji. Problem w tym, że New Warsaw, bo tak został ochrzczony model, o którym mówię, w mojej ocenie nie nadaje się do niczego. A przynajmniej do niczego pożytecznego. Dlaczego tak uważam?

Sprawa jest prosta: New Warsaw to samochód, który został zaprojektowany z myślą o tym, by kupowali go ludzie mający bardzo dużo pieniędzy i bardzo mało poczucia estetyki (oraz zdrowego rozsądku). Wszystko w tym samochodzie jest przesadzone, od ceny zaczynając – wynosi ona „zaledwie” 1,5 miliona złotych! Fakt, że auto będzie wyprodukowane w bardzo limitowanej serii, bo jedynie w jedenastu egzemplarzach, ale mimo to w tej cenie można sobie kupić coś zdecydowanie ciekawszego stylistycznie, o osiągach nawet nie wspominając.

Nowa Warszawa ma bowiem być zbudowana na bazie BMW M5 E60 (płyta podłogowa, zawieszenie i układ napędowy), co oznacza, że długość wozu wyniesie 4,88 metra, szerokość 1,98 metra, a wysokość 1,42 metra. Do tak niskiego auta projektant postanowił domontować wielkie, 22-calowe koła, dzięki czemu karoseria pozbawiona jakichś szczególnych walorów estetycznych (mówiąc inaczej: zupełnie bez wyrazu) staje się pokraczna, co doskonale widać zwłaszcza na trzecim zdjęciu.

New Warsaw... (źródło grafiki: moto.wp.pl)

New Warsaw… (źródło grafiki: moto.wp.pl)

...pięknie wygląda na komputerowo wygenerowanych zdjęciach... (źródło grafiki: moto.wp.pl)

…pięknie wygląda na komputerowo wygenerowanych zdjęciach… (źródło grafiki: moto.wp.pl)

...a tak New Warsaw wygląda naprawdę (źródło grafiki: interia.pl)

…a tak New Warsaw wygląda naprawdę (źródło grafiki: interia.pl)

Na tym jednak nie koniec: najnowsze wcielenie legendarnej Warszawy ma być wyposażone w silnik o mocy oscylującej wokół 600 KM (choć pojawiają się i doniesienia o wykorzystaniu oryginalnej jednostki z BMW o mocy 507 KM), który byłby w stanie rozpędzić tę dwutonową potworność do prędkości maksymalnej około 330 km/h (od 0-100 km/h ma przyspieszać w 4,5 sekundy). Jeśli wierzyć zapewnieniom projektantów i twórców, wyposażenie wnętrza będzie bardziej luksusowe niż to spotykane w najbardziej luksusowych autach innych producentów (jest np. przewidziany skuter elektryczny chowany pod podłogą samochodu – pozostawiam to bez dalszego komentarza), ale jeśli brać pod uwagę zdrowy rozsądek, to na kołach o średnicy 22 cali i profilu 255/30 z przodu i 295/25 z tyłu komfortowo i wygodnie jeździć się nie da, bo w środku czuć będzie każdy kamyczek i każdą nierówność.

Pozostaje cierpliwie czekać do października tego roku, bo wtedy właśnie ma zostać zaprezentowany gotowy prototyp – ciekawi mnie tylko, ile egzemplarzy New Warsaw sprzeda się w Polsce i czy w ogóle jakikolwiek…